Wreszcie po kilku dniach chłodnych i deszczowych od wczoraj wróciło do nas słońce i piękna pogoda. To lubię. Znowu możemy wychodzić na spacery i spędzać dużo czasu na dworze. Junior jest z tego powodu bardzo szczęśliwy. Jako, że dziś święto, tatuś ma wolne i cały dzień jest z nami :) Już zaliczyli z Synciem godzinę na rowerku, teraz Młody śpi, a jak się obudzi jedziemy na działkę :) Będzie grill i inne atrakcje ;) Junior może znów poszaleć w piachu i na swojej zjeżdżalni. Jutro natomiast przyjeżdża do nas moja Siostra już rano i zostaje z nami cały dzień, bo ma wolne :) Mój mąż niestety nie ma tak dobrze i idzie do pracy.. Ale będzie Sister, więc będziemy mieli towarzystwo i na pewno będzie fajnie. Planujemy wyskoczyć na jakieś zakupy ciuchowe, bo lato zbliża się wielkimi krokami i przydałoby się kupić sobie coś nowego (i ładnego) ;)
Ostatnio noce mamy kiepskie, bo Junior budzi się co dzień ok. 3-ciej i trudno go uspać, czasem trwa to pół godziny nawet. Płacze, wierci się, nie może zasnąć, a my biegamy do niego na zmianę jak zombie w pół-śnie. A rano po takiej akcji jestem nieprzytomna i trudno wstać o 7-mej i być w dobrym humorze. Syn najczęściej wstaje teraz właśnie o 7-mej albo i wcześniej. Wczoraj obudził się o 6,30, domagał się mleka i nie chciał już zasnąć, a dziś o 6,0, ale zasnął sam po mleku i spał do 7,30. Wow sukces! Spać chodzi jak wcześniej- kąpiel o 20.0, a około 21,0 zasypia, a wstaje o 7,0, a nie jak wcześniej (jeszcze bardzo niedawno) o 8,0 lub 8,30. Nie wiem co mu się poprzestawiało. W dzień śpi bardzo różnie. Zasypia zawsze po obiedzie o 13,30- 13,40 i czasem śpi 2 godz. czasem 2 i pół, a czasami tylko półtora.. Dziwne nie wiem od czego to zależy.
Szczebelków z łóżeczka mu jeszcze nie wyjmowaliśmy, bo nie ma takiej potrzeby. Młody nie wychodzi sam, nie próbuje, nie wyskakuje itd ;) Jak się obudzi, leży i woła mnie aż przyjdę po Niego. Jak się bawi i kula w łóżeczku i mu się znudzi to też mnie woła. Odkąd skończył pół roku śpi sam w swoim pokoju i nie ma żadnego problemu. On ma spokój i ciszę, a my mamy sypialnie dla siebie- tak nam pasuje. Możemy swobodnie rozmawiać, włączyć tv lub radio i posłuchać muzyki, bez obawy, że go obudzimy. Taki układ u nas się sprawdza. Junior od urodzenia nie przespał ani jednej nocy w naszym łóżku i nie wyobrażam sobie spać z nim całą noc. Nie wyspałabym się, budziłabym się po 100razy , bo każde jego sapnięcie czy kręcenie (a rzuca się on strasznie jak śpi na wszystkie strony) i On też na pewno budziłby się często w nocy. Już nie mówiąc o tym, że nie mielibyśmy z mężem nawet chwili dla siebie- tylko dla siebie bez dziecka. Nasza sypialnia jest naszą oazą spokoju po całym męczącym dniu. Pamiętam te początki- pierwsze miesiące, gdy Junior spał z nami w pokoju- masakra. Każde jego wiercenie, jęknięcie, szelest kołderki mnie budził. On popłakał chwile przez sen i sam się uspokajał, a ja już byłam obudzona i nie mogłam potem długo zasnąć. Koszmar i nie chciałbym tak więcej.
Jeśli chodzi o nocnik to na razie postępów brak :( Nocnik stoi w łazience, Junior w niego włazi nogami, siada w ubraniu, wrzuca do niego różne rzeczy, ale zrobić na nim to co trzeba to niekoniecznie.. Tłumacze mu, sadzam go, ale on ucieka i udaje, że nie wie o co chodzi. Chyba na niego za wcześnie, czułam, że będzie ciężko i że nie uda się tak szybko go nauczyć korzystania z nocnika. No cóż długa droga przed nami, trzeba próbować, czekać cierpliwie na efekty i nie poddawać się. Kiedyś przecież musi się nauczyć..
Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to każdą wolną chwilę, którą tylko mogłam, spędzałam na dworze. Zostało do dziś, zostanie już na zawsze. To frajda na całego :)
OdpowiedzUsuńNie martw się u nas z nocnikiem też na bakier, kiedyś się w końcu naucza te nasze dzieci, może to po prostu tak jak piszesz nie ich czas jeszcze.
OdpowiedzUsuńCo do spania to jak czytam to wypisz wymaluj jak u nas. W nocy jedynie Miłosz budzi się niekiedy kilka razy ale zaraz zasypia po podaniu smoczka. A niekiedy przesypia calutką noc. I też nie wiem dlaczego tak się dzieje.
Korzystajcie z ładnej pogody i łapcie wit D:) U nas dzisiaj burzowo zresztą jak zwykle w Boże Ciało:) Tradycja. Pozdrawiamy
a nakładka na toaletę zamiast nocnika ma sens?
OdpowiedzUsuńCórka już dawno przesypia całe noce, ale wcześniej kiedy coś się jej psuło ze spaniem brałam ją po prostu do łóżka. Bardzo dobrze się na śpi razem i nawet trochę tęsknię za jej obecnością w łóżku.
OdpowiedzUsuń