piątek, 29 kwietnia 2016

To już jutro :))

 Już jutro sobota i bawimy się na weselu kuzynki :))) Tyle czekania i szykowania się i wreszcie nadchodzi Ten Dzień! Co prawda dziś obudziłam się z katarem i bólem gardła, więc jestem trochę wkurzona, że akurat teraz, na dzień przed :\ Ale nic nie poradzę, biorę leki i mam nadzieję, że jutro będzie trochę lepiej. Najwyżej będę smarkać gościom nad rosołem ;) A mój czerwony, obtarty od wycierania nos będzie pasować mi do paznokci, bo od środy mam czerwone :) No trudno nic nie poradzę, jakoś dam radę. Najwaźniejsze, żeby wszystko się udało, para młoda była szczęśliwa, a my abyśmy dobrze się bawili.

 Ten tydzień (jak zawsze) mieliśmy zabiegany. We wtorek musiałam odebrać Syna już o 11,30 z przedszkola, bo przed 12-sta mieliśmy wizytę u stomatologa, tzn. Junior miał. W lutym, gdy byliśmy na pierwszej wizycie okazało się, że ma trzy ząbki do leczenia. I we wtorek pani doktor zrobiła wszystkie 3 zęby na jednej wizycie! :) Trwało to wszystko razem 15min. także rewelacja. Nie bolało nic, Junior był bardzo dzielny i ani nie pisnął :) Pani dentystka nie mogła się go na chwalić ;) Teraz mamy wizytę kontrolną dopiero w lipcu i mam nadzieję, że będzie wszystko ok.

 W środę rano byłam u kosmetyczki na paznokciach i jak już pisałam, mam teraz czerwień, super :) A po południu nasze przedszkole organizowało na hali sportowej obok szkoły Olimpiade Sportu. Udział brały wszystkie grupy że swoimi paniami. Były różne konkurencje i grupy rywalizowały ze sobą. Na koniec były też konkurencje dla chętnych rodziców. Było mnóstwo śmiechu i bardzo fajnie to wszystko wyszło! My rodzice siedzieliśmy na trybunach i kibicowaliśmy. Nasza grupa zajęła czwarte miejsce na 9 grup, więc nieźle :)

 A w czwartek po południu zaraz jak mąż wrócił o 16,0 z pracy i przejął Młodego, ja pojechalam z B. do lekarza w innym mieście, bo miała znów wizytę i nie chciała jechać sama. I nie wiem czy tam coś złapałam, bo zmarzłam tam trochę czy na kijach mnie zawiało, bo pogoda beznadziejna i bardzo zmienna. Ale jak wróciłam do domu to wieczorem czułam się słabo, a rano obudziłam się z katarem i zawalonym gardłem :((
 Tradycyjnie po wizycie u lekarza poszłyśmy na herbatę i deser :) I mogłyśmy pogadać.

 W międzyczasie Junior zaprosił sobie do domu kumpli- we wtorek był u nas Igor Syn mojej koleżanki :) Chłopaki dawno się nie widzieli, bo Igor trochę chorował. Ale fajnie się razem bawili. Nie było żadnej kłótni, aż byłam w szoku, bo dawniej to różnie bywało ;) A wczoraj po przedszkolu przyszedł do nas Maciek (sąsiadów synek) Mnie nie było, ale tata ich przypilnował. Ponoć było ok :) Nasz Syn jest bardzo towarzyski i ma mnóstwo kolegów i koleżanek, ciekawe czy mu tak zostanie? ;)

 Na dzisiejsze po południe byłam umówione z B. i M. i jeszcze jedną naszą wspólną koleżanką P. na kawę do kawiarni, ale nie wiem czy dam radę pójść. Nie chcę się jeszcze bardziej rozchorować.. Choć żal mi bardzo naszego spotkania, bo nie wiadomo kiedy znów będzie taka okazja :( Zobaczę jak się będę czuła i może chociaż na godzinę się wyrwę.

 Natomiast jutro od rana mamy co robić. Bo na 10,0 logopeda, potem trzeba odebrać zamówione kwiaty. Na 13,0 mam fryzjera. Potem koleżanka przychodzi mnie umalować, bo robi to profesjonalnie :) I o 16,0 jedziemy :)) Mam nadzieję dobrze się bawić. I mam też nadzieję, że pogoda się faktycznie poprawi i będzie ładnie całą majówkę, bo mamy pewne plany :) Mąż ma wolny poniedziałek, więc długi weekend majowy przed nami :))) Życzę wszystkim wspaniałej majówki!

10 komentarzy:

  1. Bawcie sie dobrze na weselu no i oczywiscie wszystkiego dobrego dla Mlodej Pary :) Ja akurat z tych co wesel nie lubi, zreszta sami tez nie mielismy ale co tam -kazdy lubi co lubi, prawda? :) Koniecznie pokaz jaka mialas sukienke :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrej zabawy, a choroba niech sobie pójdzie. Fatalny moment na infekcję. Niech pogoda dopisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybawcie się za wszystkie czasy, mam nadzieję że pochwalisz się swoją kreacja w pełni :)
    I żeby przeziębienie szybko minęło, bo tyle czekalas, a tu masz, złośliwość losu co.
    Dobrej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaw się, rosół postawi cię na nogi ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bawcie się dobrze :) Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieje, ze wybawiłaś się za wszystkie czasy a ból głowy i katar zbytnio nie doskwierał.

    OdpowiedzUsuń