W sobotę przyjechała do nas z rana moja siostra na weekend, więc Junior znów był zachwycony, że miał ciocię przy sobie :) Najpierw byłyśmy razem na zakupach, a potem resztę dnia spędziliśmy na działce. Zrobiliśmy grilla i było miło. Wieczorem babcia posiedziała z wnukiem (jak już zasnął o 20,0) a my wyskoczyliśmy na naszą miejską majówkę do amfiteatru posłuchać muzyki, był jakiś koncert.. O 23,0 wróciliśmy do domu, bo w niedziele z rana czekał nas wyjazd. Na ostatni dzień majówki zaplanowaliśmy wycieczkę do zoo :) Chcieliśmy zrobić Synkowi przyjemność. Pogoda była świetna i wycieczka bardzo się udała. A to kilka zdjęć z zoo:
taką kolejką jeździliśmy po całym parku zoologicznym:
jazda na qadzie też była ;)
Junior był cały szczęśliwy! Szło mu świetnie choć to był jego pierwszy raz na takiej "maszynie". Było tyle wrażeń, że padł nam zmęczony na ławce na kolanach taty i spał prawie godzinę, a my w tym czasie zjedliśmy lody i odpoczęliśmy. Fantastyczna wycieczka, lubię tak spędzać wolne dni :) Cała majówka była udana, spędzona w większości aktywnie i na świeżym powietrzu.
A to wiosna na naszej działce (zdj. z soboty):
stara jabłoń
młoda jabłonka:
grusza:
Jest teraz naprawdę pięknie, uwielbiam naszą działkę wiosną :)) Mogłabym tam siedzieć codziennie, zawsze jest co robić..
Teraz lecę po mojego małego łobuza do p-kola ;) A popołudniu na 18,0 jestem umówiona z przyjaciółkami na pizze i winko, więc będzie wesoło. Mama ma wychodne ;) Dziś sobie kije odpuszczam, ale jutro nadrobię (chodzimy z koleżanką prawie codziennie). Do napisania..
hohoho:) Ale aktywnie było.:) Też lubię takie odpoczywanie najbardziej...a potem leżakowanie po takim czynnym wypoczynku:)
OdpowiedzUsuńŚwietna wycieczka. I jaką ładną macie działeczkę.
OdpowiedzUsuńSuper, że pogoda dopisała, i że zaliczyliście aż tyle atrakcji! Ja też uwielbiam działkę wiosną- kiedy wszystko budzi się po zimie. U mnie zaczęły już wychodzić mieczyki- uwielbiam je latem w wazonie, czekam też na lilie... Tylko trawy nie ma komu skosić, no ale mój mąż nigdy nie "jarał" się działką tak, jak ja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie i dużo, dużo słoneczka Wam życzę!
Cieszę się, że pogoda dopisała :)
OdpowiedzUsuńU nas niestety od początku maja matka natura płata figla :P
Piękną macie działkę :):)
Ściskam :)
Na działce macie świetnie, nic tylko przesiadywać kiedy tylko pogoda pozwala :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie aktywnie spędzone weekendy. Piękne miejsca odwiedziliście. W obecnych czasach nawet telefonem można zrobić fajne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńMój mąż zjadłby mnie żywcem jakbym zapomniała. Nie mówiąc, że wypominałby mi to przez dobry tydzień. :/
Ach, jaka wspaniała majówka :)
OdpowiedzUsuńNam marzy się wypad do krakowskiego Zoo, jestem ciekawa czy Mila w tym roku zainteresuje się zwierzakami. W zeszłym roku w Poznaniu było średnio, ale teraz w ogóle więcej się interesuje wszystkim :)
Aktywnie spędzona majówka. Super. Tylko pozazdrościć. :)
OdpowiedzUsuńJa również aktywnie spędziłam pierwszy dzień majowy myjąc okna w swoim domu.
Piękne zdjęcia.
Pozdrawiam
Pięknie i wiosennie u Ciebie :-) Taka majówka ładuje baterie :-)
OdpowiedzUsuń