czwartek, 18 grudnia 2014

Skrót tygodnia

  Nie mam czasu, żeby tu pisać.. Wczoraj wieczorem wreszcie nadrobiłam zaległości na blogach, ale żeby napisać coś na swoim nie starczyło mi sił, bo padłam zmęczona po 23-ciej. Jestem zalatana i zajęta przygotowaniami do Świąt, bo postanowiłam sobie, że do niedzieli będę miała wszystko gotowe i zapięte na ostatni guzik (oczywiście poza jedzeniem, bo większością potraw zajmiemy się z mamą i siostrą w Wigilię). Porządki idą ku końcowi- nasze M3 mam już wypucowane (poza podłogami, bo to na samym końcu) prezenty kupione, tylko trzeba je jeszcze zapakować ładnie. Choinkę ubierzemy w weekend. Jutro Wigilia w p-kolu, jestem zaproszona na obiad (mamy z RR dostały zaproszenia) i jestem bardzo ciekawa jak to wyjdzie i jak się uda ta przedszkolna Wigilia. Bo przecież to będzie zarówno dla Juniora, jak i dla mnie pierwszy raz :)

 Co poza tym u nas się dzieje..? W niedziele zostawiłam moich chłopaków samych i pojechałam z przyjaciółką B. na zakupy do większego miasta. Obleciałyśmy 3 galerie i wróciłyśmy obładowane nowymi ciuchami, butami, ozdobami świątecznymi i prezentami dla najbliższych. Kupiłam sobie śliczną czarną sukienkę z koronką oraz przepiękne szklane bombki w Home&You :) Po wyczerpujących zakupach skoczyłyśmy jeszcze coś zjeść (pyszne naleśniki z serem i pieczarkami) oraz na dobrą kawę/cappuccino. To był miły dzień :)

 Od poniedziałku wpadłam w rytm porządków przedświątecznych- myłam okna, szorowałam łazienkę (płytki itd.), kuchnie i porządkowałam w szafach i szafkach. I robiłam milion innych rzeczy.

 A wczoraj byliśmy z Juniorem na kawce/soczku u jego chrzestnej i małej E. (jest 2lata starsza od Juniora) bo mieliśmy dla nich niespodziankę- kartę świąteczną ze zdjęciem Juniora :) Odebrałam z p-kola kartki świąteczne i portret z drewna z wizerunkiem Syna. Wyszedł ślicznie, bardzo mi się podoba, będzie super pamiątka.

  Dzieci w p-kolu cały tydzień przygotowywały ozdoby na choinkę, aniołki z masy solnej i "pierniczki". Fajne to wszystko.

 Junior zaczął lepiej jeść i lepiej spać. Nie budzi się już w nocy i daje nam pospać (odpukać!) pobudkę ma dopiero ok 6,0 na mleko i śpi dalej. Jak jest weekend to pośpi do 8,0, a w co dzień budzę go o 7,15, bo przed ósmą wędrujemy do p-kola. A mamy kawałek, bo idziemy pieszo 25min. W p-kolu zostaje do 14,30- 14,40 i jest dobrze, przyzwyczaił się szybko. Cieszę się.

 Następnym razem postaram się odpowiedzieć na NOMINACJE DOBRYCH MYŚLI ponieważ zostałam nominowana przez 2 blogowe koleżanki i nie wypada nie podjąć wyzwania ;) Ale na to muszę mieć świeżą głowę i więcej czasu, a teraz idę już spać, dobranoc, spokojnej nocy wszystkim!

11 komentarzy:

  1. Święta najlepiej się odczuwa właśnie w towarzystwie dzieci :)
    Udanej przedszkolnej Wigilii :) Podziel się wrażeniami :)
    Ja póki co porządki mam w planach :P
    Od jutra się biorę do roboty :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm... koronki...czarne koronki.... sexi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie sprzątam. Godzinę po sprzątaniu wszystko wygląda dokładnie tak jak przed :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie- zazdroszczę tego wypadu na zakupy, to na pewno był fajny czas!
    Ja posprzątam tak jak na niedzielę, bo przy Lilce nie ma sensu robienie gruntownych porządków.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokaż ta sukienkę, pokaż. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no pracowita pszczółka z Ciebie :) ja nie mam czasu w tym roku sprzątać, pewnie skończy się na ogarnięciu mieszkania jak co tydzień. Zresztą i tak całe święta nas nie będzie bo albo praca albo wyjazd więc chyba nie ma się co męczyć :) Cieszę się, że są postępy z jedzeniem i spaniem Juniora, bo wiem jakie męczące są takie problemy :) trzymam kciuki, że szło w dobrym kierunku cały czas!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja uwielbiam sprzątać, teraz mam małego obserwatora, który mnie odrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohohooo to macie nawet nie krótki spacerek każdego ranka, podziwiam Juniorka, że tak chętnie spaceruje... :) Cieszę się bardzo, że z jedzonkiem i spaniem się u niego poprawiło :)
    Dobrze, że zaczęłaś troszkę szybciej porządki, to można było je troszkę rozłożyć i nie trzeba było na raz wszystkiego robić.
    Super, że zakupy się udały, zazdroszczę! Też chętnie bym sobie coś sprawiła, ale cały budżet teraz idzie na mieszkanie i wyprawkę, więc jedynie na czerwony sweterek się pokusiłam i tyle :)
    Miłego weekendu i nowego tygodnia, oby wyszły Ci same pyszne smakołyki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. A o której synek zasypia Wam?
    Przy takim dokładnym sprzątaniu i bieganiu po sklepach to zawsze się pocieszam, że przynajmniej spalają się te kalorie co w święta nadrobimy :-) Udanych i wesołych świąt :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że wszystko, co zaplanowałaś, udało się :)
    Dobrze, że młody już lepiej ze spaniem i jedzeniem!
    I zazdroszczę wypucowanego domu, mnie nie starczyło czasu, ale że święta mamy wyjazdowe, to się nie przejmuję :)

    OdpowiedzUsuń