Jak pewnie większość z Was mam już dość tematu pogody i jestem zła, że w tym roku jest tak beznadziejnie. Co prawda śniegu u nas od ponad tyg. nie ma i słońce od rana codzień pięknie świeci (to dodaje energii) ale jest zimno, wiatr wieje silny i nieprzyjemny i to nie pozwala na dłuższe spacery i powoduje, że nie chce się wyjść z domu :( Wciąż nieustannie czekam na wiosne- tą prawdziwą i ciepłą... Boję się, że już się nie doczekam i że w tym roku w ogóle wiosny nie będzie. A latem jak zwykle co chwile będzie padać i tylko parę dni/tygodni będzie naprawdę ciepłych.. No cóż czas pokaże.
Odkąd pozwoliłam Juniorowi oglądać bajki w tv i włączałam mu codziennie po 10-15min stał się prawdziwym telemaniakiem i codziennie od rana domaga się włączenia bajki. Jak mówię "nie" lub "dosyć" po pół godzinie to jest wrzask lub lament i płacz :( Chodzi wtedy wokół telewizora i szuka pilota. Jak nie zauważę- wyjdę z pokoju to włącza sobie sam! W ogóle mnie nie słucha i udaje, że nie rozumie słowa "nie wolno". Oczywiście nie jest tak cały dzień, bo większość czasu bawi się swoimi zabawkami i najczęściej lubi bawić się sam- nie potrzebuje czyjejś pomocy czy asystowania, ale jak mu się przypomni lub znudzi zabawka to domaga się włączenia tv. Nie da sobie przemówić, że teraz nie ma bajki, że będziemy się bawić lub robić coś innego. Mam więc problem, bo nie chcę, żeby oglądał za dużo telewizji, bo to przecież niezdrowe dla małego człowieka, a poza tym Junior jest za mały, żeby siedzieć pół dnia przed tv!
Poza tym jakoś leci, wszystko u nas dobrze. Dziś odwiedzili nas dziadkowie, jutro przyjeżdża do mnie przyjaciółka na cały dzień :)) a w sobotę udajemy się do babci (mojej mamy) na imieniny :)
Myślisz że u nas jest inaczej? Tylko że u nas bajek może nie być, byle była muzyka... a konkretnie teledyski.
OdpowiedzUsuńmały cwaniak, zna się na guziczkach na pilocie:P uważaj bo wyrośnie z niego jakiś inżynier i będzie Ci w domu wszystko rozkręcał:P
OdpowiedzUsuńTeż jestem zła na pogodę, chciałam bym już ze swoim małym brzuszkiem troche słońca połapać, a póki co ciągle te swetry i płaszcz zimowy:( Ale dziś przyznam, ciepłe słonko zagrzało mi po buzi...będzie wiosna, musi być.
Cześć (skoro uaktywniam się u Ciebie pierwszy raz, to chyba wypada się przywitać) :-)
OdpowiedzUsuńMyślę, że problem 1 i 2 mogą się nawzajem rozwiązać. Jak będzie pogoda, to mały będzie miał więcej atrakcji. Mój synek ma roczek i fazę wymuszania już w pełni rozwiniętą...
tak Cie nie ma i nie ma, to pewnie na spacerki słoneczne z juniorem chadzasz!!! Miłego słonecznego tygodnia!!!!:)
OdpowiedzUsuń