czwartek, 23 stycznia 2014

Katar :(

 Junior ma katar. Zaczęło się we wtorek wieczorem, a w środę (czyli wczoraj) rozkręciło się na dobre :(( Stwierdziliśmy z mężem, że zaraził się od córki naszych znajomych, u których byliśmy w niedziele na kawie. Pola psikała, pokasływała, ale koleżanka twierdziła, że nic jej nie jest, że da jej syrop i przejdzie. Nie przeszło, bo wczoraj mi pisała, że P. nie poszła do przedszkola, bo jest przeziębiona i że ponoć wirus u nas w mieście panuje, bo pół przedszkola dzieciaków nieobecnych, bo chorzy. No pięknie, wystarczyło 2 godz zabawy i Polcia "sprzedała" wirusa Juniorowi. Jeszcze do przedszkola Młody nie chodzi, a już łapie wirusy od innych dzieci.. A tak się cieszyłam, że nasz Mały nie choruje, że jest odporny.. Fakt, że od września nic mu nie było, nawet kataru nie miał. Bo on faktycznie (odpukać) mało nam choruje, chyba mamy szczęście, bo choć ma ponad 2 lata katar miał ze 3 razy najwyżej, raz zapalenie gardła z wysoką gorączką, co skończyło się antybiotykiem. Ale nic poza tym, nic poważnego. Raz w życiu dostawał przez tydzień antybiotyk i to wszystko. Nigdy nie byliśmy w szpitalu czy na pogotowiu. Oby tak dalej! Tylko nie wiadomo jak to będzie jak zacznie chodzić do przedszkola..

 Teraz też źle nie jest, bo nie ma gorączki, nie budzi się w nocy- tylko raz standardowo na mleko o 5-tej. Tylko leje mu się z nosa. Podaję mu syrop na przeziębienie Pneumolan, krople do nosa na katar Otrivin oraz rano i na noc Ibum przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie. Wczoraj miał kiepski dzień, a dziś widać po oczach, że coś jest nie tak, ale bawi się i szaleje jak zawsze. Oby mu szybko przeszło! Tylko szkoda, że ominie go fajna zabawa na śniegu, bo u nas od kilku dni prawdziwa zima, jest mnóstwo śniegu, a my siedzimy w domu i nie nie możemy iść na sanki :(( Ale niestety wolę nie ryzykować skoro jest -14 na dworze. Na szczęście cały dzień świeci piękne słońce, więc nie jest tak źle. Na zakupy z rana wybrałam się sama do miasta, babcia posiedziała z wnukiem (ma na 2 zmianę do pracy) więc mogłam na spokojnie pochodzić po sklepach, zrobić zakupy i nawet wejść na szybką kawę do koleżanki na godzinkę ;) Na obiad po powrocie zrobiłam pyszne naleśniki z kurczakiem i pieczarkami, ale Junior jak zwykle wolał z dżemem.. Nie wie co dobre, jego strata ;) Ale dobrze, że w ogóle coś zjadł mimo choroby. Teraz śpi już prawie 2godz. a ja mam czas coś tu napisać i w spokoju wypić gorącą czekoladę :) Zaraz wracam pod koc z nową książką- rodzinną sagą dziejącą się w Japonii pt. "Ulica tysiąca kwiatów". Piękna książka. Zimą zdecydowanie czyta się więcej i jest na to więcej czasu. To są plusy długich wieczorów! A ja się cieszę, że mam wreszcie czas na czytanie i wróciłam do mojego ulubionego hobby :)

7 komentarzy:

  1. Kochana, ciesz się, zdrówkiem Juniora, rzeczywiście ma dobrą odporność! Moja Eliza do 2lat to już z 6razy brała antybiotyk.
    A ten cholerny katar, to czasami bywa tak upierdliwy... Moje Dziewczyny nigdy nie mają 7dni, u Elizy rekord to prawie miesiąc...
    Ojojoj! -14??? Brr, zimnica :) U nas w ciągu dnia z -5było i już zmarzłam :)
    Zdrowiejcie!
    A w przedszkolu to może być różnie, ale dopóki nie będzie brał antybiotyków przy każdej infekcji, nie ma się czym martwić, bo ileś tam infekcji w roku (bez antyb.) jest normalną sprawą. Podobno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka dla Juniora! A jeśli chodzi o temperaturę to myślę, że jeśli jest u Ciebie tak jak u nas- mroźno acz słonecznie, to poszłabym z Juniorem na małe saneczki :)
    Zazdroszczę czasu na czytanie!
    i poproszę przepis na ten farsz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia dla Juniora. Niby jest taka opinia ze 2-3 dni po skonczonej goraczce mozna smialomisc na dwor. Taka tempka na dworzr nie iest przeciwskazaniem, wazne zeby nie wialo mocno sam mroz to nic takiego

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zdrowia dla Juniora, żeby szybko mu ten katar przeszedł, sama teraz mam i jest to dla mnie męczące a co dopiero dla małego dzieciaczka. Podrzuć trochę tego śniegu to pójdziemy na sanki bo u nas oprócz tego, że zimno to krajobraz iście wiosenny.

    OdpowiedzUsuń
  5. A i zapomniałam jak chcesz odezwij się na maila (nie dostałam nic) jak chcesz te Pampersy:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko się cieszyć, że chłopak ma taką odporność. Super. Mój pediatra zabrania podawania przeciwgorączkowych leków, skoro mały nie ma wysokiej gorączki. Organizm potrzebuje podwyższyć temperaturę ciała, żeby skutecznie powalczyć z wirusem. :) Trzymajcie się cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrówka życzę:) i zazdroszcz spokoju i czasu na czytanie bo u nas pełna reorganizacja-znalazłam nową pracę i musimy się wszyscy do tego nowego rytmu przyzwyczaić. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń