Nasz wyjazd do rodziny na wieś udał się jak najbardziej. Junior był w swoim żywiole- biegał za kotami, gonił kury, bawił się z psami (sztuk dwa- mały i duży) oglądał krowy i świnki, siedział w prawdziwym traktorze. Był zachwycony wszystkim :))) A my miło spędziliśmy czas z ciocią, wujem, kuzynem i jego rodzinką- rozmawiając, wspominając, spacerując po sadzie i po okolicy i objadając się gruszkami i śliwkami prosto z drzewa oraz swojskimi pysznościami: domową drożdżówką, sernikiem i prawdziwym żurkiem z jajkiem i białą kiełbasą ;) Ciocia bardzo fajnie nas ugościła, a my naprawdę odpoczeliśmy. Moja mama też wróciła zadowolona.
Czas leci jak szalony, dopiero co wyjazdowy weekend za nami, a tu nadchodzi następny ;) Tym razem czeka nas mała imprezka, a nawet dwie! W sobotę wyprawiam imieniny, więc będzie grill na działce, kawka i dobre ciacho. Zaprosiłam rodzinkę, a dwie bliskie koleżanki były już u mnie na kawie w tygodniu (w dzień imienin). Dostałam książkę i śliczną apaszkę, a od męża portfel i bluzeczke :) A od mamy kolczyki. W niedziele natomiast imieniny ma moja teściowa, więc jedziemy w gości. Prezent już kupiony, jeszcze w sobotę kupię kwiatki. Pogoda dopisuje, w weekend ma być gorąco, więc fajnie- trzeba korzystać póki można.
Z początkiem września zrobiło się jakoś tak jesiennie trochę, choć to przecież nadal lato trwa ;) Niby słońce świeci i jest dość ciepło, ale jednak to już nie to. Słońce nie grzeje już tak mocno, no i te wieczory i poranki takie chłodne. Codziennie jak wstaje ok.7.30 sprawdzam termometr i ostatnio było 12stopni tylko! Szkoda mi lata i tej cudnej pogody... dlaczego lato u nas trwa tak krótko?? Lubię jesień, ale taką ciepłą, słoneczną, kolorową, a nie deszczową, zimną i szaro-burą..
Przyjmij spóźnione życzenia imieninowe.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji imienin... oby lato zawsze trwało dla Ciebie dłużej :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji imienin:))
OdpowiedzUsuńFajnie, że weekend udany, my tez będziemy imprezować, bo idziemy na wesele:)
Też szkoda mi lata, bo jakoś tak szybko uciekło i mam nadzieję na piękna jesień.
A w te chłodne wieczory dziergam na drutach, jakoś znalazłam w tym relaks:)
Blogowa mama
I ja dołączam się do życzeń!!! Chociaż z małym poślizgiem, jednak pozwolę sobie zwalić wszystko na syncia mego...coś o tym wiesz, więc zrozumiesz:)
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie za życzenia!! :)
OdpowiedzUsuń