środa, 9 stycznia 2013

Co nowego u Juniora?

 Jestem przeziębiona, mam katar, boli mnie gardło i głowa i ogólnie czuję się beznadziejnie :/ Zaczęło się kilka dni temu i jest coraz gorzej. Najbardziej boję się, że zarażę Juniora i znów będzie koszmar jak we wrześniu, gdy był chory i miał katar- jego marudzenie, lejący się katar z nosa i niespokojne, nieprzespane noce :( Mam nadzieję, że tym razem tak źle nie będzie i że uda nam się uniknąć choroby, choć bardzo wątpię, żeby się nie zaraził skoro całe dnie spędzamy razem.. Trzymajcie proszę kciuki!

 Od września Synek nam nie chorował i wszystko było ok. Do soboty mam nadzieję się wykurować, bo jesteśmy zaproszeni na urodzinki kuzynki Juniora i szkoda było by nie iść z powodu głupiego kataru. Ale nie chcę pozarażac dzieciaków.. Może mi przejdzie i będzie lepiej, zobaczymy. Najważniejsze, że nie mam gorączki ani kaszlu. Wczoraj byłam u lekarza- to nie grypa, ale zwykłe przeziębienie. Oby już przeszło!!

 A co u Młodego? Noce od dłuższego czasu są spokojne, Mały jak zaśnie ok. 20.30 to śpi do 8.0-8.30 bez pobudki na karmienie. Jestem szcześliwa z tego powodu i długo na to czekałam. Z usypianiem też nie ma już większych problemów. Co prawda trzeba nadal być przy nim aż zaśnie i bujać go, ale nie trwa to dłużej niż 15-20 min. więc nie jest źle. Nie płacze już, nie wyrywa się, nie wariuje tylko grzecznie kładzie się w łóżeczku na boczek i stara się zasnąć jak przychodzi czas drzemki czy wieczornego spania. Przyzwyczaił się chyba, że po kąpieli i butli następuje czas spania. Młody śpi w swoim pokoju, a my nareszcie wieczory mamy dla siebie :)

 Z jedzeniem jest różnie, ale jest trochę lepiej. Przyzwyczaiłam się już, że mój syn to niejadek i jedne rzeczy lubi bardziej inne mniej, a niektóre wcale. Mam na niego swoje sposoby. Czasami zadziwia mnie swoim apetytem, a czasem ma gorszy dzień i nie je prawie nic poza mlekiem. No cóż, może to kiedyś minie i będzie lepiej.. Mleko nadal uwielbia i wypija 3 butelki dziennie- w dzień 140ml, a na noc 220ml nawet ;) Nie lubi żadnych kaszek, naleśników, klusek ani pierogów. Zje chętnie za to wszelkie zupy, mięsko i jogurty. No i parówki nadal królują ;) Lubi kanapki z serem lub szynką, a twarogu nie cierpi. Lubi też ryby, ale to wszystko oczywiście w małych ilościach. Cieszę się z każdej rzeczy, która mu smakuje i którą zje. Każdy zjedzony obiad to sukces :) W zeszłym miesiącu, gdy miał wyjątkowo słaby apetyt zrobiłam mu nawet badania krwi, bo martwiliśmy się z mężem, że ma za mało witamin może albo żelaza, ale wszystko wyszło w normie i jest ok. Pani doktor stwierdziła, że Junior jest drobny po mamusi i taka jego uroda ;) Powiedziała, że mała waga to nie problem i że rodzice dzieci otyłych to dopiero mają problem.. No pewnie tak.. To tyle z nowości.

5 komentarzy:

  1. Życzę dużo zdrówka. Junior na pewno zacznie jeść... nie znam dorosłego faceta, który nie lubiłby sobie pojeść :) Jeszcze mu nagotujesz obiadków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowia życzę. Myśle, że Juniora wcale złapać niemusi, pamiętam jak w zeszłym roku razem z M byliśmy tak załatwieni obydwje i tylko czekałam aż moją Młodą złapie ale ją o dziwo omineło co nie powiem wywołało u mnie szczęście ;)
    Z jedzeniem tak już nie raz bywa. ja z czasem przestałam aż tak wnikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Inesko :) Melduję że jestem,zyję i wszystko jest w porządku. Na bloga nie mam czasu po prostu, bardzo rzadko zaglądam i nie wiem czy jeszcze kiedyś coś napisze....Ale widzę że u Ciebie wszystko w porządku, Junior rośnie i dużo ząbków ma, u nas tez narazie tylko 8, z czego 6 na górze...Cieszy mnie Twój świetny nastrój, widać po postach że masz się dużo lepiej A Junior jest całym Twoim światem. I super ! Tak trzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo dużo zdrowia dla Ciebie. Super, że tak pięknie przesypia noce Synuś i w końcu możesz odpocząć wieczorami.

    OdpowiedzUsuń
  5. parówki..ble:P zdrówka bidulko!!! witaminke C1000 codziennie pij...jest taka w tabletkach musujących! wzmacnia super!

    OdpowiedzUsuń