Witam w Nowym 2016 roku! Wraz z nowym rokiem przyszła do nas zima ;) Jest zimno, mroźno nawet bardzo (dziś u nas rano było -16st.) tylko szkoda, że nadal nie ma śniegu.. Popruszylo tylko trochę w Sylwestra, ale wieczorem wszystko zniknęło. Podobnie bylo w Nowy Rok, który prawie cały przespaliśmy i przeleżeliśmy w łóżku pod kocem ☺
Sylwestrowa noc za nami. Spędziliśmy ją w gronie przyjaciół i było baaardzo wesoło. Mnóstwo pysznego jedzonka, fajna muzyka i miła atmosfera. Znamy się wszyscy po kilkanaście lat, z I. nawet dłużej, bo od przedszkola ;) Chodziłyśmy też razem do jednej klasy całą podstawówkę. Także grono sprawdzone od lat, znamy się jak "łyse konie" i mamy swoje żarty i teksty, dla osób trzecich pewnie niezrozumiałe ;) Co roku wyjeżdżamy razem na wakacje choćby na weekend, co roku spędzamy wspólnie Andrzeji i Sylwestra, a latem grillujemy i spotykamy się przy różnych okazjach (imieniny, urodzin dzieci) A nasze dzieciaki się fajnie razem bawią i dogadują oraz chętnie odwiedzają. Dobrze mieć takie sprawdzone grono znajomych, na dobre i na złe, na które zawsze można liczyć.
Jedna para naszych przyjaciół wróciła właśnie z Zakopanego, gdzie spędzili Święta i byli na nartach i w sylwestra dostaliśmy od nich prezenty- Junior grube, ocieplane góralskie skarpety (teraz się super przydają w te mrozy do biegania po domu zamiast kapci, których Junior nie cierpi) a my zapas oscypków, które uwielbiamy! Już dobrych kilka lat nie byliśmy w górach, odkąd Syn się urodził i nie jadłam oscypka! Bardzo marzy mi się wyjazd w góry latem, ale mamy strasznie daleko i Junior jeszcze za mały, więc chyba jeszcze nie w tym roku. Z bólem serca odkładamy ten wyjazd z roku na rok.. Może za rok?
Z sylwestra wróciliśmy do domu o 2,30 i synek dał nam pospac do 10,0, więc nieźle. Planów na nowy rok nigdy nie robię, bo co ma być to będzie. Życie pisze swoje scenariusze i na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Ale postanowienia mam trzy:
1) Ćwiczyć, schudnąć i zadbać bardziej o siebie. Na wiosnę chciałabym zacząć biegać.
2) Więcej czytać.
3) Cieszyć się życiem i bardziej doceniać to co mam.
Mam nadzieję, że się uda. I Wam życzę spełnienia wszystkich planów, marzeń i postanowień noworocznych jeśli takie macie!
A od jutra powrót do codzienności i normalności. Mąż wraca do pracy, syn do przedszkola, a ja do swoich obowiązków. Uff nareszcie, bo już dosyć tego leniuchowania i objadania się. Pora przejść na dietę! ;) Ale już w środę znów Święto i wolne, więc znowu zakręcony ten tydzień...
Niech wiec postanowienia okaza sie sukcesem, a caly rok szczesliwy! :-*
OdpowiedzUsuńNie ma to jak imprezka w dobrym i sprawdzonym gronie :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że macie takich znajomych. Oscypki- mniam!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Ja uważam, że jeśli chodzi o podróże to nigdzie nie jest "za daleko" a dziecko nigdy nie jest "za małe". Ale to moje prywatne zdanie :) Uwielbiamy podróżować i bez podróżowania nie wyobrażamy sobie życia. A w Zakopanym jest co robić nawet z mały dzieckiem (gdzie w mojej ocenie Junior wcale nie jest już taki mały). Wyjechać kolejką na Gubałówkę lub Kasrpowy (oj pamiętam jaki Wiktor był szczęśliwy kiedy jechaliśmy na Kasprowy), przejść się do jakiejś doliny np. gąsienicowej - cudowne miejsce a nikt nie każe wspinać się Wam od razu bardzo wysoko. Więc serdecznie polecam :)
OdpowiedzUsuńAaaa no i zazdroszczę tak zgranej ekipy. Z kilkoma osobami z przedszkola mam kontakt, ale nie tak, że wspólnie spędzamy wolny czas. A ludzie z podstawówki i liceum porozjeżdżali się po kraju albo po świecie :(
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku i realizacji postanowień!
OdpowiedzUsuńFajnie mieć taką ekipę jak to się mówi i do tańca i do różańca:)
Fajnie!!! Grupa sprawdzonych znajomych to jest TO!
OdpowiedzUsuńPlany i postanowienie noworoczne latwe do realizacji- wiec nic tylko do dziela!!
Pozdrawiam!!
Takie sprawdzone łyse konie, to coś wspaniałego! Fajnie macie, pielegnujcie to i niech trwa Wam to tak jeszcze dłuuugo!
OdpowiedzUsuńAmbitne postanowienia, życzę aby się powiodły. Wszystkiego dobrego na cały Nowy Rok.