środa, 6 maja 2015

Majówka

 Majówka za nami. Pomimo nieciekawych prognoz pogoda dopisała, tylko w piątek do południa padało, ale o 13,0 wyszło słońce i tak zostało już cały weekend, czyli super. W piątek po obiedzie pojechaliśmy do Skansenu (Muzeum Kultury Ludowej) do wioski 5km od nas, gdzie odbywały się różne występy, pokazy, przejazdy bryczką z końmi itd. Zabraliśmy też moją mamę i ciocię i świetnie się bawiliśmy. Jeździmy tam co roku na różne imprezy okolicznościowe, a to majówka, a to dożynki itd. W tym roku przed Wielkanocą odbywały się jak co roku pokazy przygotowań do Świąt (barwienie jajek różnymi starymi metodami, wyrób baranków z masła, palm wielkanocnych itd.) ale niestety lało cały dzień wtedy i nie pojechaliśmy (szkoda, bo bardzo lubię te pokazy). Ale na majówkę udało nam się dotrzeć i zaliczyliśmy spacer laskiem po wszystkich chatach, przejażdżkę bryczką, wystawę starych pojazdów i maszyn rolniczych oraz pyszne pierogi z grzybami :)) Zdjęć niestety nie mam, bo zapomniałam aparatu, a w telefonie miałam słabą baterie :/ Jak na złość. Ale mój mąż robił swoim tel zdjęcia, więc jakaś pamiątka jest. Spotkaliśmy tam też starych znajomych, pogadaliśmy trochę, pośmialiśmy się, fajne spotkanie.

 W sobotę przyjechała do nas z rana moja siostra na weekend, więc Junior znów był zachwycony, że miał ciocię przy sobie :) Najpierw byłyśmy razem na zakupach, a potem resztę dnia spędziliśmy na działce. Zrobiliśmy grilla i było miło. Wieczorem babcia posiedziała z wnukiem (jak już zasnął o 20,0) a my wyskoczyliśmy na naszą miejską majówkę do amfiteatru posłuchać muzyki, był jakiś koncert.. O 23,0 wróciliśmy do domu, bo w niedziele z rana czekał nas wyjazd. Na ostatni dzień majówki zaplanowaliśmy wycieczkę do zoo :) Chcieliśmy zrobić Synkowi przyjemność. Pogoda była świetna i wycieczka bardzo się udała. A to kilka zdjęć z zoo:

 taką kolejką jeździliśmy po całym parku zoologicznym:
 
                                                                     słoniarnia:

 

                                         
                                            jazda na qadzie też była ;)
 
Junior był cały szczęśliwy! Szło mu świetnie choć to był jego pierwszy raz na takiej "maszynie". Było tyle wrażeń, że padł nam zmęczony na ławce na kolanach taty i spał prawie godzinę, a my w tym czasie zjedliśmy lody i odpoczęliśmy. Fantastyczna wycieczka, lubię tak spędzać wolne dni :) Cała majówka była udana, spędzona w większości aktywnie i na świeżym powietrzu.
A to wiosna na naszej działce (zdj. z soboty):
stara jabłoń
 
młoda jabłonka:
 
grusza:
 
                                              czereśnia:
 
                                           wiśnia:
 
                                           moje kwiatki:







 
Jest teraz naprawdę pięknie, uwielbiam naszą działkę wiosną :)) Mogłabym tam siedzieć codziennie, zawsze jest co robić..
Teraz lecę po mojego małego łobuza do p-kola ;) A popołudniu na 18,0 jestem umówiona z przyjaciółkami na pizze i winko, więc będzie wesoło. Mama ma wychodne ;) Dziś sobie kije odpuszczam, ale jutro nadrobię (chodzimy z koleżanką prawie codziennie). Do napisania..
 

9 komentarzy:

  1. hohoho:) Ale aktywnie było.:) Też lubię takie odpoczywanie najbardziej...a potem leżakowanie po takim czynnym wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna wycieczka. I jaką ładną macie działeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że pogoda dopisała, i że zaliczyliście aż tyle atrakcji! Ja też uwielbiam działkę wiosną- kiedy wszystko budzi się po zimie. U mnie zaczęły już wychodzić mieczyki- uwielbiam je latem w wazonie, czekam też na lilie... Tylko trawy nie ma komu skosić, no ale mój mąż nigdy nie "jarał" się działką tak, jak ja.
    Pozdrawiamy serdecznie i dużo, dużo słoneczka Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że pogoda dopisała :)
    U nas niestety od początku maja matka natura płata figla :P
    Piękną macie działkę :):)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na działce macie świetnie, nic tylko przesiadywać kiedy tylko pogoda pozwala :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie aktywnie spędzone weekendy. Piękne miejsca odwiedziliście. W obecnych czasach nawet telefonem można zrobić fajne zdjęcia. :)
    Mój mąż zjadłby mnie żywcem jakbym zapomniała. Nie mówiąc, że wypominałby mi to przez dobry tydzień. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, jaka wspaniała majówka :)
    Nam marzy się wypad do krakowskiego Zoo, jestem ciekawa czy Mila w tym roku zainteresuje się zwierzakami. W zeszłym roku w Poznaniu było średnio, ale teraz w ogóle więcej się interesuje wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktywnie spędzona majówka. Super. Tylko pozazdrościć. :)
    Ja również aktywnie spędziłam pierwszy dzień majowy myjąc okna w swoim domu.
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie i wiosennie u Ciebie :-) Taka majówka ładuje baterie :-)

    OdpowiedzUsuń