I leci nam już 33 tydzień ciąży, do Tego Dnia coraz mniej czasu, trochę ponad 6tygodni, może mniej.. Ciekawe jaki dzień (jaką datę) wybierze sobie maluch, żeby przyjść na świat? Ciuchów Mały ma już prawie całą komodę, a wciąż dokupuję nowe, bo nie umiem się powstrzymać, zwłaszcza jak trafię na promocje ;) Zawsze jak jestem w mieście to wpadnie mi coś fajnego w oko. Zamówiliśmy niedawno nowe meble do pokoju, bo nie mieściliśmy się już z ciuchami itd. a miejsca na rzeczy Juniora w ogóle nie było. Teraz mamy super mebelki w kolorze kasztan venge, wreszcie mam porządną dużą szafę, rozsuwaną z lustrem i jest git ;) Dla małego musimy zamówić jeszcze fotelik samochodowy- wybór padł na Maxi Cosi, bo ma dobre opinie. A poza tym zastanawiam się nad karuzelką-pozytywką nad łóżeczko Fisher Price i leżaczkiem z tej samej firmy. Koleżanki-mamuśki bardzo polecają.
Ostatnio znów gorzej śpię, niewygodnie mi w każdej pozycji, przewracam się co chwile z boku na bok, budzę się w środku nocy (między 3-4) i nie mogę zasnąć przez godzinę albo dłużej. Denerwuje mnie to strasznie, bo było tak dobrze do tej pory :/ Mam też jakieś koszmary i głupie sny ostatnio :/ Mam nadzieję, że to przejdzie. 23-go mam wizytę u ginekologa, myślę, że tym razem będę miałam usg, bo ostatnio nie było, więc nie mogę się już doczekać tej wizyty. Z chęcią popatrzę sobie znów na synka :)
Tydzień temu zaliczyłam wizytę u dentysty. Już od paru tygodni bolał mnie ząb (górna piątka) zwłaszcza po jedzeniu. I myślałam już, że będzie do wyrwania, ale na szczęście pani stomatolog uznała, że da się go uratować i zaplombowała. Nic nie bolało ;) Okazało się, ze mam jeszcze 2 niewielkie ubytki do leczenia, więc za tydzień czeka mnie kolejna wizyta. Słyszałam, że w ciąży się psują zęby, ale nie sądziałam, że aż tak. Zawsze dbałam o nie i chętnie chodziłam do dentysty, a teraz taka niespodzianka.. No cóż.
Apetyt mam ostatnio wielki i co chwile jestem głodna, aż boję się na wagę wejść ;) Mam nadzieję, że uda się to wszystko szybko zrzucić po porodzie. Teraz mam właśnie ogromną ochotę na krówki.. ale może lepiej zjem jakiś owoc. Do następnego..
Niedługo maleństwo będzie z Wami - a co będzie?
OdpowiedzUsuńChłopczyk czy dziewczynka i jakie imię/
Co do kupowania ciuszków... znam ten ból jak się człowiek opamiętac nie może :) Ale jak zobaczysz jak szybko Twoje dziecie będzie z nich wyrastać to się na kolejnych zakupach na pewno 3 razy zastanowisz :)
OdpowiedzUsuńDo końca ciąży zostało Ci już tak niewiele, że nawet sie nie obejrzysz a będziesz już tulić swoje Maleństwo w ramionach. Także zaciśnij zęby i głowa do góry. I zjedz kilka krówek!!!! :)
Pozdrawiam
Stefanka
O tak, w ciąży bardzo psują się ząbki, bo dzidziuś zabiera wszystkie witaminki, właśnie szczególnie z nich... :)
OdpowiedzUsuńBez wątpienia karuzelki i inne akcesoria dla maluszka z Fishera są bardzo dobre, ale prawda jest taka, że w dużej mierze płaci się w tym przypadku za firmę... Myślę, że można kupić dużo tańsze i równie dobre jak i funkcjonalne zabawki, akcesoria, itp. rzeczy :)
A jaki wózeczek w ostateczności wybraliście?
Nie martw się kilogramami, na pewno po porodzie wrócisz do formy i dawnej figurki ;)
Cieszę się, że już tak mało dzieli Was do bycia we trójkę... aż nie mogę się doczekać... Kibicuję Wam z całego serduszka :*
Oj jak to szybko zleciało!!!
OdpowiedzUsuńCo do zębów - fakt, ja je leczę jeszcze do teraz. Jeśli masz ochotę na krówki to życzę smacznego,potem dieta mamy karmiącej jest dość ograniczona - korzystaj poki możesz:)) A co do ciuszków - ja po miesiącu musiałam wynieść na stryszek 2 reklamówki:-/ Więc jeśli już kupujesz - to radzę większe - na pewno się przydadzą szybciej niż Ci się wydaje:)))
Trzymam mocno kciuki za szybki i łatwy poród - a kg??? Przy małym dziecku zrzuca się szybciej niż się o tym myśli:D
też bym kupowała Maxi cosi:) A to niedosypianie Twoje..oj biednaś..ale narodziny już niedługo!!!I synalek wynagrodzi Ci wszystkie cierpienia!!! W prawdzie, może dać jeszcze trochę popalić, ale babcie mi ciągle powtarzają, że jak już dzieciaczek jest na świecie, to następuje o wiele szybsze odzyskiwania energii..i tego Ci życzę...dużo energii!
OdpowiedzUsuńtrzymaj się dzielnie i korzystaj z tego czasu, który teraz przeżywasz. Ja momentami tęsknię za brzuszkiem... pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńo rany! to faktycznie JUZ! Co do snow i niewysypiania sie to zupelnie cie rozumiem. Moje bezsenne godziny to 4.30-6.00, ktore wypelnione sa idiotycznymi rozmyslaniami nad sensem moich snow. np. ktos probuje oderzyc mnie w brzuch, najper celujacy w laski lub przymus skakania na trampolinie - istna paranoja! Trzymaj sie dzielnie!
OdpowiedzUsuń