środa, 8 sierpnia 2012

Środa


 Jestem, żyję, tylko czasu brak. Niedawno się przeprowadziliśmy i mieliśmy remont, więc nie miałam czasu na nic.Teraz jest lepiej, jesteśmy bliżej rodziny i przyjaciół, nie jestem już z małym sama całymi dniami. Junior zaczał stawać przy meblach, krzesłach i przy czym się da, stawia pierwsze kroczki jeszcze niepewnie, nieporadnie, ale idzie mu z dnia na dzień coraz lepiej. Wszędzie go pełno, szaleje po całym domu. Ma już 4 zęby, ale z jedzeniem mamy problem, bo nadal musze mu wszystko miksować, nie chce jeść jak są jakieś grudki, kawałki w obiadku- wkurza mnie już to. Poza tym nadal budzi się w nocy raz na karmienie ok.1-wszej lub 2-giej. Wiem, że niektóre dzieci tak mają, nawet do roku lub dłużej, ale dzieci moich znajomych przesypialy całe noce, gdy były młodsze od naszego syna... dziwne to jest. Ciekawe od czego o zależy, że jedne dzieci budzą się po kilka razy nawet w nocy, a inne wcale? Córka mojej kuzynki odkąd skończyła pół roczku nie budzie się w nocy wcale, śpi od 20.0-8.0 rana bez jedzenia. Nasz syn do niedawna chodził spać po 20-stej po kąpieli i butelce (zasypia sam, od początku nie trzeba było przy nim siedzieć i go usypiać) i spał do 8.30-9.0 (z pobudką na jedzenie ok 4-tej) a teraz w nowym miejscu, od 3tyg. chodzi spać tak samo, a wstaje ok. 7.0!!! Masakra, nie wiem dlaczego i co mu się stało. Przestawil się i koniec. Tylko raz spał tu do 9-tej. Więc teraz chodzę przez niego niewyspana. W dzień ma albo 2 krótsze albo jedną dłuższą (2,5godz) dzrzemke, więc wtedy mam czas dla siebie. Najbardziej w ciągu dnia lubię te chwile i godzinę 20.0 gdy wreszcie zapada cisza i mam spokój. Mogę coś obejrzeć w tv lub poczytać. To mnie najbardziej boli, że od ponad 9 miesięcy nie mam czasu czytać moich ukochanych książek, cierpię z tego powodu, bo to moja pasja i miłość....

5 komentarzy:

  1. ale fajnie, że w końcu blisko bliskich ;) osób jesteście.
    Może Młody tak reaguje na nowe miejsce i dlatego się wybudza, może ma teraz np jaśniej niż w swoim starym pokoju... trzeba dać mu czasu.
    Z tym nocnym jedzeniem wiem, że się mi łatwo mówi ale wyrośnie z tego. Wiesz w sumie jeśli zazwyczaj śpi spokojnie a budzi się tylko na to jedzenie to nie jest jeszcze tak źle, raz dwa mleko sie poda i po sprawie, gorzej jakby tak sie wiercił i płakał co godzinę albo się wybudzał w nocy i robił se przerwe od spania na jakąś godzinę czy dwie bo i o takich aparatach słyszałam.
    A może np twój mąż mógłby w weekendy wstawać do Młodego i dawać mu to mleko a ty byś mogła chcociaz te dwie noce w tygodniu się wyspać bez zakłóceń ?
    Czytanie książek chyba zostaje tylko wieczorem jak już wszystko zrobione, mi się tez marzy usiąść sobie spokojnie np z książką a dziecko by się ładnie samo bawiło ale na to chyba trzeba jeszcze troche poczekac ;)
    Damy radę

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jesteś bliżej rodziny i przyjaciół. A nocnym jedzeniem się nie martw. Mój Artur też jeszcze do niedawna jadł w nocy - przestał jakieś trzy tygodnie temu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tej jednej tylko pobudki??? Mój się budzi co 3 h z zegarkiem w tyłku :/ A wstaje koło 5 - 6 am i nie ma wybacz dla niewyspanej mamy...
    Czyli jest trochę lepiej po przeprowadzce, cieszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z nocnego wstawania synek wyrośnie, musisz się uzbroić w cierpliwość. Jeśli chodzi o czytanie książek to spróbuj nauczyć synka samodzielnej zabawy. Mój synek potrafi nawet godzinę bez przerwy zajmować się soba a ja w tym czasie czytam :) Poza tym w weekend lub w tygodniu warto poprosić męża/kogoś z rodziny/przyjaciółkę aby zabrali synka na dłuższy spacer. Ty w tym czasie mogłabyś skupić się na sobie i swoich przyjemnościach. I oczywiście próbuj organizować sobie tzw. "wychodne". Każdej mamie potrzebna jest czasem chwila oddechu.
    Wierzę, że z każdym dniem będzie CI coraz łatwie, że wkońcu macierzyństwo będzie miało więcej jasnych stron. Trzymam za to kciuki.
    Pozdrawiam
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo, widzę duże zmiany!:)
    Więc się układa i oby układało coraz lepiej! A synu zacznie spać normalnie, kiedyś musi!:))))

    OdpowiedzUsuń