wtorek, 27 sierpnia 2013

Rok i dziesięć

 Dwa dni temu stuknęło Juniorowi rok i dziesięć miesięcy. Za 2 miesiące drugie urodziny, niesamowite jak ten czas leci! Nie mogę uwierzyć, że mam w domu już prawie dwulatka! :) Od ostatniego miesiąca doszło parę nowych słówek, ładnie mówi: "tam", "tu", "dziadzia", "auto", "dom", "jajo i jaja", ale jeszcze sobie nie pogadamy za bardzo ;) Na kota uparcie mówi "nene", na kurę "koko" i nie chcę nauczyć się wymawiać tych słów poprawnie, tak samo z psem, czy krową, nazywa zwierzęta tak jakie dźwięki wydają.. Jak chce jeść to nadal mówi "am" jak coś chce mi pokazać to ciągnie mnie za rękę, nie powie "choć" :( Z mówieniem kiepsko, ale za to musze pochwalić Syna, że z nocnikiem coraz lepiej. Kupka przez całe lato lądowała w nocniku (chyba 2 lub 3 razy tylko mieliśmy "wypadek" przez ten cały czas) i z sikaniem też idzie mu coraz sprawniej, co mnie bardzo cieszy. Mam nadzieję, że wkrótce pożegnamy się z pieluchami. Oczywiście na spacery czy w gości będę Mu zakładać, bo różnie to bywa. Może się zapomnieć podczas zabawy, ma do tego prawo, jeszcze jest mały. No i na noc obowiązkowo pielucha jest potrzebna.

 Ze spaniem jest różnie.W dzień nadal drzemka ok.13.30 trwa 2 godz. A w nocy różnie. Zasypia ok. 21.0 wstaje między 7,30-8,0. Ale potrafi się budzić w nocy z płaczem po 2 razy i trzeba go usypiać na nowo. Czasem prześpi całą noc spokojnie, ale i tak 2 razy na mleko się przebudza i muszę wstać ok.1-wszej i ok. 6-stej i mu zrobić. Dostaje butle, wypija sam i śpi dalej.. Wieczorem przed snem nie chce mleka, woli herbatkę, a potem w nocy się dopomina, bo jest głodny. I nie da się oszukać, próbowaliśmy dać mu herbatę w nocy, to odrzucał butelkę i płakał, że chce mleko.. Więc 2 razy co noc do Niego wstaje i robię mleko. Dzięki Bogu za podgrzewacz do butelek! U nas przydaje się nadal bardzo. Przez to wstawanie w nocy czuję się jakbym znów miała maleńkie dziecko w domu, jakby Junior miał nadal pół roku :(

 Poza tym jest bardzo wesołym, żywym, towarzyskim dzieckiem pełnym energii i uśmiechu. Wszyscy gdziekolwiek idziemy go chwalą, że taki grzeczny, spokojny, fajny.. Tylko w domu pokazuje humorki i potrafi wpadać w histerie. Jak nie dostanie tego, czego chce płacze. I jest strasznym uparciuchem. Ale jak jesteśmy u kogoś w gościach to nie musimy się za Niego wstydzić, nie broi, nie krzyczy, nie wchodzi na meble ;) Siedzi grzecznie koło mamy i taty i obserwuje. Raczej się wstydzi, więc nie wariuje. Ale z każdym chętnie przybije piątkę, żółwika i da cześć :)
 Bardzo lubi "gotować" na swojej kuchni, jeździć autkami (wreszcie), kolorować (po swojemu;) ) uwielbia książeczki i swoje pluszaki- chodzi z nimi na spacery, przytula, wozi je brumem, zasypia z ulubionym pieskiem lub małpką ;) Całymi dniami jeździ po mieszkaniu swoim policyjnym brumem (jeździkiem-pchaczem) ostatnio polubił też naklejki. Przykleja na meble, na siebie, na misie, nawet mój laptop jest obklejony ;) No ale najbardziej na świecie lubi oczywiście zabawy na dworze- jazda rowerkiem, plac zabaw- zwłaszcza zjeżdżalnie, zabawa w piachu- to Junior kocha :)) I naszą działkę ;) Od cioci dostał takie oto cudo w piątek, bo była u nas moja siostra, która baaardzo go rozpieszcza i stale coś nowego mu kupuje:

 
 Junior od kilku dni ma nową atrakcje na działce- 2 namioty z tunelem :)) W sobotę robiliśmy grilla z naszymi przyjaciółmi, więc dzieciaki miały zajęcie i szalały w namiotach. Fajnie było się spotkać, pogadać, wypić dobre wino :) Pełen relaks..Szkoda, że lato się kończy, będzie mi tego brakować...

3 komentarze:

  1. Ja pamiętam, że Wiktor zanim nie skończył dwóch lat prawie w ogóle nic nie mówił - nawet po swojemu. Skończył dwa lata i zaczął mówić pełnymi zdaniami. A teraz buzia się mu nie zamyka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Namiocik super:) ach to wstawanie w nocy:) moja skonczyla rok, a budzi sie w nocy na niemowle;/ a matka zombii;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulujemy sukcesów z nocnikiem u nas dalej anty. Fajny tunel dla dzieci frajda. Ze spaniem u nas dokładnie tak samo, niekiedy przespane całe noce nawet i dwa tygodnie z rzędu a potem po kilka pobudek w nocy tak o bez powodu, żeby mama przyszła i położyła z powrotem spać. Nie martw się mową. M. mało co mówił a potem nagle z dnia na dzień zaczął coraz więcej, tak jakby tego jednego dnia coś mu się odblokowało.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń