poniedziałek, 28 stycznia 2013

Ciąg dalszy o Juniorze :)

 Synek siedzi właśnie koło mnie i wali w swój bębenek i robi przy tym mnóstwo hałasu ;) Oprócz grania na swoich (licznych) instrumentach lubi też bardzo wszelkie sprzęty- telefony, laptopy, kable, piloty itd. To zresztą chyba większość dzieci uwielbia z tego co obserwuję ;)
 Zawsze, za każdym razem, gdy skończy się pranie Junior pomaga mi dzielnie, wyciągając rzeczy z pralki i podając mi pokolei. On wyjmuje i podaje, a ja wieszam na suszarce wiszącej nad wanną, bo Junior nie sięgnie sam ;) Bardzo chciałby też asystować mi przy wyjmowaniu naczyń ze zmywarki, ale na to mu nie pozwalam i staram się zając go czymś innym, żeby nie przeszkadzał, bo najchętniej to wskoczyłby cały do tej zmywarki ;) Urwis jeden! Także wszystkie sprzęty w domu są ciekawe i stanowią pole do zabawy dla Juniora. Ale powinnam się cieszyć, że tak bardzo chce mi pomagać :)

 Poza tym synuś uwielbia jak mu się śpiewa, w tv najlepiej lubi oglądać reklamy i teledyski oraz wszystkie programy, gdzie śpiewają. To go fascynuje. Jak tylko słyszy muzykę w radiu czy tv to przerywa zabawę i słucha w skupieniu. Tańczyć też lubi, świetnie to wygląda. Mamy z Niego niezły ubaw :)) Bajki puszczam mu rzadko, ale jak jakaś o zwierzątkach leci to ogląda, ale najwyżej 10min. Narazie bajki w tv go za bardzo nie interesują. Tak samo samochody czy klocki- nie bawi się nimi zbytnio. Autek ma kilka małych i większych, ale nie lubi. Klocki 5min dziennie go ciekawią albo i wcale. Może jeszcze za wcześnie dla niego..  Za to polubił baaardzo piłkę- taką dużą, kolorową, któą dostał niedawno od cioci. Jak tylko się obudzi rano i go ubiorę to szuka najpierw piłki ;)

 Od urodzenia Junior nie lubił spać pod przykryciem w nocy- ani kołdra, ani kocyk się nie sprawdziły, więc kupiliśmy dla Niego śpiworek, a właściwie dwa. Jeden cieńki na wiosne/lato, a drugi gruby, ocieplany na jesień/zimę i w tym śpi od początku. U nas się sprawdza świetnie, bo synek nie marźnie, nie odkrywa się, a ja nie musze wstawać i przykrywać go po 10razy w nocy.

 Ubranka nosi jeszcze na rozm. 80. Z innych ciekawostek- mleko nadal pije 4razy dziennie, ale w mniejszych porcjach. Ale wszyscy mi powtarzają, że to bardzo dobrze i oby pił je jak najdłużej. Mojej koleżanki córka kończy za chwilę 3lata, a nadal pije mleko 3razy dziennie po 200ml! ;) Mleczko lubi, ale herbata koperkowa nadal rządzi ;) Jest najważniejsza i najlepsza ;) Bez herbaty nigdzie nie możemy wyjść nawet na spacer czy gdzieś w odwiedziny. Zawsze i wszędzie mam przy sobie termos na butelki z gorącą herbatką. Młody pije jeszcze chętnie z butelki, ale z niekapka również i ze zwykłego kubka też próbuje, ale oblewa się przy tym trochę jeszcze. Za to smoczka mój syn nie toleruje. Chyba tu nigdy o tym nie pisałam, ale Junior jest bezsmoczkowy. Ani jednego dnia nie był na smoczku, nie chciał, wypluwał, więc nie dawaliśmy mu go więcej. Przynajmniej nie ma problemu z "odstawieniem" :)
 Nocnik narazie stoi w kącie i jest nieużywany. W sumie z mojej winy- z lenistwa chyba go nie sadzam, a może powinnam już zacząć.. Planuję wiosną jak będzie już ciepło się za to zabrać konkretnie. To tyle na dziś, bo się rozpisałam strasznie.... Ale tyle się dzieje w życiu Juniora, tak szybko się zmienia i uczy nowych rzeczy, że nie nadążam tu zapisywać, a chcałabym mieć taką pamiątkę..

6 komentarzy:

  1. U nas śpiworek się nie sprawdza, Artur się buntuje... trochę żałuje bo też zakupiłam i oddałam koleżance. No i muszę niestety wstać raz lub dwa w nocy żeby go przykryć.
    Zazdroszczę Ci tego bezsmoczkowego synka :)
    A na nocnik chyba trochę za wcześnie... od 18-20 miesiąca dziecko dopiero kontroluje zwieracze. Ja planuję właśnie na wiosnę odstawienie Artura od nocnika... i od smoczka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia z tym smoczkiem! i z nocnikiem też ;) ja planuję w kwietniu zacząć jak Junior skończy półtora roku :)

      Usuń
  2. no właśnie, smoczki- planuję też mieć bezsmoczkowego bąbla, ale co mi z tego wyjdzie...musiał by być jak Junior:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rośnie mały elektronik :) Wczoraj byłam u przyjaciółki, ma synka 10 miesięcznego - młody był straasznie zaaferowany moimi pomalowanymi paznokciami - oglądał je z każdej możliwej strony. Strasznie fajny widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo kucharz ;) z paznokciami mój Mały ma to samo- jak tylko pamaluję na jakiś kolor (a lubię mieć kolorowe paznokcie) to ogląda z każdej strony i podziwia ;) lubi jak coś jest kolorowe i się świeci do tego ;))

      Usuń