Za nami pierwszy tydzień przedszkola. Dziś był pierwszy dzień bez płaczu, pani bardzo pochwaliła Juniora, że jest grzeczny, że umie się bawić sam i coraz lepiej sobie radzi. I wreszcie zaczął jeść posiłki, bo tej pory było kiepsko. Śniadania nie zjadał wcale, a obiadu troszkę. Dziś było ponoć lepiej. Widzę jak Synek bardzo przeżywa tą zmianę i nową sytuację w życiu, jak się stresuje co rano.. Żal mi go bardzo, chciałabym, żeby chodził do swojego p-kola z uśmiechem, ale na to jeszcze za wcześnie. Oby tylko nie było gorzej i obyło się już bez płaczu.
Przed nami weekend, bardzo ciepły i słoneczny ponoć, co mnie bardzo cieszy. Na jutro zaplanowaliśmy grilla na działce z przyjaciółmi i ich dzieciakami. A w niedziele chcemy jechać z Juniorem do Dinoparku zobaczyć prawdziwe dinozaury ;) Nigdy tam nie byliśmy jeszcze, a znajomi byli i bardzo polecali. Dla Juniora będzie frajda :) Chcemy jechać już rano, żeby popołudniu w drodze powrotnej wjechać do teściów, ponieważ teściowa ma urodziny i imieniny wiec musimy zawieźć kwiatka i prezent od nas i od wnuka. Także zapowiada się intensywny weekend, ale my tak lubimy, bo lubimy jak się dużo dzieje :)
Chciałam Wam bardzo podziękować za słowa wsparcia i otuchy ostatnio i za trzymanie kciuków za Juniora!! :) Bardzo nam miło. Przepraszam, że nie odpisuje na komentarze, ale nie mam po prostu czasu. Ledwo wpadam tu, żeby coś skrobnąć i zajrzeć do Was- na moje ulubione blogi. A robię to najczęściej z telefonu rano zanim wstaniemy albo wieczorem jak synek już śpi i mam chwile dla siebie. Teraz piszę, bo Junior ogląda bajki, ale zaraz idziemy na plac zabaw. Umówiłam się z koleżanką, bo nie lubię chodzić tam sama i siedzieć i się nudzić podczas, gdy Syn szaleje ;) Do napisania po weekendzie!
Inesko, i mnie brakuje na wszystko czasu :( Jak ja tego nie lubię. Widzę tylko tytuły postów na moich ulubionych blogach, i... I tyle, bo już nie nadążam.
OdpowiedzUsuńBrawo Junior! Myślę, że po weekendzie może ciężko być Mu na nowo wdrożyć się w ten rytm, ale po którymś z kolei weekendzie będzie już na pewno ok. Dzieci potrzebują trochę czasu. Mało jest chyba takich, które nie potrzebują czasu na aklimatyzację.
Ja też uwielbiam takie aktywne weekendy. Po takim "domowym" tygodniu, człowiek czuje, że żyje :)
Miłego odpoczynku!
Pisząca mama-uwielbiam ! ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Junior odnalazł się w przedszkolu! Brawo dla niego :)
OdpowiedzUsuńI tak, weekend jest cudowny, a ja modlę się by kolejny tez taki był :)
I faktycznie piękny weekend :)
OdpowiedzUsuń