czwartek, 28 lutego 2013

Czekamy na wiosnę :)

 Znowu mało mnie na blogach i nic nie piszę, bo pochłonęło mnie ostatnimi czasy allegro ;) Stale coś sprzedaję i kupuję. Sprzedaję ciuchy i zabawki po Młodym, z których wyrósł/ którymi się już nie bawi i muszę przyznać, ze idzie mi całkiem nieźle, bo sporo rzeczy się już sprzedało, co nie ukrywam, bardzo mnie cieszy :)) Jeszcze oczywiście sporo zostało, bo ciuszków Junior miał zawsze za dużo i niektórych nie zdążył nawet wynosić, a zabawek ma pełen pokój, wszędzie się walają i jest tego ciut za dużo, więc też się pozbywam. Widzę i wiem czym synuś lubi się bawić chętnie, a  czym mniej lub wcale, więc te rzeczy sprzedaję. Dużo udało się już sprzedać, ale jeszcze co nieco zostało. Nie ma praktycznie dnia od kilku tygodni, żebym nie leciała na poczte z paczkami ;) Nie sądziłąm, że tak szybko to pójdzie..

 Za uzyskane pieniążki ze sprzedaży Jego rzeczy kupiłam mu kilka fajnych zabawek min. krzesełko V-tech z różnymi melodyjkami, bujane- boskie jest i Junior bardzo je lubi :))



Ciuchów nie kupuję, bo ma pełne szafy i tak mniej więcej do 2 roku życia ciuszków mamy dosyć :) Sporo dostał w prezencie i sporo sama mu kupiłam. Wiem, że ma dość rzeczy, ale jak czasem trafię na coś ładnego i  fajnego w dobrej cenie to nie mogę się powstrzymać i przez to szafy i szuflady w komodzie pękają w szwach ;)

Kupiliśmy też Juniorowi nowy wózek- typową parasolkę na wiosne/lato marki Maclaren czerwono-granatową. Śliczna jest, bardzo lekka i ma świetne opinie, mam nadzieję, że się sprawdzi i że Juniorowi będzie pasować. No i że będzie mu wygodnie ;) Już nie mogę doczekać się wiosny, żeby nią wyjechać na spacer! Poza tym zamówiliśmy dla syncia rowerek trzykołowy z rączką do prowadzenia i zabezpieczeniem i czekamy teraz na dostawę, mam nadzieję, że będzie fajny i że Młody będzie chętnie nim jeździł. Także jesteśmy przygotowani na wiosnę- jak dla mnie może już przychodzić ;) Odliczam już dni!

9 komentarzy:

  1. ehh, moje dziecie mogło by się od razu urodzić w wieku Juniora;P Rowerek dla niego mamy już wybrany:P
    Wiosno przybywaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeezcze trochę i się doczekasz i będziesz latać z rowerkiem z Gośką albo z Karolem ;)

      Usuń
  2. Ja też już jestem po wyprzedaży :) Sprzedałam nie tylko ubranka Artura, ale i żelazko, które było nietrafionym prezentem i łańcuchy na koła, które użyte były tylko raz... oj tak zwana wyprzedaż garażowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też innych rzeczy się pozbywamy, mąż zrobił przegląd swoich wędkarskich sprzętów i też kilka rzeczy sprzedał, których już nie używa (ma tego za dużo!) Powiem ci, że to allegro strasznie wciąga ;)

      Usuń
  3. a mi się od jakiegoś czasu nie chce bawić w allegro ani fotek robić ani nic i ciuchy lądują w piwnicy a zabawki to jakos tak mi szkoda sprzedawać jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się właśnie chce ostatnio, nigdy wcześniej się tym nie zajmowałam i nie interesowałam, a teraz pierwsze co robię po właczeniu lapka to spr. pocztę i konto allegro;) Ja sprzedaję zabawki, z których Młody "wyrósł" i którymi się nie bawi w ogóle (nietrafione prezenty lub zakupy)

      Usuń
  4. Ja też czekam z utęsknieniem na wiosnę i mam nadzieję, że niedługo przyjdzie:)
    Ja zaczęłam przygodę z Allegro, ale nie mam czasu i serca do tych zdjęć i opisywania tego wszystkiego. A mam dużo do sprzedania:) Więc może się jeszcze raz nad tym zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zastanów się, warto ;) Mi już miejsca w szafach nie starczało na rzeczy po Juniorze, a wiadomo, że stale dochodza nowe, bo dziecko rośnie i nie mamy gdzie tego trzymać.. A tak to dodatkowa kasa wpadnie :)

      Usuń
    2. Ja wszystko wynoszę na strych, mam w pudłach opisane. Sprzedawałam ciuchy z Anglii co mi szwagierka przywiozła, Ciuchy po Miłoszu na razie zostają, żal mi będą czekać na rodzeństwo Miłosza:)

      Usuń