wtorek, 3 maja 2011

Dobre wieści

 Święta minęły nawet nie wiem kiedy, ale były udane- ciepłe, słoneczne, miłe, rodzinne i smaczne ;) A dziś wróciliśmy z majówki spędzonej na łonie natury i też było fajnie, choć pogoda taka średnia, ale najważniejsze, że nie padało! Miło spędzony czas z mężem i przyjaciółmi.

 Dobre nowiny są takie, że w drugie święto urodził się długo wyczekiwany synek mojej przyjaciółki :)) Witamy na świecie! Jest śliczny i taki maleńki, no i najważniejsze, że zdrowy. A drugą wiadomość dostałam dzisiaj. Naszemu koledze urodziła się córeczka. Bardzo długo się o nią z żoną starali, bo ponad 2lata.. Leczyli się oboje, robili mnóstwo badań, latali po lekarzach, którzy nie dawali im zbyt wielkich szans na naturalne zajście w ciążę i radzili in vitro. Oni już się do tego przygotowywali, wzięli nawet kredyt, bo nie było ich stać na ten zabieg i nagle stał się cud i A. zaszła w ciążę! Wszyscy łącznie z lekarzem byli w szoku, a dziś urodziła im się zdrowa córka :)) Bardzo cieszę się ich szczęściem i gratuluję, bo wiem ile się naczekali i nacierpieli. Takim parą bardzo kibicuję, bo wiem jak bardzo pragną zostać rodziacami.. A ten przykład pokazuje, że zawsze trzeba mieć nadzieje i walczyć do końca, bo cuda się zdarzają :)

 A nam leci już 16tydzień (15tc 3d) Czuję się bez zmian, czasem nadal jestem zmęczona i słaba. Dużo leżę i odpoczywam, staram się oszczędzać. Mam większy apetyt, bo stale jestem głodna, aż boję się wejść na wagę ;) Ale nie mam jakiś konkretnych smaków, jem wszystko, najbardziej mam chęć na owoce :) Poza tym ok. Muszę zrobić zdjęcie brzucha i wstawić tutaj na pamiątkę ;)

6 komentarzy:

  1. czekam na zdjęcie brzucholka w takim razie :) ja też miałam głównie smaka na owoce no i trochę na słodkosci ;) ciekawe kto tam u ciebie zamieszkał ... mi sie wydaje że dziewczynka

    OdpowiedzUsuń
  2. Same dobre wieści:) Takie własnie podbudowują i dają nadzieję. Uściski! I czekam na fotkę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaaaak, chcemy zobaczyć w końcu brzuszek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie wiadomości dodają skrzydeł:) Ja również jadłam i jem często owoce, zachcianek jako takich u mnie nie ma prawie wcale:) I tez wydawało mi się że przytyję bardzo duzo, a jednak nie (przynajmniej do tej pory). Zdjęcia brzuchola aktualnego nie mam (muszę zrobić na pamiątkę) na bloga nie wstawiam, bo gdy urodzi się mała założę hasło i wtedy będą foty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie ma jak wiosna, same dobre newsy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie martw się wagą i jedz na zdrowie. Jak już maluszek będzie na świecie szybko zrzucisz zbędne kilogramy biegając za nim :)
    http://okruszek10.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń