Wczoraj byłam u lekarza. Są dobre i złe wieści. Dziecko rośnie, seruszko bije, widziałam jak się rusza, ale moja ginka zauważyła obok krwiaka :/ Dała mi recepte na Duphaston- mam brać 2 razy dziennie i powiedziała, że ma nadzieję, że się wchłonie.. Stwierdziła, że miała już pacjentki w ciąży z krwiakiem i było ok, ale niekiedy kończy się to poronieniem zagrażającym ;( Także znowu coś i znów pod górke.. Kazała mi dużo leżeć, nie dźwigać, nie denerwować się i przyjść za 2 tyg. Na następnej kontroli dowiem się czy wszystko dobrze. Więc znów czekanie i niepewność. Nie wiem co myśleć, boję się, ale staram się myśleć pozytywnie. Ale wszystko może się jeszcze zdarzyć. Nie wiadomo skąd ten krwiak, gin też była zdziwiona.. Przecież dbam o siebie, nie robię prawie nic w domu, mąż mnie wyręcza i pomaga, ja dużo odpoczywam.
Jeśli chodzi o samopoczucie to nadal ok, nie wymiotuję, czasami śpię w dzień, bo zmęczenie mnie bierze, ale nie codzinnie. Czuję się w miarę dobrze, czasami po prostu nic mi się nie chce i nie mam na nic sił ani ochoty i mam mniejszy apetyt. Czasem źle śpię w nocy, ale ogólnie lajtowa ta moja ciąża. Oby tak dalej!! Proszę trzymajcie kciuki, żeby ten wstrętny krwiak się wchłonął i żeby już było wszystko ok!!!
Oczywiście, że potrzymam, krwiaki faktycznie bardzo często się wchłaniają i nie ma po nich śladu. Więc proszę się tu nie denerwować, tylko odpoczywać i się relaksować ;)
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze, ale dbaj o siebie. Gdybyś miała jakieś niepokojące dolegliwości lub krwawienie to nie zastanawiaj się i jedź do szpitala. Lepiej dmuchać na zimne.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Słońce.
Nie przejmuj się Kochana,wszystko bedzie dobrze..to pewne..odpoczywaj sobie teraz i niczym sie nie martw..buziaki
OdpowiedzUsuńagata
Bedzie dobrze! Zacznij brac tego dupka i zobaczysz, ze po krwiaku nie bedzie sladu. Z ciazami juz tak jest, ze lubia troche w zyciu namieszac, ale ostatecznie na koniec cieszymi sie malymi rozowymi smrodkami - i tak tez bedzie w Twoim przypadku wiec zrelaksuj sie, pacnij na twrz jakas fajna maseczke, wrzuc fajny filmik i pociesz sie ta Twoja ciaza. A w miedzy czasie postuje o przekwalifikowanie mojego bloga ;)
OdpowiedzUsuńuszy do góry ! też miałam krwiaka i na pewno twój się wchłonie, lekarze nie wiedza skąd się one biora, mi w szpitalu powiedzieli ze jak ktos się kiedyś dowie to nagroda mu się należy ;) oszczędzaj się i wszystko bedzie dobrze :) nie taki krwiak straszny jak go maluja ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam dalej kciuki za lajtową ciążę i za to aby po krwiaku nie było śladu.
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze - najważniejsze że Dzidziuś rośnie i oby tak dalej:))
Kochana codziennie wyglądałam nowych wieści u Ciebie. Cieszę się że z dzidzią wszystko w porządku. Wierzę, że po krwiaku śladu nie będzie. Gdzieś na blogu jednej z nas ( przepraszam, nie pamiętam) czytałam, że również miała krwiaka, który się cudownie wchłonął . Dbaj o siebie, dużo wypoczywaj. Jestem tak jak Ty w 10/11 tygodniu, minęły mi mdłości, czuję się dobrze, choć nadal jestem strasznie leniwa. Ale mam nadzieję, że nadchodzące ciepłe dni zmotywują nas do wyjścia na spacerek.;)
OdpowiedzUsuńArkadia
Witam. Podczytuję od dawna, ale coraz bardziej widzę podobieństwa naszych historii :) Trzymam kciuki oby krwiak się wchłonął.
OdpowiedzUsuńhttp://okruszek10.bloog.pl/
Wszytko będzie dobrze! bo prostu musi! myśl tylko optymistycznie i odpoczywaj:) pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńJa też trzymam kciuki, aby wszystko było dobrze. Krwiak na pewno się wchłonie. Dbajcie o siebie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Was.
OdpowiedzUsuńprzesyłam dobre fluidy :)
OdpowiedzUsuń