piątek, 29 lipca 2011

27tc 5d

 W środę miałam wizytę u mojej gin. Cieszy mnie to, że jak zawsze mam umówioną wizytę na daną godzinę to o tej godz. wchodzę do gabinetu, bez czekania. Nie wyobrażam sobie siedzenia w tej poczekalni po 2-3godz. jak niektóre moje koleżanki u swoich lekarzy- masakra.

Wyniki miałam w normie, tylko żelaza trochę mało i dost. znów tabletki, cukrzycy ciążowej na szczęście nie mam -glukoza okazała się nie taka straszna ;) przeciwciała też ok. Szyjka macicy długa i prawidłowa. Przytyłam trochę i od początku ciąży mam 4,5kg na plusie. Mąż był ze mną podczas usg i pani doktor przełączyła nam na 3d i mogliśmy dokładnie podziwiać naszego malucha :) Fajny jest ;) Najważniejsze, że wszystko z nim w porządku, ma już 27cm i waży 940g. Za miesiąc kolejna wizyta, tym razem bez wcześniejszych badań.

 Pomimo, że to już 7miesiąc ciąży czuję się bardzo dobrze, zaparcia ustały po syropku, który poleciła mi gin. Objadam się owocami, a zgagi na szczęście brak :) Wyprawka się kompletuje, szaleję ostatnio na zakupach, a nasz synek dostał już pierwsze prezenty (ciuszki) od przyszłej cioci. Jesteśmy na etapie wybierania łóżeczka i wózka.
 Od początku ciąży czytam:

którą dostałam od przyjaciółki, bardzo zabawna książka, fajnie się czyta. A żeby trochę przygotować się do roli rodziców i lepiej zrozumieć naszego Malucha zaczęliśmy czytać:
i


Trochę teorii zawsze się przyda, zobaczymy jak to będzie w praktyce ;) Książki polecam, bo bardzo prostym językiem napisane i można się dużo dowiedzieć na temat małych dzieci.
Teraz czekamy na trochę lepszą pogodę i jedziemy z naszymi przyjaciółmi nad morze na tydzień na początku sierpnia. Już się nie mogę doczekać spacerów po plaży i gofrów z owocami ;) Oby pogoda nam dopisała! Pozdrawiam i udanych urlopów życzę :)

13 komentarzy:

  1. no u mojego lekarza właśnie tak się czeka. No chyba, ze przyjdę jako pierwsza;P
    Gofrów już teraz zazdroszczę, a morza najbardziej. Ja niestety do października nigdzie nie pojadę na dłuzej niż 1 dzień. Ale nie bede narzekac, o nie!:)
    Po za tym, nie wiedziałam, że w 7 miesiącu dzieciaczek może ważyć prawie cały kilogram. Rośnie maluch!:) pozdrawiam i udanego wypoczynku życzę. No i przede wszystkim dalej tak dobrego samopoczucia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku już 7 miesiąc? Kiedy to zleciało...;) Udanego odpoczynku Wam życzę

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm... to wspaniale... nie zapomnij o sesji ciążowej... na pewno na tle tak pięknych widoczków, morza, zachodów słońca, będziecie mieć wspaniałą pamiątkę ;) Życzę Wam, by pogoda dopisała... odpocznijcie i cieszcie się wolnym czasem :)
    Cieszy mnie ogromnie wieść, że wszystko u dzidziusia i u Ciebie jest dobrze, że tak ładnie znosisz tą ciążę i nic poważnego Ci nie dolega... oby tak dalej...
    Pamiętam, jak jeszcze "niedawno" martwiłaś się o te dwie kreseczki, potem o początku ciąży, a teraz... kiedy te 7 miesięcy tak szybko minęło? Czas pędzi nieubłaganie... Cieszę się naprawdę, że wszystko tak dobrze się układa, oby tak dalej ;)
    Buźka :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. 7 miesięcy jeszcze nie minęło- siódmy m-c ciąży się zaczął ;) ale to prawda czas leci bardzo szybko. zdjęć na pewno zrobimy sporo i postaram się jakieś tu umieścić po powrocie :) dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam :*)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tą książkę "Ciężarówką przez 9 m-cy" ale zatrzymuje się co miesiąc na 4 - 5 tc i dalej już nie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. udanego wypoczynku :)
    ksiazke kaz tez mialam, tracy hogg mam w pdf przerabialam pare razy ale u nas jej rady sie nie sprawdzily - ale znam osoby ktore wychwalaja ją pod niebiosa ;) mam nadzieje ze u was sie sprawdza jej porady.
    Polecam książkę "pierwszy rok z życia dziecka" tylko najnowsze wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powtórzę to co już kiedyś CI napisałam. Dzięki takim osobom jak Ty wraca nadzieja na te najcudowniejsze na świecie CUDA. Serdecznie gratuluje Maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekamy na zdjecie brzusia:)))
    miloscczynicuda

    OdpowiedzUsuń
  9. http://walka-o-dziecko.blogspot.com/ zapraszam tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trafiłam tu przypadkiem ale chyba zostaę na dłużej :) Życzę dużo zdrówka dla Ciebie i Maleństwa. Pozdrawiam
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ta ostatnią książkę- pożyczona od koleżanki, ale jeszcze się za nią nie zabrałam.
    My już po wyprawce, prawie w całości wszystko jest :)
    to pięknie, dobrze że mama się czuje tak świetnie, tylko pozazdrościć. Mi tez zaparcia ustały ale samoistnie chyba, albo przez to ze zjadam duuuużo owoców.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ineska wszystko ok? Dawno nic nie napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że u Was wszystko w jak najlepszym porządku :)

    OdpowiedzUsuń