wtorek, 18 kwietnia 2017

Nasza Wielkanoc




Święconka:


Śniadanko:


Deserek:


 Pascha na kolorowo

 Zajączek był szczodry w tym roku ;)

 I najważniejszy prezent- Titanic z klocków :) Radość była wielka!


I już po. Jak zawsze przygotowania i wszystko z tym związane trwało znacznie dłużej niż same święta.. Wielkanoc 2017 za nami. Było wesoło, smacznie i.. zimno. Niestety pogoda nie dopisała. W niedzielę mieliśmy mix totalny i 4pory roku, bo rano jak jechaliśmy do kościoła było tylko 3stopnie i padał deszcz, potem śnieg (szok!), a po południu wyszło i zaświeciło słońce. Na jakieś 2-3 godziny. W poniedziałek było jeszcze chłodniej i prawie cały dzień padało..

 Pierwszy dzień świąt spędziliśmy u mamy, z siostrą, ciocia i wujem. A w poniedziałek tradycyjnie u teściowej i brata męża. Junior rano dla tradycji oblał mnie wodą i potem powtórzył to u babci i oblewał babcie, ciocie i kuzynki ;) Oczywiście jak zawsze mało mu było zabawy i wczoraj wieczorem nie chciał jeszcze wracać do domu, ale jakoś się udało go przekonać.

 Dziś Młody ma jeszcze wolne i lenimy się w domu. Zimno jest strasznie, więc nawet nie chce nam się wychodzić nigdzie. Kwiecień jest bardzo nieudany jeśli chodzi o pogodę :/ Mam nadzieję, że maj będzie lepszy. Zwłaszcza o początek maja się martwię, bo mamy plan, żeby jechać na majówkę nad morze! Jedziemy w to samo miejsce, co zawsze na jeździmy na majówki- kierunek Międzyzdroje :-) Do tego samego pensjonatu, pokoje już zamówione. Sprawdzone miejsce. Wybieramy się z przyjaciółmi i ich dwiema córkami, więc Junior będzie miał towarzystwo do zabawy. On jak i my nie możemy się doczekać! Jeszcze tylko półtora tygodnia.. Żeby tylko fajna pogoda była pliss.. W zeszłym roku nie byliśmy, bo akurat 30-go kwietnia było wesele kuzynki, ale w tym roku jedziemy nad morze :-) Bardzo sie cieszę!!

 Ale jeszcze "po drodze" czeka nas kilka spraw do załatwienia np. jutro msza św. w intencji małej J. od całej grupy przedszkolnej -kolegów i koleżanek z rodzicami. W piątek natomiast Junior jest zaproszony do sali zabaw na urodziny Olka- kolegi z grupy. A ja na imieniny przyjaciółki B. Potem jeszcze 25-go urodziny Tymka-syna mojej przyjaciółki M. najlepszego kumpla Juniora ;-) Na weekend też mamy pewne plany związane z działką, ale to zależy od pogody.. Także przed wyjazdem na majówkę sporo jeszcze przed nami.. Miłego tygodnia wszystkim!

6 komentarzy:

  1. Apetycznie wyglądają Wasze dania i słodkości. Kolorowa pascha prezentuje się cudnie!
    O, to będziecie "blisko" mnie :) My na majówkę obieramy inny kierunek, ale też modlimy się o pogodę. U nas święta tak samo zimno i pod względem aury nieciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mieliście pyszne i kolorowe te święta ! :) My niewiele siedzieliśmy przy stole, ciągle nas gdzieś nosiło - i nawet pogoda nas nie powstrzymała przed górską wspinaczką (choć w pewnym momencie zaczął padać śnieg).

    Też mam nadzieję, że majówka będzie trochę bardziej udana pod względem atmosferycznym - bo już mi się za tą wiosną (a nawet latem) niesamowicie tęskni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O Łajbek. To zabawka numer jeden Wiktora. Teraz przejął ją Oskar i też uwielbia się nią bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo paskudnej pogody, Swieta mieliscie udane, to najwazniejsze. :)

    Nasze w sumie tez minely przyjemnie, pogoda dopisala az za bardzo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieliście cudowne Święta!!pozdrawiam i nadrabiam!

    OdpowiedzUsuń