wtorek, 27 października 2015

Dużo się dzieje

 Zacznę od piątku- po przedszkolu byliśmy z Juniorem u mojej koleżanki A. i jej córki. Po godzinie dołączyła do nas jeszcze jedna koleżanka z córką i A. wymyśliła, że dzieciaki będą robić pizze :)Przygotowała wcześniej składniki (pokroiła szynkę, pieczarki, potarła ser, zrobiła sos pomidorowy) razem przygotowałyśmy ciasto na pizze i zanim I. z Oliwią dojechały ładnie wyrosło. Dzieciaki dostały każdy swój kawałek ciasta i mogły go rozwałkować i "dekorować" do woli sosem i potrzebnymi składnikami. Potem mini-pizze poszły do piekarnika i po 15min były gotowe. Wyszły przepyszne :)) Ale była radocha ;) Dzieci się pobawiły, a my we 3 mogłyśmy się nagadać do woli. Dopiero wieczorem wróciliśmy do domu (I. nas podwiozła, bo mieszka niedaleko)
 
 Na drugi dzień w sobotę do południa było małe świętowanie urodzin Synia w gronie najbliższych i pierwsze prezenty. Junior był zachwycony, bo dostał od babci prawdziwą, swoją pierwszą wędkę, a od cioci (mojej siostry) pudełko z akcesoriami wędkarskimi :)) Radość była ogromna! Oczywiście to wszystko zamawiał i kupił mój mąż, bo się na tym zna, a moja mama i siostra dały po prostu pieniążki. Wreszcie Junior ma swój "sprzęt" i nie musi pożyczać od taty ;) Od drugich dziadków dostał pieniążki, za które na pewno kupię mu coś fajnego (już Młody zażyczył sobie kolejny zestaw klocków lego) Po południu byliśmy u naszych przyjaciół I. i P. na kawie i dobrym placku i bardzo fajnie spędziliśmy popołudnie i wieczór przy kawie i czerwonym winie :) A w niedziele..

 W niedziele mój Syn skończył 4latka! Nie mogę uwierzyć, że tak to zleciało.. Czasem jak patrzę na niego nie mogę się nadziwić, że z takiego maluszka, jakim był niedawno, tak wyrósł i stał się takim dużym, mądrym i fajnym chłopcem.. Cudownego mam Syna i kocham go nad życie! :)
Rano zaśpiewaliśmy mu z tatą "100lat" i daliśmy prezent. Bardzo się cieszył z auta z odkręcanymi kołami, warsztatu i stacji benzynowej z kolekcji Lego. Potem przytulasom i buziakom nie było końca ;) Po obiedzie odebraliśmy z cukierni tort i pojechaliśmy do sali zabaw, bo na 14,30 byli zaproszeni goście. Impreza urodzinowa udała się bardzo, dzieciaki szalały, zjadły pół tortu, zaśpiewały solenizantowi "sto lat" i bawili się świetnie. Były tańce, różne konkursy i zabawy, malowanie buziek i wariacje na zjeżdżalniach itd. Myślę, że wszystko się udało, bo zabawa była fajna i było wesoło :)) Junior dostał mnóstwo prezentów i zaraz po powrocie do domu rozpakowywał je zanim zdążył zdjąć buty ;) Cieszył się ze wszystkiego i nie wiedział czym bawić się najpierw. W tym roku od wszystkich dostał zabawki, nie było żadnych ubrań ani książek, więc mógł poszaleć. Do łóżka zabrał ze sobą wóz strażacki od Maćka i spał z nim ;) A jeszcze wieczorem na godzinkę wpadła moja kumpela B. z prezentem dla Juniora, więc już w ogóle się ucieszył! Junior bardzo lubi B. :))

 Wczoraj świętowania urodzin ciąg dalszy nastąpił w przedszkolu, bo Junior zabrał dla swoich kolegów i koleżanek koszyk z cukierkami i lizakami, poczęstował wszystkich i dzieci zaśpiewały mu "sto lat" i złożyły życzenia. Pani Asia założyła mu na głowę koronę i miał swoje święto także w p-kolu :) Koleżanka poprosiła mnie czy odbiorę jej córkę z p-kola o 15,0 razem z Juniorem, bo musiała zostać dłużej w pracy, a jej mama wyjątkowo nie mogła. Więc wracaliśmy we 3 i Oliwka została u nas do 18,0 aż I. jej nie odebrała. Także Junior miał towarzystwo i mógł pokazać Oliwii (która jest rok starsza) wszystkie swoje prezenty ;)

 A dziś kolejne świętowanie, bo grupa Juniora miała "pasowanie na średniaka". Było bardzo uroczyście i wzruszająco. Nasze dzieciaki 4-latki były już mniej zestresowane niż rok temu, ale jeszcze kilku dzieciom zdarzyło się popłakać. Junior stał w pierwszym rzędzie w swojej grupie, więc doskonale go widziałam i mogłam robić zdjęcia ;) Ładnie śpiewali, tańczyli i mówili wierszyki, widać, ż panie dużo z nimi pracowały i ćwiczyli. Fajnie wszystko wyszło.

 Jutro przyjeżdża do nich teatrzyk i będzie przedstawienie o "Smoku Wawelskim". Junior bardzo się cieszy, bo uwielbia tą bajkę ;) A w czwartek muszę go wcześniej odebrać- już po 12-stej zaraz po obiedzie, bo mamy bilans 4-latka i musimy iść do przychodni do naszej pani doktor. Dziś dostałam od nich telefon i "zaproszenie" ;) Ciekawe co tam wyjdzie na tym bilansie. Mam nadzieję, że wszystko ok.
 Ja jutro jeszcze idę do mojej kosmetyczki na paznokcie, także zakręcony ten tydzień mamy. A już w niedziele Wszystkich Świętych i msza na cmentarzu. Oby pogoda dopisała!

 Na razie pogoda super- od niedzieli zrobiło się cieplej i słonecznie przede wszystkim. Od razu lepiej sie czuję i chce się wychodzić z domu. Dopiero teraz widać jaka jesień jest piękna, kolorowa :) Od poniedziałku znów chodzimy z kumpelą na kije. Dziś wróciłam o 10,30 z p-kola, wypiłam gorącą herbatę z cytryną i imbirem i o 11,0 już leciałyśmy na kijki, super było :) Było mi to potrzebne, miałyśmy dość długą przerwę przez tą pogodę, a ja potrzebuje ruchu! Póki pogoda to trzeba korzystać. Oby tak dalej. Życzę wszystkim duuuużo słońca :)

11 komentarzy:

  1. Zyczenia szescia i spelnienia dzieciecych marzen dla Juniora! Ale sie naswietowal!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze życzenia dla Juniora;)
    Żeby tak ta złota jesień utrzymała się jeszcze trochę, marzy mi się wycieczka do lasu, ale to możliwe najwcześniej w weekend bo jak wracamy do domu to noc ciemna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj świetował a ode mnie dodatkowe życzenia sto lat

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto lat, sto lat! Zdrówka dla Juniora i dużo uśmiechu!
    Cieszę się, że urodzinki udane, i że synek zadowolony z prezentów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że Junior tak się wkręcił w te ryby :) No i fajnie, że ma pasję wspólną z tatą. Życzę w takim razie zdrówka, żeby mógł jak najczęściej na te ryby jeździć i udanych łowów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto Lat dla Juniora!

    U Was zawsze tyle spotkan towarzyskich oraz imprez, ze czuje sie zmecznona od samego czytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego Najlepszego dla młodego :-)
    Ile było świętowania :-)

    Rzeczywiście czas leci bardzo szybko .... nie mogę uwierzyć, że mój Norb w styczniu 5 lat kończy .....

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego dla Juniora!!!

    Junior od małego złapał bakcyla na ryby:) tata się na pewno cieszy że ma kompana na wyprawy wedkarskie.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chodzisz na kikjki, super :)
    Wszystkiego dobrego dla Synia, 4 latka piękny wiek, tez często nad tym się zastanawiam, dlaczego ten czas tak szybko biegnie, a te nasze ukochane Szkraby tak szybko rosną. Świętowania widzęnie ma końca, fajnie tak, bo Maluch cieszy się i cały czas żyjew tej urodzinowej euforii :) no i wędka, fiu fiu :)

    Narobiłaś smaku tą pizza, fajna zabawa dla dzieciaczków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego dla Juniora. Rosną nam chłopaki, rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego co najlepsze dla Juniora!
    Fajna akcja z tym wspólnym robieniem pizzy z dziećmy w takim sporym gronie. :)

    OdpowiedzUsuń