Dziękuję za gratulacje i trzymanie kciuków- na pewno się przydadzą. Ostatnio się pomyliłam, bo gin orzekła, że to 7tydzień, czyli dziś zaczyna się ósmy. Niby wszystko było ok, ale nie założyła mi karty ciąży, dziwne.. Może jeszcze za wcześnie. Wiem, ze jeszcze wiele może się wydarzyć. Boję się cieszyć, nie robię żadnych planów, nikomu nic nie mówię. Chciałabym, żeby już minęły te prawie 3 tyg. do wizyty i żebym znowu usłyszała dobre wieści. Niech ten czas szybciej leci! Nie mogę doczekać się następnej wizyty! Nie ma godziny, żebym nie pomyślała czy wszystko ok?
Jeśli chodzi o samopoczucie to prawie bez zmian. Jestem trochę bardziej zmęczona niż zwykle, mdli mnie delikatnie, ale tylko wieczorami. Mam mniejszy apetyt, ssie mnie w żołądku, ale jeść mi sie nie chce za bardzo. Schudłam już 1kg. Także jakoś lajtowo na razie przebiega ta moja ciąża ;) Piersi bolą, ale poza tym ok. Na blogach naczytałam się i słyszałam od moich koleżanek, że mniej więcej od 6 tyg. były strasznie senne i wciąż zmęczone, wymiotowały, kręciło im się w głowie i źle się czuły ogólnie, a u mnie luzik.. Czasami mnie to zastanawia i martwi. Wiem, że za dużo się martwię, ale nie potrafię inaczej. Taka już jestem. Tyle się naczytałam o poronieniach itp. :/ I po prostu nie mogę uwierzyć, że spotkało mnie takie szczęście, że się udało! Że tak po prostu zaszłam w ciąże bez żadnych badań i leków, choć przez rok się nie udawało.. Cały rok na to czekaliśmy, równo rok.. To był mój 12cykl starań, czy to nie jest niesamowite? A teraz czekam nadal, czekam na to co się wydarzy, jak zakończy się ta historia..?
Zakończy się dobrze - bo jakżeby miała inaczej:)))
OdpowiedzUsuńZmęczenie, mdłosci - normalne, ja również miałam wieczorne, potem nocne, a na końcu całodobowe:/ Przez pierwsze dwa miesiące schudłam ponad 7kg (teraz nadrabiam:). Kartę ciąży miałam też założoną później - coś koło 9tego tygodnia, wtedy robiłam już mocz i morfologię, takie kompletne usg i miałam to wszystko wpisane. Tak, więc bez obaw - wszystko będzie dobrze!!
Ginekolog w tak wczesnej ciąży nie zakłada karty, bo zawsze jest ryzyko poronienia. Po 12 tyg. (czyli początek IV miesiąca) kartę, jeśli wszystko ok będziesz mieć założoną ;)
OdpowiedzUsuńcała ja - dzieki wielkie za wsparcie i miłe słowa :))
OdpowiedzUsuńKass - moja przyjaciółka(która za m-c rodzi)miała założoną karte w 8tyg. więc to chyba zależy od lekarza..
Będzie dobrze zobaczysz. Trzymam nieustannie kciuki za Was:)
OdpowiedzUsuńHej, to Ty jesteś na tym samym etapie ciąży co i ja. Ja jutro wchodzę w ósmy tydzień i czuję się tak jak Ty. Niby ssie mnie w żołądku, ale właściwie nie wiem, co bym zjadła. Trochę jestem leniwa, zaspana ciągle, w dzień ucinam sobie drzemki. Piersi raz bolą a raz nie. Jednego dnia mnie mdli i jem co 5 minut a następnego muli w żołądku i jem bo jem. Tez nie wiem, czy to normalne, bardzo się martwię, boję...A robiłas teraz usg? Bo mi robil teraz,jest pęcherzyk i serduszko, założył kartę ciązy i skierował na badania. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńps. wiem jak to jest czekac tyle na wizytę, bo przede mna kolejne trzy tygodnie czekania...
Arkadia
Te pierwsze tygodnie wleką się najdłużej... odliczasz dzień po dniu - aż do 12 tygodnia.
OdpowiedzUsuńA potem czekasz na brzuch.
Potem zastanawiasz się, kiedy szkoła rodzenia i wyprawka.
Później zaczynasz czuć się grubo.
A potem to już tylko niepokój przedporodowy :D
Generalnie sama radość, bo ciąża - mimo swych wad, dolegliwości - jest samą radością :D
Kartą ciąży się nie przejmuj, bo to naprawdę zależy od lekarza, kiedy Ci założy. I ciesz się dobrym samopoczuciem, zapowiada się bardzo przyjemna ciąża :D
8 tydzień - to już brzmi dumnie :)
OdpowiedzUsuńPodaj u mnie w komentarzu maila do siebie. Będę go widzieć tylko ja. Planuję zamknąć bloga i udostępnić tylko "wybranym" bo zaczęli dokuczać mi Anonimowi.
Witam, jestem tu pierwszy raz, ale zostanę na dłużej.
OdpowiedzUsuńRozumiem Twoje obawy o ciążę bardzo dobrze, sama takie miałam.Teraz tylko marzę żeby urodzić :) Jestem pewna,że wszystko będzie dobrze i cała ciąża przebiegnie bez żadnych problemów.Pozdrawiam.
będzie dobrze, idziemy chyba łeb w łeb :)
OdpowiedzUsuń