Dziś rano zrobiłam drugi test (chyba, żeby się upewnić) i już po kilku sekundach pokazały się dwie grube wyraźne krechy. Jeszcze się nie ciesze, jeszcze za wcześnie, ale nadzieja jest. Być może uspokoję się trochę i dotrze to do mnie po pierwszej wizycie u lekarza. Chociaż niekoniecznie, bo tyle się nasłuchałam i naczytałam na blogach, że na 1 wizycie było wszystko ok, a potem kończyło się źle.. Wszystko jest możliwe. Lekarze też czasem potrafią nieźle nastraszyć :/ Wiem, że zaraz napiszecie mi, że nie powinnam tak myśleć i że będzie dobrze, ale tego nie wie nikt. Nauczona wcześniejszym doświadczeniem wolę się nie nakręcać, nie cieszyć, nie planować. Bo wtedy ucieszyłam się bardzo, mój mąż też, a później były łzy i żal, że się nie udało ;( Nie chcę znów tego przeżywać. Po raz trzeci.
Naprawdę staram się myśleć pozytywnie i jestem dziwnie spokojna. Piersi bolą nadal, bardzo często, brzuch czasami też- choć to nie ból ani kłucie tylko takie dziwne uczucie.. Poza tym zero innych objawów, nie jestem zmęczona ani senna, mam normalny apetyt, czuję się całkiem normalnie. Zobaczymy jak to będzie dalej..
Żeby za dużo nie myśleć staram się być stale czymś zajęta i oprócz codziennych obowiązków dużo czytam i oglądam fajne filmy, czasem chodzę na zakupy. Muszę zająć czymś głowę ;) I tak mijają mi dni, na czekaniu... Jak będzie się coś działo niepokojącego odezwę się na pewno. Dziękuję Wam za gratulacje i wsparcie :*
Ja Ci mówię że jest dobrze :-)
OdpowiedzUsuńNie myśl tak pesymistycznie. Nie wolno Ci :-)
ja też na poczatku starałam się podchodzic z dystansem i nie przywiązywac do tego odmiennego stanu - może to brzmi dziwnie ale taką sobię bariere ochronna zrobiłam dla własnego dobra, także świetnie cie rozumiem. Oczywiście trzeba myslec optymistycznie i ty na pewno tak myslisz tylko obawy też sa bardzo normalne. Z czasem poczujesz się na pewno pewniej :)
OdpowiedzUsuńah i tylko sie cieszyć że nie masz na razie tych różnych upierdliwości ciążowych ;) obyś aż do rozwiązania czuła się świetnie
dzięki dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki! miłego weekendu życzę.
OdpowiedzUsuńJeśli ja teraz zajdę w ciążę to pewnie będę mysleć podobnie jak Ty. Ale wierze że Wam się u da i czekam na pozytywne wieści;) Ściskam mocno!
OdpowiedzUsuńbardzo mocno trzymam kciuki żeby się udało :)
OdpowiedzUsuńNo teraz to już musi być dobrze:))wierzę w to i Ty też uwierz...teraz tylko wizyta u lekarza i oczekiwanie!
OdpowiedzUsuńAgata
Będzie dobrze, musi być!!! Zobacz przekroczyłaś już krytyczny 40 d.c., poza tym gdyby to znowu była ciąża biochemiczna, to test byłby nadal blady lub bledszy niż poprzedni, a skoro są dwie grubaśne kreseczki to znaczy, że beta rośnie i będzie dobrze. Trzymam kciuki mocno!!! Wiem co czujesz i że się boisz, bo sama też pewnie jak zajdę ponownie w ciążę będę się bała ale trzeba wierzyć, że w końcu się uda.
OdpowiedzUsuńTrzymam mocno kciuki:) Będzie dobrze. A na ciążowe objawy typu mdłości jest jeszcze czas:) U każdej z nas przebiega to inaczej - wiem to po sobie:)
OdpowiedzUsuńjak samopoczucie?
OdpowiedzUsuńbez zmian, czuję się zupełnie normalnie i nie wiem czy to dobrze.. czasami pobolewa brzuch i piersi i to wszystko. nic się nie dzieje i troche mnie to dziwi i niepokoi, bo nie jestem senna ani "uczulona" na zapachy, apetyt mam jak zawsze..
OdpowiedzUsuńczyli wszystko na dobrej drodze :)
OdpowiedzUsuńIdź do lekarza bo az się sama niecierpliwie :P
OdpowiedzUsuńwe wtorek wizyta, dam znać po, co i jak..
OdpowiedzUsuńTo czekamy :)
OdpowiedzUsuńCzekamy z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuń