Dwa tygodnie temu w sobotę wybraliśmy się do Torunia odwiedzić M. i jej chłopaków :) Przy tej okazji zwiedziliśmy jak zawsze kawałek Torunia, bo to piękne i ciekawe miasto. I choć byliśmy już tam kilka razy nadal nie widzieliśmy wszystkiego ;) Tym razem weszliśmy i zwiedziliśmy Krzywą Wieżę:
A następnie spacerkiem nad Wisłą udaliśmy się do Muzeum Piernika:
To bardzo fajne i ciekawe miejsce, opowieść o historii tego miejsca i wyrabianiu pierników kiedyś i składnikach niezbędnych do ich powstania. Opowiadanie podane w bardzo zabawny sposób ;) A oprócz tego samodzielne wyrabianie ciasta na własnego piernika:
Bylo przy tym mnóstwo śmiechu ;) A to nasze dzieła:
:)))
A później możliwość ozdabiania pierników:
I zakupy:
Takie pyszności przywieźliśmy sobie do domu
A tu już spotkanie z najlepszym kumplem Tymonem:
I jego nowym kotem ;)
:)))
Kociak jest słodki! Junior oczywiście też chce mieć kota ;)
Cudownie było ich odwiedzić, spotkać się choć na parę godzin i pogadać. To jednak inaczej niż przez telefon.. Mam nadzieję, że wkrótce znów będziemy mogli ich odwiedzić :) A Toruń jest piękny o każdej porze roku :)
Kilka dni po wizycie w T. Junior miał urodziny ;))) To już 7lat jesteśmy razem! Ale to zleciało! Niedawno był takim małym bobasem, potem przedszkolakiem, a teraz skończył nagle 7lat i chodzi już do szkoły!! Szok po prostu..
Imprezy miał 2 a właściwie 3 ;) Bo w czwartek w dzień jego urodzin zaprosił dwóch najlepszych kolegów i mieli małą "imprezke":
W sobotę zaprosiliśmy rodzinkę- babcie i chrzestnych i była świętowaliśmy, a tort wyglądał tak:
Junior zażyczył sobie w tym roku wędkarza z rybą na torcie ;) Marta jak zawsze stanęła na wysokości zadania :)) Oprócz tego, że ładny to był też pyszny- czekoladowy z malinami mniam mniam ;)
A w niedzielę kolejni goście- nasi przyjaciele i ich dzieci. Cały weekend była pełna chata i było głośno ;) A kolejne urodziny dopiero za rok..
W środę było Halloween i Junior pierwszy raz przebrał się (tzn. założył maskę Draculi ;) ) i chodził po osiedlu z kolegami wieczorem i nazbierał sporo cukierków. Radocha była wielka ;)
Potem przeszedł 1 listopad i święto Wszystkich Świętych. Byliśmy oczywiście na grobach naszych bliskich i znajomych.. Co roku więcej tych bliskich nam osób tam.. po tamtej stronie.. [*]
Pogoda w tym roku wyjątkowo dopisała i przyjemnie było stać w słońcu podczas mszy na cmentarzu, a potem wieczorem jeszcze raz przejść się po obu cmentarzach wśród tysiący światelek..Było pięknie. Wieczorem umówiliśmy się z naszymi przyjaciółmi i wybraliśmy razem na cmentarz oraz do kaplicy na "Duchowe zaduszki", które zorganizował nasz ks. wikary z młodzieżą ze szkoły podstawowej. Pięknie śpiewali i grali na gitarze oraz czytali poezję..
Nasza szkoła zrobiła sobie wolne 2-go, więc mieliśmy labę i zrobił nam się dłuugi weekend ;) Co prawda mój mąż w piątek nie miał wolnego, ale ja owszem, więc leniuchowaliśmy z synem :))
W sobotę z rana wybraliśmy się na grzyby i sporo udało nam się znaleźć:
A po południu pojechaliśmy do kina na bajkę "Mała stopa "- baaardzo fajna i śmieszna bajka. Polecam dla małych i dużych ;)
A w niedzielę umówiłam się z moją kuzynką i jej córką, że zabierzemy je na basen :) Jej mąż pracuje zagranicą i raz na miesiąc jest w domu (na kilka dni) więc one we dwie wiecznie same ;( Żal mi takich rodzin.. życie osobno, na 2 domy..
W każdym razie na basenie było super, Junior miał z kim poszaleć ;) E. też bardzo się podobało.
Koniecznie musimy to powtórzyć i jeszcze wybrać się razem! Potem była jeszcze wspólna kawa i deserki i tak nasz długi wolny weekend się skończył. Ale już niedługo znowu długi weekend tym razem 3-dniowy, więc też super! U nas w niedzielę jest oprócz Święta Niepodległości obchodzone święto św. Marcina patrona naszej parafii, więc będzie festyn i odpust z tej okazji ;) Dzieciaki znowu będą miały frajdę i będą szaleć. Oby tylko pogoda dopisała, na razie jest pięknie i ciepło. Wróciła do nas złota polska jesień i oby tak jak najdłużej!
































Matko, ile grzybow! A ja myslalam, ze to juz za pozno na grzybobranie! :O
OdpowiedzUsuńSwietny ten tort! I pasuje do Juniora, bo pamietam, ze on lubi jezdzic z tata na ryby! :)
Do muzeum piernika sama bym sie wybrala! Zaluje, ze moja kuzynka, ktora mieszkala w Toruniu przez 12 lat, kilka lat temu przeniosla sie do Bydgoszczy... A zawsze mowilam, ze jak przylece do Polski, to MUSZE ja w tym Toruniu odwiedzic i przy okazji pozwiedzac. ;)
Grzybów mamy dosyć na cały rok ;)
UsuńTo fakt nasz syn jest zapalonym wędkarzem jak tata ;) Nic się nie zmieniło ;)
A Toruń polecam, bo jest piękny! Jest tam co robić i ma swój klimat to miasto :)
Wszystkiego NAJLEPSZEGO dla juniora :)
OdpowiedzUsuńPiękne grzybki! U nas w tym roku Mistrz z Tymonem wpadli w sidła grzybobrania ;) i też całkiem fajne zbiory już mamy.
Toruń! Cudne miejsce, choć bywałam tam najczęściej służbowo, to zawsze w wolnej chwili między spotkaniami też się wzdłuż Wisły przechadzałam :)
Zajęcia piernikowe super!
Bardzo dziękuję Iwonko w imieniu Juniora!
UsuńMamy w tym roku niezłe zapasy grzybów ;) Na rok wystarczy ;)
Toruń też mi się podoba i chętnie tam wrócę jeszcze nie raz ;)
Oj Torun...tez na mej liscie do odwiedzenia...bylam 30 lat temu chcialabym wrocic tam z Menzonem.
OdpowiedzUsuńDzid od rana leje....zlota jesien w listopadzie to rarytas- podobno ma wrocici rowniez do nas- ob jak najpredzej. Grzybki mam tylko suszone od pana K- jednak z przyjemnoscia bym w lesie pozbierala... a tu nic..badz prawie nic.
7 lat!!! gratulecje - wszystkiego najlepszego , choc po czasie.
Pozdrawiam was serdecznie!!
Tak Toruń polecam jest co zobaczyć/zwiedzić :)
UsuńU nas też pogoda się popsuła i dziś cały dzień padało.. prawdziwy listopad ;/
Dziękuję w imieniu Juniora!!
Ja też pozdrawiam :))
Sto lat dla Juniora!
OdpowiedzUsuńCzas leci nieubłaganie. Ja wczoraj oglądałam zdjęcia moich małych Szkrabów i się nadziwić nie mogłam jak to zleciało. Maciuś niedługo skończy 7 lat, a Faustynka w marcu 5 :)
Świetna wycieczka i super zdjęcia ;)
Bardzo dziękuję Karina :))
UsuńTo twój Maciek jest w wieku mojego Juniora :)
W Toruniu byłam raz na wycieczce klasowej, ale to chyba było w 4klasie podstawówki, wieki temu! Do tego muzeum pierników bardzo bym chciała pojechać z dziewczynami. Na pewno by im się podobało! Super, że udaje Wam się ten kontakt mimo odległości utrzymać.
OdpowiedzUsuńTort z wędkarzem świetny. Ma dziewczyna talent.
No tak, po dzieciach dopiero widać, jak ten czas szybko leci. I fajne to, i smutne trochę.
Ściskam serdecznie!
Warto polecam Żywe Muzeum Piernika, bo to bardzo ciekawe i fajne miejsce!
UsuńTo prawda Marta ma talent do wypieków, tort był oyszpy!
Ja również pozdrawiam :))
Gdzie Ty nam Inesko zaginelas? :)
OdpowiedzUsuńKolejny tydzień Cię nie ma. Inesko, mam tylko nadzieję, że wszystko dobrze u Was.
Usuńściskam :*
Wszystko dobrze Iwonka juz jestem ;) Po prostu brak czasu, nie wyrabiam i nie nadążam ze wszystkim ;) Dziękuję za troskę, kochana jesteś:*
Usuń