Pogoda jest cudowna, tak mogłoby być zawsze- ciepło i kolorowo. Lubię jesień, gdy jest taka jak teraz. Spacery po dywanie z tysiąca liści i spadające kasztany, słonko grzejące w twarz i te widoki..sama przyjemność. Często chodzimy z synem nad nasz miejski staw, gdzie pływa mnóstwo kaczek i łabędzi, a Młody je obserwuje z zachwytem. Mógłby tak siedzeić i patrzeć w wózku z godzinę :) Tak samo lubi obserwować gołębie, które wędrują po rynku, jest zafascynowany ptakami i wszystkimi zwierzętami- każdego pieska i kota po drodze wita z okrzykiem radości. Nawet kury, gdy byliśmy na wsi, mu się strasznie spodobały.
Na spacerach do wszystkich się uśmiecha, podaje rękę, zaczepia starsze panie i inne dzieci w wózkach. Jest bardzo towarzyski i nie boi się obcych, ludzie go zagadują i zatrzymują się przy nas, żeby się z nim "przywitać". Wszyscy się nim zachwycają i pytają mnie czasem "czy to chłopiec czy dziewczynka?" bo taki jest ładniutki podobno.. Krzyczy na głos swoje "ba" i "da" i różne takie, aż ludzie się oglądają i śmieją z niego ;)
W domu ulubioną zabawką jest pchacz. wszędzie z nim lata i prawie się nie rozstają ;) Bardzo lubi bawić się też klockami i rozrzuca je po całym mieszkaniu- znajduję je dosłownie wszędzie, np. w pralce albo szufladzie z ubrankami. No i hitem nadal jest huśtawka- mógłby się bujać w niej pół dnia. Coraz więcej chodzi, choć nadal najlepiej wychodzi mu raczkowanie. Nie lubi chodzić w butach, woli na skarpetkach samych. Zaczął wołać "tata" choć nieśwaidomie jeszcze, bo wszystko ostatnio jest "tata". Mama jeszcze się nie doczekałam. Za równo tydzień kończy rok, ależ to zleciało.....
Ojej, już roczek ?1?... czas szybko leci.
OdpowiedzUsuńMój skończył wczoraj... nie wiem kiedy to minęło...
OdpowiedzUsuńMy tez za tydzień, w sobotę ;) Fakt, zleciało błyskawicznie.
OdpowiedzUsuńbaaaa zleciało :) a już po roczku to dopiero czas bedzie zasuwać, nim ise obejrzysz będą przygotowania do 2 urodzin - serio ;)
OdpowiedzUsuńJak ten czas szybko leci!! To już rok, I pomyśleć ile to dziecko przez rok się napracowało, aby być takim małym, samodzielnym człowieczkiem :)
OdpowiedzUsuńMusi być z niego naprawdę wesoły i towarzyski chłopczyk. Mama się spisała :)
OdpowiedzUsuńmmm, znam takiego jednego młodzieńca, równie wesołego...i wiem jedno...chce takiego samego!:D
OdpowiedzUsuń