środa, 20 kwietnia 2016

Się nazbierało..

 Cały tydzień mnie tu nie było.. Przyszła wiosna i jak co roku czasu i ochoty mniej na siedzenie w domu i przed komputerem czy tabletem. Choć ta wiosna u nas kapryśna i bardzo zmienna, to jednak więcej czasu spędza się poza domem. Słońce pięknie świeci, ale do tego jest niestety silny wiatr od kilku dni i czasami pada przelotnie. Prawdziwy kwiecień-plecień ;) Ale od jutra zapowiadają ocieplenie i tego się trzymajmy!
 Oprócz tego kwiecień i maj u nas to sezon urodzinowo-imieninowy, więc to też powoduje brak czasu na siedzenie w domu i w necie. Bo zanim do solenizanta się wybierzemy to trzeba najpierw pójść na zakupy po prezent i jakieś kwiatki ;)

 Zacznę od tego, że zakupy w Galerii tydzień temu z koleżankami bardzo udane. Kupiłam fajne buty na wesele, o takie:
                 
 Trafiłyśmy na super promocje w Home&You, gdzie kupiłam dla Pary Młodej na prezent piękną pościel i ręczniki kąpielowe. Ceny 70 i 50% taniej, także super! Od razu wzięłam też dla nas do domu ładną pościel i ręcznik kąpielowy dla Juniora z Kubusiem Puchatkiem :) To zawsze się przyda, a za taką cenę to warto. Koleżanki też skorzystały z okazji ;) I. kupiła sobie też śliczną sukienkę na Komunię chrześniaka w Monnari i w Orsayu wybrałyśmy sobie fajne bluzki, bo była promocja. Także wszystkie kupilysmy to co chciałyśmy, a nawet więcej ;) Dla Syna mojej przyjaciółki M. kupiłam Biblię ilustrowaną i przepiękny telegram, bo ma Komunię 8 maja. Byłyśmy też na kawie i ciachu, bo A. miała urodziny :) I fajnie spędziłyśmy ten dzień.
Prezenty:
                         

I moje zakupy:


 W piątek byłyśmy umówione z sąsiadką Monią na kawę do naszej wspólnej koleżanki Marty, z którą jesteśmy we 3 w Radzie Rodziców i która ma też Syna w naszej grupie. Miesiąc temu urodziła drugie dziecko-córeczkę i zaprosiła nas, żebyśmy ją poznały :)) Mała przesłodka, całą naszą wizytę przespała, chłopaki nasze bawili się w drugim pokoju, a my mogłyśmy pogadać i poplotkować ;) Bardzo fajnie minęło nam to popołudnie. Musimy koniecznie to powtórzyć i jeszcze się umówić.

 W sobotę odwołałam logopedę, Młody poszedł do babci, a my ruszyliśmy do innego miasta na poszukiwania garnituru dla męża, co już pisałam, że nie jest łatwe ;) Ale udało się znaleźć taki sklep, że marynarka pasuje jak ulał i jest w takim kolorze jak mąż sobie zamarzył, a spodnie do niej uszyją mu na wymiar. Więc super. Do odbioru teraz w piątek.

 Po południu o 15,0 wpadliśmy do sąsiadów na kawę, bo Monia miała urodziny :) Junior miał okazję poszaleć z Maćkiem ;) Długo nie siedzieliśmy, bo na wieczór mieli gości-rodzinkę, więc nie chcieliśmy przeszkadzać.

 A w niedzielę kolejne urodziny i tym razem rodzinne spotkanie, bo ciocia mojego męża wyprawiałam 60-tke :) Byli teściowie i brat męża z rodziną i kuzynostwo mojego męża, więc było sporo ludzi i było bardzo wesoło :) Moje chłopaki dopołudnia byli na rybkach i ładne sztuki złowili (karpie, karasie i leszcze) a po południu świętowaliśmy u cioci J. Miło było się spotkać.

 Natomiast w poniedziałek przyjaciółka B. miała imieniny i zaprosiła mnie i M. na kawę na 17,0 :) A właściwie kawę z kolacją ;) Wypiłyśmy sobie też winko za zdrowie B. i było nam bardzo wesoło ;) One obie są niemożliwe, kocham te dwie wariatki! I żałuję, że trzecia z nich W. wyprowadziła się stąd dość daleko i widujemy się tak rzadko :( Brakuje mi jej..
 To jeszcze nie koniec imprez, a właściwie dopiero ich początek, bo przed nami: wesele Asi i P, urodziny Tymka (Syna M. i kumpla Juniora) urodziny Maćka, Komunia Św. Mateusza, urodziny Oliwii córki naszych przyjaciół, roczek Ani córki innych naszych przyjaciół (wyprawiają w restauracji 21maja, już dostaliśmy zaproszenie) urodziny mojej M. i urodziny S. -przyjaciela mojego męża. I to wszystko w kwietniu i maju!! Sporo tego. Fajnie, fajnie, ale nasz portfel mocno to odczuje.. Na szczęście część prezentów mamy już z głowy np. na wesele czy Komunię M. I dla Oliwii mam już kupiony prezent :) Człowiek chce się trochę odchudzić, a tu same imprezy z pysznościami, jak na złość ;))))

 Z wieści przedszkolnych: w poniedziałek nasza grupa była na "farmie" jak to mówi Junior (nie wiem dlaczego dzieciaki nie mówią teraz wieś tylko farma czy zwierzęta z farmy? ;) ) podziwiać świnki, krowy, kury itd. A dziś mieli iść do naszej miejskiej oczyszczalni. Ale będzie wycieczka i frajda! ;) A jutro mamy po południu zebranie Rady Rodziców z panią dyrektor. Daaawno nie było zebrania, ciekawe o czym będziemy rozmawiać. Pewnie główny temat to zbliżający się Dzień Matki i Dzień Dziecka i coroczny piknik z tej okazji organizowany.

 Wczoraj była u nas moja siostra cały dzień :) Przyjechała o 9,0 i wracała o 18,0 do domu. Nie mówiłam nic Juniorowi, że przyjeżdża i poszłyśmy po niego wcześniej do przedszkola go odebrać. Ale miał minę! Bardzo się ucieszył i miał fajną niespodziankę :)) Reszte popołudnia bawił się z ciocią i opowiadał jej swoje historie ;) Dziś siostra jest w klinice na badaniach i jeśli wyniki będą ok to podadzą jej chemię. A potem będzie miała rozmowę ze swoją panią doktor co dalej ją czeka. Czy dalsze podawanie chemii czy zmiana leczenia. Zobaczymy.

 Dziś wyjątkowo nie poszłyśmy z A. na kije, bo wieje strasznie aż głowę chce urwac, a A. ma katar. Dlatego mogłam tu zajrzeć napisać, bo tak jak dopołudnia idę na kijki codziennie +trzeba w domu posprzątać i obad ugotować to nie mam już czasu na bloga. Wczoraj nie poszłyśmy rano, bo siostra u mnie była, ale za to poszłyśmy na wieczór po 18-stej się dotlenić (dobrze się spało potem!) ale dziś pogoda kiepska, więc sobie darujemy. Nic na siłę, po co się rozchorować. Oby od jutra było faktycznie lepiej, tak jak mówią! Słońca dużo wszystkim życzę :)

7 komentarzy:

  1. Faktycznie, spotkanie za spotkaniem :) Fajnie.
    No to Junior miał niespodziankę. Mam nadzieję, że wyniki Siostry będą w porządku i że dalej też będzie dobrze...
    U nas tak wieje mocno od wczoraj, paskudnie jest. Niby trochę słońca, ale bardzo zimno przez ten wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!! zaszalalas :) Buty piekne- takie najwazniejsze w calosci bo sciagajace na siebie uwage- bardzo mi sie podobaja. O odchudzaniu mi tu nie mow, gdy impreza goni impreze- moze potem nastapi spokojniejszy czas?
    Trzym kciuki za wynki siostry- i zycze dobrych wiesci!
    Pozdrawiam ze slonecznego Niemcowa!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, jak mi się marzą takie zakupy ;) Buty piękne! Chciałabym umieć chodzić na takich obcasach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prowadzicie szalenie towarzyskie życie, super :)
    Buciki piękne, pamiętam że jako nastolatka Marzyłam o takich tylko na płaskim obcasie, bo miała takie janet jackson ;)
    Trzymam kciuki za siostrę i cieplutko Was sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak dobre zakupy :) Szczegolnie w dobrym gronie. Bardzo ladne buty sobie kupilas, ciekawa jestem jaka bedziesz miala do nich sukienke :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne buty a Home& You też uwielbiam i często coś tam upoluje

    OdpowiedzUsuń
  7. I tak jesteś bardziej zdysycyplinowana niż ja, bo mnie z identycznych (wiosenno-imprezowych) pobudek nie było na blogu ponad 2 tygodnie :-)
    A pokazywanie takich butów to złośliwość i tortury dla czytelników. Piękne.

    OdpowiedzUsuń