Poza tym upał nieziemski- żar tropików po prostu i się smażymy. Wyjść z domu nie można- tylko do południa trochę i wieczorem. Nawet na działce siedzieć się nie da :( W basenie woda aż gorąca! Chodzimy moczyć się i ochłodzić dopiero późnym popołudniem.. Większość dni zatem spędzamy w domu. Ja lubię lato i gorąco, ale nie takie upały- to już lekka przesada. Choć wiem, że jak przyjdzie jesień i chłody to jeszcze zatęsknimy pewnie za taką "piękną" pogodą.
Plusem tej pogody jest to, że każdy weekend spędzamy z tatą nad wodą i Junior cały szczęśliwy :) Uwielbia się kąpać i nie chce wyjść z wody chociaż broda się mu trzęsie ;) Zabieramy zawsze cały arsenał zabawek do piachu i zabawa jest super.
W sobotę byliśmy nad jeziorem ze znajomymi, a w niedziele skoczyliśmy nad morzem z moją siostrą. To był właściwie jej pomysł, taki spontaniczny, nieplanowany wyjazd. W końcu do najbliższej nadmorskiej miejscowości mamy "tylko" ponad 190km ;) Ale było warto, było ekstra! Wykąpaliśmy się w morzu- woda cudna, opaliliśmy się, objedliśmy się goframi z owocami i szarlotką na ciepło z lodami i byliśmy na pysznym dorszu z pieca na obiedzie :) Aż żal było wyjeżdżać i nie chciało nam się wracać..
Junior szaleje na plaży:
Oby więcej takich fantastycznych weekendów! Na ten zbliżający się weekend też mamy fajne plany, ale o tym następnym razem ;)
Zazdroszczę tak bliskiej odległości nad morze!:) Przy moich 800 to jak rzut beretem:)U nas też gorąco i siedzimy w domu albo pod domem w cieniu. Woda u nas to też duża atrakcja ale tylko ta w rzece albo w jeziorze w basenie już nie cieszy i zajmuje tylko 5 min :(
OdpowiedzUsuńUdanego weekendu
Też jestem zła na te upały i tęsknie za czasami, kiedy to na widok słońca chciało się wyjść z domu!:(
OdpowiedzUsuńAleee fajnie, że macie morze tak blisko!!! Ja mam nawet bliżej w górki, tez lubimy wypadać tam na 1 dzień!:)
A brykę Junior to ma wypaśną!!!:)
Kocham morze! Mieszkałam kiedyś ok.90km od Mierzei Wiślanej.W lato plażowanie było praktycznie co weekend.Ach,jak tęsknie za tamtymi czasami...
OdpowiedzUsuńah morze , kocham morze . Mialam mieszkac w Kolobrzegu ale nam nie wyszlo i wyjechalismy na obczyzne ale niebawem zawitamy w Kolobrzegu na 2 tyg ahhh. Chcialabym jednk mieszkac tak blisko morza
OdpowiedzUsuńJa - człowiek z gór, oficjalnie, latem bardzo Ci zazdroszczę :-) Zresztą wakacji bez morza nie wyobrażam sobie ;-) Bawcie się dobrze!
OdpowiedzUsuńAhhh zazdroszczę tych tulko 190 km ;)))) u nas teoretycznie 3,5h ...jednak pociągiem ok 6h :(
OdpowiedzUsuńoo jjaaa cieee ale auto! ja też takie chcę :)))
OdpowiedzUsuń