@ nie ma.. Nie wiem co o tym myśleć, dzić 31dc. Rzadko mi się tak spóźnia.. Brzuch pobolewa, piersi delikatnie też, nic poza tym. Poczekam jeszcze trochę, nie będę się denerwować. I tak wiem, jestem pewna, że wredna @ nadejdzie.
Wczoraj dzwoniła do mnie przyjaciółka, żeby pożalić się na swojego chłopaka.. Jest w 8miesiącu ciąży, w kwietniu rodzi, to jej drugie dziecko, nie planowane.. Obie ciąże były nieplanowane, z zaskoczenia. I znów nachodzi mnie myśl, jakie to niesprawiedliwe.. Ona nie chciała, nie zależało jej, nie starała się w ogóle, nie brała witamin, kw. foliowego i nie dbała specjalnie o zdrowie a ma (no już prawie) dwójkę zdrowych dzieciaczków. Kocham ją jak siostrę i dobrze jej życzę, ale pytam dlaczego ja tak nie mogę? Dlaczego ona ma to czego ja tak pragnę?? I to bez żadnego wysiłku..
Tak samo jak moja młoda kuzynka 21 lat- dwuletnie dziecko. Jak zaszła w ciąże nie miała jeszcze skończonej szkoły, 2 lata do matury jej brakowały, wielka afera na całą rodzinę, wstyd, łzy itd. Na poczatku tragedia, bo rzuciła szkołe, wzięła szybki ślub, a teraz wszyscy szczęśliwi, bo Mała taka słodka i kochana.. E. siedzi teraz stale w domu i zajmuje się dzieckiem i mężem.. Zero wykształcenia, ambicji, perspektyw, planów na przyszłość, żyje chwilą i narzeka stale, że kasy mało, bo "dziecko kosztuje". No cóż trzeba było się wcześniej zastanowić.. I to jest kolejny przykład jak innym to łatwo przychodzi.. Nie chcą, a mają.. A takich przykładów jest więcej, całe mnóstwo. Nie mówię, że im zazdroszczę, bo nie chciałabym być na ich miejscu- ani przyjaciółki, ani kuzynki. Nie mają łatwo, problemy z finansami i z facetem, który nie jest aniołkiem (to moja friend). Ja mam przynajmniej kochanego męża, który o mnie dba, kocha mnie i rozpieszcza :) Ufam mu i jestem go pewna, nigdy mnie nie zawiódł. Nie zamieniłabym Go na nikogo innego i jestem z nim szczęśliwa. Mamy siebie i to nam na razie wystarcza.
Miłych Walentynek wszystkim życzę :)
trzymam kciuki i życzę wytrwałości w pisaniu bloga :)
OdpowiedzUsuńA ja jestem przekonana ze w tym roku i Ty zobaczysz upragnione baby na usg :) Może już wkrótce?
OdpowiedzUsuńdzięki dziewczyny, jesteście kochane ;) pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńWitaj! Dotrałam i bardzo mi się podoba;) Pozdrawiam i życzę 2 kreseczek na teście:)
OdpowiedzUsuńHej, doskonale Cię rozumiem. Za każdym razem kiedy ktoś zachodzi w ciążę aż mi serce pęka, zwłaszcza jeśli komuś na ciąży nie zależało. Ja czasami mam już dość właśnie tych ciągłych wizyt, badań i leczenia. Zwłaszcza po tym jak się okazało że w klinice niesłusznie zakwalifikowali nas do inseminacji, masę pieniędzy nas to kosztowało a co dopiero nerwów. Mam nadzieję że w końcu i Wam i nam się uda, życzę nam tego z całego serca. Buziaki:)Gosia www.czekajacnabociana.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńW końcu udało mi się zalogowac na pocztę i odczytałam wiadomość. Życzę wytrwałości w pisaniu, i oczywiście upragnionego Maleństwa:)))
OdpowiedzUsuńHej bardzo dobrze Cie rozumiem bo tez mam pełno znajomych którzy nie planowali nawet nie chcieli a po prostu im się udało. Jeszcze bardziej mnie szlak trafia ( przepraszam) jak widzę kolejne biedne pobite dziedziaczki w wiadomościach.. Mam nadzieje że i nam się uda bo przecież mamy tyle miłości..pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńbo życie jest cholernie niesprawiedliwie i wszystko dzieje się zupełnie nie tak jak byś chciała, jakbyś sobie zaplanowała. Po złości, na przekór. Na odwrót. Byle było pod górkę.
OdpowiedzUsuńNo ale może w tym jest takiś sens. Tylko ja go kompletnie nie rozumiem.
Hej, bardzo dziękuję za wpis na moim blogu. Wiesz..ja po poronieniu i właścicie nadal mam niestety negatywny stosunek do dziewczyn, które zaliczają wpadkę, bądź zachodzą z przypadku. W szpitalu leżała ze mną taka jedna dziewczyna...szczerze?życzyłam jej jak najgorzej. Wiem, jestem wredna, ale taka niesprawiedliwość nie mieści mi sie w głowie.
OdpowiedzUsuńAle najważniejsze, tak jak u ciebie, że spotkałam tą drugą połówke i idziemy przez życie razem.
macie rację dziewczyny niesprawiedliwość jest na tym świecie i to straszna ;/ i nic nie możemy na to poradzić.. musimy się chyba ustawić w swoją kolejkę i grzecznie czekać.. pozdrawiam Was wszystkie :)
OdpowiedzUsuń