Byliśmy dziś na szczepieniu (odra, świnka, różyczka) Junior zniósł je bardzo dzielnie, płakał tylko kilka sekund dosłownie i już było dobrze. Pani doktor go wcześniej, jak zawsze, zbadała- wszystko ok, pielęgniarka go zważyła- 9, 1 kg. a w poczekalni spotkałam dawno niewidzianą koleżankę z córką i pogadałyśmy troche, bo obie czekałyśmy w kolejce do szczepienia.
Mamy znów spokój na prawie pół roku, bo następne szczepienie w 18m.ż. Na początku życia Juniora te szczepienia były co chwile, wydaliśmy na nie sporo kasy, bo szczepiliśmy praktycznie na wszystko prawie szczepionkami skojarzonymi, a teraz luz. Baliśmy się tych wszystkich strasznym chorób, tyle się o tym mówi i pisze, więc woleliśmy "chuchać na zimne" i zapobiegać skoro jest taka możliwość. Nie było szkoda nam pieniędzy, bo zdrowie syna najważniejsze Wolałam uniknąć tych okropnych pneumokoków, meningokoków i rotawirusów.
Wczorajsza noc nie była ciekawa, bo Młody płakał przez sen chyba z 4 razy budząć mnie co 2godz. Nie wiem co mu było i boję się co to będzie dziś w nocy po szczepieniu, bo różnie może być. Choć wszystkie poprzednie szczepienia zniósł bez jakiś rewelacji, nie miał gorączki, nie budził się w nocy i wszystko było ok. Oby dziś też się tak udało!
Ostatnio mamy problem z zasypianiem. Synuś nie chce iść spać ani w dzień ani wieczorem. Tak jak do tej pory nie było z tym problemu, teraz od tygodnia jest masakra :( Właściwie od urodzenia Junior zasypiał w swoim łóżeczku, sam, bez kołysania, noszenia go, siedzenia przy nim itd. Teraz jak w dzień na drzemkę go nie pobujam z 5-10min to nie uśnie. Nie i koniec! Wariuje w łożeczku, wstaje, kładzie się, rzuca misiami, nakrywa się kocykiem, płacze, ale spać nie chce, choć widać, że jest zmęczony i był kilka godzin na nogach. Podobnie jest wieczorami. Po kąpieli i wypiciu mleka zasypiał momentalnie ok 20.0- 20.20. Teraz po mleku domaga się jeszcze herbatki, a potem trzeba przy min siedzieć lub bujać go i przez ostatnie dni zasypiał dopiero ok 21.0, szok!! Jesteśmy z mężem strasznie wkurzeni z tego powodu, bo do tej pory tak nie było i mieliśmy wieczór dla siebie. A teraz na nic nie mamy czasu... Mam nadzieję, ze to mu wkrótce przejdzie i wszystko wróci do normy, ale czarno to widzę :(
ineska, zmiany rozwojowe w mózgu zachodzą, tak bywa z dziećmi :( Wiem, że się męczysz ale on też pewnie nie kuma za bardzo co się z nim dzieje - kiedyś mi to wytłumaczyła nasza pediatra. To się zmienia z dnia na dzień, w krótkiej chwili. Może być tak, że będzie chciał zasypiać z Tobą lub z tata, a może za 3 dni znowu będzie sam w łóżeczku spał.
OdpowiedzUsuńArtur też niedługo będzie na to szczepiony. Bardzo się boje, jak zawsze z resztą. Mam nadzieję że sytuacja z zasypianiem się unormuje. Nie mam dobrych rad niestety.
OdpowiedzUsuńehh ten Junior, ciągle Wam coś funduje. Mamuśka, dasz radę!
OdpowiedzUsuńMój Marecki też zasypia bez większych problemów, chyba że problemem jest fakt, że trzeba do niego iść po 5 razy co 15 min i podać smoka uciekiniera :) Ale co to dla nas ;) Jest dobrze, ale w głębi mam taką obawę, że kiedyś to się zmieni. Ale wtedy też damy radę :P Dzięki za słowa pocieszenia, trzeba się wspierać!
OdpowiedzUsuńz tym usypianiem u nas tez sie pozmieniało .... trzymam kciuki żeby u was to był jednorazowy wybryk ;)
OdpowiedzUsuńPola akurat na to szczepienie zareagowało (po raz pierwszy odkąd była szczepiona) w 9 dobie nastąpiła reakcja poszczepienne bo tak własnie może być po tej szczepionce