W czwartek rano dostałam do łóżka laurkę i kwiaty od Syna, a potem chłopaki zrobili pyszne śniadanie 😀
Laurka chyba miała być z okazji Dnia Mamy i Taty również, bo tak jest podpisana ;) Synek narysował mi zielone oczy i ciemne włosy, co się zgadza. Tylko długość jakby nie ta, bo ja mam bardzo długie włosy ;)
Po śniadaniu udaliśmy się na procesję (od dziecka uwielbiam Boże Ciało i procesję wokół naszego kościoła i całego rynku;) ) A później Mąż z Juniorem pojechali na godzinę do teściów, złożyć mamie życzenia i wręczyć kwiaty, a ja relaksowalam się z książką 😀 Na obiad pojechaliśmy do restauracji, bo nie będę przecież w swoje święto stać przy garach ;) W tygodniu mogę gotować, ale w niedzielę czy święta nie mam zamiaru. W niedzielę zazwyczaj jemy u mojej mamy lub na mieście. Obiadek był pyszny, a resztę dnia spędziliśmy na działce, zrobiliśmy sobie piknik 😀 Pogoda była boska, więc siedzieliśmy aż do wieczora.Na drugi dzień mój mąż musiał jechać do pracy, ale nie nudziliśmy się, bo przyjechała moja siostra 😀 Fajnie spędziliśmy ten dzień - były wspólne zakupy, zabawy, robienie razem obiadu, a po obiedzie spacer na działke i po drodze obowiązkowo kręcone lody 😀 Resztę dnia spędziliśmy na działce. Kupiłam kilka sadzonek kwiatów, więc musiałyśmy je posadzić. Zrobiłyśmy sobie też deser z truskawkami i kawke. Mąż dołączył do nas po 16-stej i zrobił grilla, było super. Moje kwiatki:
I mój kochany bez:
Kawka i deser:
I ostatni mój tulipan ;)
Spędziliśmy miło ten czas, pełen relaks, pogoda się udała, caly weekend nie padało dopiero jak wczoraj po południu wyjeżdżaliśmy zaczęła się burza i rozpadło się. Hotel, w którym nocowaliśmy świetny, wszystko było super. Zależało nam na noclegu ze śniadaniem, bo z tym zawsze jest kłopot na wyjeździe i udało się. Junior wyszalał się na plaży w piachu i lodowatej wodzie, nie przeszkadzało mu, że jest tak zimna ;) My odpoczeliśmy i naładowaliśmy akumulatory na kolejne dni. Na pewno latem jeszcze tam wrócimy! Nie mogę się doczekać!!
Dziś grupa Juniora i jeszcze jedna grupa z przedszkola szła do Sali Zabaw na godzinkę z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka 😀 Ale była radość! W zeszłym tygodniu byli z p. Asią na lodach a dziś to.
Jutro Junior ma wagary ;) Mąż też bierze wolne i jedziemy do sanatorium do Ciechocinka po moją mamę. Trzy tygodnie zleciały jak kilka dni.. Siostra też zdecydowała się jechać, więc fajnie. Mamy jutro kolejną wycieczkę ;) A w środę Dzień Dziecka, więc znów będzie wesoło i będzie to wyjątkowy dzień 😀 Udanego tygodnia wszystkim życzę!



















Swietnie spedziliscie te dni!
OdpowiedzUsuńJa nawet dzis wspominalam do Menzona, jak to dobrze moc tak naladowac akumulatory- wlasnie nad morzem..a ile wspanialych wspomnien :)
Pozdrawiam!
Dokładnie tych wspomnień nie zabierze nam nikt :) Nie lubię siedzieć w domu w wolne dni, takie z nas włóczykije jak Wy ;)
UsuńPozdrawiam.
Wow, u was jak zwykle intensywnie :)
OdpowiedzUsuńI kwiatowo :)
A daleko macie nad morze?
Bo lubimy aktywnie spędzać czas, a nie w domu na kanapie ;) Zi kwiaty po prostu uwielbiam! Dlatego ciągle mi ich mało na działce ;)
UsuńDo najbliższej miejscowości np. do Mielna mamy 180km.
Ja też kocham polskie morze i dlatego w wakacje zawsze staram się tam pojechać, mimo, że w Anglii mieszkam półtorej godziny jazdy autem od morza. Ale jednak to nie to, co polskie :)
OdpowiedzUsuńBardzo intensywnie i nadmorsko. uwielbiam nasz Bałtyk i już za nim tęsknię
OdpowiedzUsuńAle fajnie tak sobie po prostu spontanicznie nad morze wyskoczyć, nawet na krótko :) Dla nas to dość daleko, trzeba za każdym razem organizować całą wielką wyprawę - ale za to mamy koło siebie trochę jezior, więc jest jakaś namiastka :)
OdpowiedzUsuńFajnie masz z tym sniadaniem do lozka, tez bym tak chciala ;) Pozdrawiam cieplo!
OdpowiedzUsuńMy byliśmy zaraz po majówce nad morzem, w Ustce i było cudnie. Był to nasz pierwszy wypad nad morze ale z pewnością nie ostatni. :) Szkoda tylko, że nie mamy tak blisko do Bałtyku jak Wy. Dla nas taki wyjazd to wielka wyprawa! ;)
OdpowiedzUsuńAż chcę zaśpiewać piosenkę o wakacjach i ruszyć nad morze, patrzę w kalendarz i odliczam, już coraz bliżej ...
OdpowiedzUsuń