Nie piszę, bo nie chcę się denerwować. A ostatnio jestem wściekła i mam dość. Pogoda co prawda ładna i wreszcie jest ciepło, ale Junior ostatnimi czasy jest nie do wytrzymania. Już się cieszyłam, że okres buntu mu się skończył (chwilowo) i że teraz coraz więcej czasu spędzamy na dworze- na spacerach lub na działce. I wtedy jest ok- Młody jest grzeczny i spokojny, ale w domu bez przerwy jest ryk, marudzenie i płacz o wszystko. Nie wiadomo o co mu chodzi i co mu jest, ręce opadają i mam chwilami tak dosyć, że chcę wyjść trzasnąć drzwiami i nie wrócić!! Są krótkie chwile, że jest dobrze, bawi się ładnie, ogląda bajkę lub "czyta" książeczki, ale nagle zaczyna płakać, kłaść sie na podłodze i wyć. Stale czegoś chce i to oczywiście rzeczy, których mu nie wolno. Stale coś mu nie pasuje, a ja dostaje już w głowę, bo nie wyrabiam z nim. W takich chwilach żałuję, że jestem matką i zastanawiam się "po co mi to było??" Potrzebuje spokoju, odpoczynku i wytchnienia- bez dziecka. Tylko, gdy śpi (czyli w dzień po 2 godziny ostatnio) mam spokój i czas dla siebie. W nocy też się budzi z płaczem codziennie od ponad tygodnia, czego już daaawno nie było. Nie wiemy czy coś go boli czy coś mu jest..? Czuję się chwilami, jakbym cofnęła się w czasie i znów miała niemowlaka małego w domu. Przyzwyczaiłam się już, że Junior od długiego czasu przesypiał całe noce, bez jedzenia, picia itd. a teraz znowu jazda. I trzeba w środku nocy do niego wstawać i bujać, żeby zasnął na nowo, co dziś od 23,30 trwało prawie pół godziny :/ Wstaje też różnie, czasem po 7-mej, czasem o 8.0, a raz nawet kilka dni temu o 6,15!! Masakra :( To zupełnie do niego niepodobne, żeby tak wcześnie wstawać. Potem pół dnia był marudny, bo niewyspany i śpiący. A drzemke ma codziennie dopiero po obiedzie o 13.30. Także ostatnio jest kiepsko. Junior jest okropny, a ja chodzę zmęczona i zła. Oby to szybko minęło i wrócił mój wesoły, pogodny i fajny synek...
W dodatku w czwartek czeka nas kolejne szczepienie (ostatnie płatne podobno) więc kolejne 400zł pójdzie się.. Super, jeszcze to mi do szczęścia potrzebne! Przyznam szczerze, że całkiem zapomniałam o tym szczepieniu i pani dzwoniąca wczoraj do mnie z naszej przychodni bardzo mnie zaskoczyła :( No cóż chcieliśmy cały pakiet szczepień, żeby uchronić Juniora przed wszelkimi świństwami to teraz trzeba płacić. Tylko czemu tak dużo?? Eh życie..
Pociesza mnie tylko jedna myśli- że za tydzień o tej porze będziemy już nad morzem i mam nadzieję, ze super spędzimy tą majówkę. Wybieramy się z przyjaciółmi i ich córeczką na 6dni do Międzyzdrojów. wie ktoś jakie są prognozy na majówkę nad morzem? Oby było ciepło i słonecznie!! Please!!
miłego odpoczynku:) słyszalam, ze ma byc cieplo:) a dzieci cóż.... kazda z nas maczasem gorszy dzien, ja tez - tak powiem na pocieszenie....
OdpowiedzUsuńJa też dlatego w domu ostatnio mało siedzę bo mam dość walki z Franiem o wszystko, a na dworze to cudowny chłopczyk... no może z wyjątkiem chodzenia za rączkę ;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się kochana :*
Też czasem mam takie myśli: po co mi to było?
OdpowiedzUsuńTeż czasem zastanawiam się, gdzie się podział mój słodki, grzeczny synek?
Też czasem wstaję w nocy, mimo że synal przesypiał już od 19.30-20 do 6-7 rano.
Więc głowa do góry, podobno to nie trwa wiecznie :)
Pozdrawiam serdecznie!
Życzę wytrwałości. Mojego syna też mi ktoś podmienił... po pobycie w szpitalu jest strasznie kapryśny... no i na dodatek zęby mu idą.
OdpowiedzUsuńAle pocieszę Cię... majówka podobno ma być upalna!
Musisz to przetrwać, tak jak chyba każda z nas, zgadzam się z mordoklejką, że ktoś nam chyba dzieci podmienił, bo u nas jest to samo, może tyle wrażeń na świeżym powietrzu dzieci mają, że w nocy sie budzą bo to przeżywają!? Niedawno był cZas, że wstawałam w nocy po kilkadziesiąt razy!!! Nie żartuje! A dzisiaj było tylko 2 razy i jestem szczęśliwa!!! :) Musisz znaleźć w sobie dużo wytrwałości, kiedyś to minie !!!
OdpowiedzUsuńMy na szczepienie idziemy w połowie maja i też płatne:(
Wspólny wyjazd nad morze Wam wszystko wynagrodzi!:) Delikatnie zazdroszczę tego wyjazdu, ale niedługo moze i nam sie uda pojechać:P Zobaczymy, kwestia dogadania ze znajomymi. Miłej majówki!!!!!!!
OdpowiedzUsuń