Odkąd zmieniliśmy Młodemu fotelik na większy i może siedzieć wygodnie w stronę do kierunku jazdy samochodu, podróż z nim stała się przyjemnością. Nie ma marudzenia, wrzasku i płaczu, Junior siedzi sobie spokojnie, gada do siebie, śpiewa i obserwuje wszystko wokół. Fajnie.
Ubieranie go i przewijanie też odbywa się ostatnio w spokoju, nie wierci się już tak, nie ucieka z przewijaka, nie złości. Wielka ulga, mam nadzieję, ze już tak zostanie. Kupiliśmy kilka dni temu nocnik i zaczynamy naukę nocnikowania ;) Już to widzę.. będzie ciężko. Ale spróbować trzeba.
Wróciła do nas ładna pogoda, wreszcie przestało padać i od 2 dni jest ciepło i przyjemnie. Znowu możemy chodzić na spacery, co mnie bardzo cieszy. Zaliczyliśmy już też kilka spacerów " na nogach", synek był zachwycony i maszerował chętnie po chodniku.
Z jedzeniem trochę się poprawiło, je więcej, ale jeszcze nie tyle ile bym chciała. Nie gotuję mu już osobno, je to co my i mu smakuje. Mleko pije teraz 3razy dziennie po 160-200ml. Nadal najbardziej lubi chrupki, banany i parówki. Ubrania nosi na rozmiar 80 i jeszcze długo myślę z nich nie wyrośnie, bo jest drobny i chudziutki. Codziennie podaję mu tran i wit. C w kropelkach na wzmocnienie i odporność. Czasem pije też wapno w syropie o smaku bananowym. A Wy podajecie swoim roczniakom jakieś witaminy, preparaty na wzmocnienie?
Mówi dużo, ale po swojemu i trudno coś zrozumieć, więc trzeba się domyślać o co mu chodzi. Umie pokazać jak jest głodny i chce mu się pić. Robi papa, kosi-kosi, daje wszystkim "cześć" i daje buziaka jak sie go poprosi ;) Rozpoznaje różne przedmioty i nasze rzeczy, wie co jest mamy, co taty, kto to babcia, ciocia. Nie boi się obcych i chętnie do każdego idzie- na kolana i na ręce. Jest bardzo towarzyski ;) To tyle na dziś, cdn.
ps. Dziękuję za Wasze rady i pomysły!!
ps.2 Stefanka (w-pogoni-za) czy mogę dostać namiary na tw. bloga? Bardzo proszę :)
My też kupiliśmy nocnik, ale jak na razie to Miłosz boi się na nim siedzieć;/ a jak nie siedzi to się nim bawi;/ więc na razie schowałam aż będzie trochę starszy za jakiś czas spróbujemy jeszcze raz.
OdpowiedzUsuńJa daję tylko tran z wit. D
Pozdrawiamy
my też mamy nocnik od paru ładnych m-cy ale mi sie nie chce za to zabierać, czekam do wiosny/lata aż będie ciepło i wtedy ściagnę pampka i nie se dzieje wola nieba... ;)
OdpowiedzUsuńZ jedzeniem sie nie przejmuj, wiem, ze to sie tak łatwo mówi ale ja też różne przeboje jedzeniowe przechodziła i nie raz mi to sen z powiek ściągało. Teraz nauczyłam się już wyluzować. Jeśli Pola nie ma ochoty to nie je, jesli zje mnie to widać tyle jej potrzeba, nie wkurzam się już. Wiem, że zawsze przychodzi moment w którym nadrabia swoje słabsze dni
buziak od wirtualnej ciotki dla małego Ineskowego! Dawać tu porady wszelkie, bo bede kiedyś korzystać!:)
OdpowiedzUsuńJa daję Juvit Multi. Myślę też nad tranem.
OdpowiedzUsuńzapomniałam napisać. Ja preparatów nie daję, mam kupiony Cebion i Pola go w sumie chyba dostała może z 5 razy. Nie jestem zwolenniczką takich sztucznych witamin.
OdpowiedzUsuńKiedyś usłyszałam od pewnej Pani pediatry ze odporonośc dziecka (i dorosłego również) to odpowiednia dawka snu + spacery + dieta.
Jestem zdania ze jesli rzeczywiście są jakies braki to można sie suplementować ale tak do dawać chemii nie lubię.
Inesko, ja trochę nie na temat... Kiedy pierwszy raz weszłaś na mojego bloga, od razu powędrowałam na Twój profil, ale wywnioskowałam z niego, że nie prowadzisz swojego bloga. To pewnie przez ten tytuł, który mamy dokładnie identyczny!:-] Dziś po Twoim komentarzu kliknęłam na Twój profil raz jeszcze i znalazłam Cię tutaj, ależ ze mnie gapa! Nadrabiam teraz zaległości, bo uwielbiam poznawać nowe blogi:-]
OdpowiedzUsuń