wtorek, 22 kwietnia 2014

Już po

 Święta, święta i po świętach.. Jak zwykle wspólny czas szybko się kończy. Za szybko. Objadłam się pyszności i odpoczęłam, naprawdę wreszcie odpoczęłam :) Pogoda nam dopisała i tylko w pierwsze święto wieczorem padało. Spędziliśmy razem 3 wspólne dni i Junior był bardzo szczęśliwy, bo miał tatę całe dnie przy sobie i wszystko robili razem. Gdy tata jest w domu (w weekendy czy też gdy ma wolne) to nikt inny się nie liczy, mama idzie w odstawkę, babcia czy jakaś ciocia cieszy, ale tylko na chwile. Najważniejszy wtedy jest TATA :) Bo z tatą można szaleć i wariować, bo tata wymyśla fajne (dzikie) zabawy, bo tata bawi się autkami, gra w piłkę, goni go (a mama tak nie umie) Bo tata wszystko potrafi naprawić, no i co najlepsze tata ma samochód, którym Junior uwielbia jeździć, a z mamą to wszędzie wózkiem lub pieszo. Mamę ma na co dzień 12h/dobę, a tatę tak mało, więc z tatą nigdy nie jest nudno. Tata nie złości się, nie krzyczy (bo ma anielską cierpliwość, nie tak jak mama) Tata pokaże i nauczy fajnych, nowych rzeczy i tata jest najlepszy na świecie ;)

 I pomimo, że całe święta byliśmy gdzieś w gościach i objechaliśmy (prawie) całą rodzinę to mimo to był czas na wspólne śniadania wielkanocne, na spacery we trójkę, na zabawy i gry :) Było naprawdę przyjemnie i wesoło. Spędziliśmy cudowne Święta w rodzinnym gronie. A teraz trzeba wrócić do zwykłej codzienności, ale nie na długo, bo już niebawem majówka i nasz wyjazd! :)) Jeszcze tylko tydzień :)

5 komentarzy:

  1. U nas tata też ma anielską cierpliwość :) Skąd Oni ją biorą, co? Chyba stąd, że nie siedzą z dziećmi w domu :)
    U nas też jest wielka radość, kiedy tata jest od rana do wieczora, ale to jest taka radość sama w sobie, bo wtedy i tak do wszystkiego jest mama. Czasami jestem tym zwyczajnie umordowana. Choć bywam i dumna :) Oj Kochana- ale macie fajnie, życzę żeby tydzień szybko zleciał!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo Tata to Tata! No! Właśnie!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, świąteczny czas mija w mgnieniu oka. Jeśli to nie tajemnica...gdzie jedziecie na majówkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tajemnica Nikuś, pisałam już czas jakiś temu, że wybieramy się nad morze do Międzyzdrojów :)

      Usuń
  4. Długo nie zaglądałam na blogi, więc nie doczytałam:)

    OdpowiedzUsuń