Święta, Nowy Rok, Trzech Króli za nami, czyli cudowne długie weekendy się skończyły na długi czas.. Niestety. A było tak fajnie.. Teraz trzeba wrócić do zwykłej codzienności.
Co u Juniora? Ano nadal jest niejadkiem, chociaż zdarzają się takie dni jak dzisiaj, że zjadł pięknie cały obiad (i chciał jeszcze dokładkę!) bez marudzenia, uciekania od stołu, wrzasku i płaczu. Wow sukces! Bo najczęściej to niestety tak wygląda, trzeba go namawiać i przekonywać na każdy kęs, kusić nagrodą za zjedzony obiad lub straszyć karą- zero bajek przez cały dzień jeśli nie zje. Ale mój Syn jest bardzo uparty i jak nie chce to nie zje i nic nie pomoze, nic go nie przekona.. Nie i koniec. A czasem (jak dziś właśnie) zje bez problemu i ze smakiem, to co jeszcze 3dni temu mu nie odpowiadało i nie smakowało.. Nie nadążam za nim. Także nadal każdy zjedzony posiłek- czy to obiad czy kolacja to wielka radość i ulga dla mnie. Na kolacje lub śniadanie cały czas nr 1 dla Juniora to jajecznica na maśle z szynką, parówka lub sucha buła. Lubi też jogurty i owoce, ale tylko niektóre. Z warzyw gotowaną fasolkę szparagową, kalafior oraz groszek (wyjada go nawet prosto z puszki), zupy generalnie lubi wszystkie, ale czasami zje całą miseczkę, czasem pół, a czasami 3 łyżki i ma dosyć :/
Oczywiście nadal uwielbia mleko i domaga się go nawet w nocy. Znowu mamy pobudki w nocy na jedzenie (a raczej picie mleka). Tak się cieszyłam, że zaczął przesypiać całe noce, że zasypia sam zaraz po kąpieli bez problemu ok.20-stej i śpi do 8,0 rano. Ale żeby nie było tak różowo od ponad miesiąca Młody budzi się na mleko 2 razy w nocy!! :/ Masakra po prostu, znowu czuję się jakbym miała niemowlaka w domu (za czym absolutnie nie tęsknie!) i muszę wstawać do Niego 2 razy- około 2,0 i 6,0 nad ranem. Mam tego serdecznie dosyć i tracę już cierpliwość. Nie wiem co robić i jak go tego oduczyć. Przesypiał już przecież całe noce i było ok, a teraz znowu to samo. To znaczy nie jest tak źle jak kiedyś, że trzeba było nad nim stać i usypiać go po 40min. Nie, teraz po prostu daje mu butelkę z mlekiem i idę spać, a On wypija i zasypia przy niej sam momentalnie. Ale jednak 2 razy muszę wstać i zrobić mu mleko (dzięki bogu za podgrzewacz do butelek!) a potem dosypiam do 7,30 lub 8,0. Zawsze dziwiłam się, że syn mojej przyjaciółki, który ma prawie 3 lata budzi się cały czas na mleko w nocy po dwa razy.. Współczułam jej bardzo, a teraz mam to samo! Mój mąż uważa, że skoro Młody je mało w dzień to jest głodny i w nocy nadrabia mlekiem.. Może i racja, ale to przecież nie jest normalne i zdrowe zwłaszcza dla Jego zębów.. Poradźcie co robić, macie jakieś pomysły? Dodam, że podawanie wody nie pomaga, bo Junior od razu wyczuwa, że to nie upragnione mleczko, wypluwa, beczy i woła o mleko :( Już próbowałam z herbatką i wodą i nic nie pomogło- płakał strasznie, a nawet jak się zmęczył i zasnął to co pól godz- godzine budził się na nowo, bo głodny był pewnie. Dwie noce tak próbowaliśmy i się poddałam.. Mam dosyć po prostu :(
Następnym razem napiszę o kiepskiej mowie Juniora i walce z nocnikiem....
No to faktycznie trudna sytuacja. U nas nie ma picia mleka w nocy od 18 m-ca, czyli od czasu, kiedy mała się odstawiła od piersi. Na Twoim miejscu nie podawałabym mleka, kilka dni byłoby sporym wyzwaniem, ale Junior zrozumie w końcu, że w nocy nie może liczyć na mleko i spasuje, I może nawet zacznie lepiej jeść za dnia. :) Trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę, że nie znasz tego problemu.. Dzięki za radę.
UsuńA może skoro był czas, że dawał radę przespać noc bez mleka (bo domyślam się, że jadł tak samo jak teraz) to teraz po prostu przechodzi jakiś skok rozwojowy i potrzebuje zjeść w nocy? Chociaż z tymi niejadkami to tak właśnie jest- nie zje w dzień, to nadrabia w nocy. Eliza jak miała 18miesięcy potrafiła budzić się o 3 w nocy i jeść kaszę-gęstą z miski, więc nie mogłam pójść spać i zostawić Ją z tą kaszą :) A potem przyszedł czas kanapek z żywiecką w nocy i to już był jazda. Szczerze mówiąc to krew mnie zalewała.
OdpowiedzUsuńU nas też każdy dzień kiedy jadła normalnie to było święto lasu plus mój dobry humor. Przeczołgała mnie ta Eliza z tym jedzeniem tak, że mam wrażenie, że to wczoraj było...
Wiem, że mnie rozumiesz, bo znasz ten problem i wiesz jak jest ciężko z niejadkiem.. Wciąż liczę na to i robię sobie nadzieję, że to mu przejdzie w końcu..
UsuńBo przejdzie, tylko pytanie kiedy. A Ty jesteś już zmęczona i masz dosyć. Pisałaś, że On nie lubi kaszki. Ale takiej z miski-gęstej? Bo może jakąś taką bezsmakową by tolerował, żeby trochę mleko na noc zagęściła? Może wtedy byłaby jedna pobudka, albo wcale?
UsuńMyślę, że On jest za mały na tłumaczenie, że mleko w dzień, a w nocy się śpi. U Elizy to nie działało. Po prostu jak nie jadła w dzień (czyli prawie codziennie) to w nocy budziła się głodna i nic Ją nie przekonało, że ma spać... W sumie to chyba przestała się budzić, jak zaczęła jeść kanapki, a to nastało dobrze po 2gich urodzinach, bo ta księżniczka przecież chleba jeść w ogóle nie chciała...
Nasz Książe też chleba nie lubi- nie je, jedynie bułki, najlepiej suche.. A kaszkę ani gęstą w misce ani rzadką w butelce z mlrkiem nie ruszy..
UsuńNie wiem co poradzić, u nas nocne wstawanie to rzadkość.
OdpowiedzUsuńJa bym mu podawała to mleko. Widocznie czegoś Mu brakuje. A może brakuje Mu bliskości rodzica i obudzi się i nie wie jak to określić, a zdaje sobie sprawę, że mama przyjdzie do niego gdy zawoła o mleko?? Może to taki Jego sposób?? To takie moje przypuszczenia, ale skoro były już nocki bez mleka to myślę, że teraz też ma ku temu jakiś powód.
Z tą bliskością to raczej nie w tym problem ,bo syn mojej przyjaciółki śpi z nią od urodzenia (a tata osobno) i nadal budzi się w nocy na mleko, a ma prawie 3 lata. Córka naszych znajomych też śpi z nimi i potrafi się budzić po 2 razy na mleko (nie codziennie, ale często) chociaż ma prawie 4lata! Więc to raczej nie o brak bliskości chodzi..
UsuńKurczę nie zazdroszczę, Miłosz od 5 miesiąca nie je w nocy zaczął przesypiać wtedy całą noc i tak było przez miesiąc, potem zaczął się budzić w nocy ale do mleka nie wróciłam, dawałam mu tylko wodę jeśli chciał, przeważnie wystarczyło utulić.
OdpowiedzUsuńMoże jeśli już przesypiał całe noce to "jakoś" przetrzymać kilka nocy bez mleka wyobrażam sobie, że łatwo nie będzie. Tłumaczyć. że mleczko tylko w dzień w nocy się nie je. A wieczorem na kolacje np dać kaszkę na mleku jeśli lubi i jeszcze do łóżeczka przed zaśnięciem mleko, żeby się najadł. Próbowałaś mleko z kleikiem albo kaszką, żeby było sytsze?? A w nocy woda jeśli się domaga, za każdym razem, nawet jak pluje, za którymś razem zorientuje się , że na nic innego ( mleko)liczyć nie może. Ja bym chyba tak robiła.
Nie mam doświadczenia w odstawianiu dziecka od nocnego jedzenia, ale przechodziłam walkę o spanie we własnym łóżeczku, nie raz miałam dość, bo był płacz przez całą noc, nie spałam przez kilka nocy z rzędu ale cel uświęca środki, potem przesypiałam całą noc bez w stawania i to wygodnie bez nóg pod żebrami i rąk w oczach. Niekiedy warto pocierpieć przez kilka dni choć nie będzie łatwo nie ma co się oszukiwać, a potem cieszyć się z przespanych nocy.
Tłumaczymy mu oboje z mężem, że mleko tylko w dzień się pije i że jest już dużym chłopcem, a nie dzidzią.. Poza kolacją, którą je ok.18.0 wpija jeszcze przed snem o 20.0 sporą porcje mleka 200ml i to mu wystarczało do rana jeszcze do niedawna, a teraz od ponad miesiąca budzi się ok. 2-giej i ok 6-tej na mleko i śpi dalej do 8,0.
UsuńHmmm albo też tak pomyślałam, że jeśli nie chcesz tak drastycznie to może jak będziesz mu robić mleko w nocy to dodawaj coraz mniej mleka aż będzie to woda zabarwiona mlekiem, może nie będzie mu smakowała albo nie będzie chciało mu się budzić na wodę. Tylko to wiadomo w czasie potrwa trochę.
OdpowiedzUsuńJagoda ma rację, ja bym chyba tak zrobiła. Tak naprawdę nie znam tego problemu bo Artur w nocy nie je już od dawna, ale ja chyba bym zrobiła jak Jagoda radzi... trochę trzeba oszukać. No i przed snem zrobić porządną kaszkę na mleku. Artur zjada całą michę owsianki... czasem prosi o dokładkę i śpi jak suseł. Mam też takie spostrzeżenia, że jak Artur w ciągu dnia mało zje, bo dużo się działo i "nie miał czasu" to budzi się już o 5:00 i woła "am am". Więc Twój mąż ma rację, Junior w ciągu dnia nie dojada a w nocy nadrabia mlekiem.
UsuńTak to oczywiste, że jak mało je w dzień to w nocy nadrabia. Ja to wiem, ale jak sprawić, żeby jadł więcej w dzień skoro nie chce? Przecież go nie zmuszę. Dziś np nie zjadł w ogóle obiadu, nawet nie posmakował, była ucieczka od stołu i wielki ryk o mleko.. Ręce mi już opadają :(
UsuńA kaszki Junior nie lubi i nie chce jeść..
Może masz rację Jagoda, dzięki za radę, spróbuję. Muszę spróbować wszystkiego..
UsuńOooo dziwne z tym mlekiem ale podobno niektore dzieci takie sa, a to ze z czasem minie wiem ze teraz moze byc dla ciebie malo pocieszajace. Wydaje mi sie ze tutaj sztuczki moga nie poskutkowac tylko Junior sam musi zrezygnowac. Mozna mu pomoc moze jakas syta kolacja.... no sama nie wiem
OdpowiedzUsuńDzięki kochana za pocieszenie i wsparcie.. Syta kolacja to dobry pomysł, ale Junior najpierw musi chcieć coś zjeść. Dziś miał kiepski dzień, więc obiadu nie zjadł, potem po drzemce o 15.0 skusiłam Go miską makaronu i nawet chciał dokładkę, ale do wieczora nie zjadł już NIC! Cokolwiek proponowałam to było "nie". Nie i koniec. Porażka. Więc był bez kolacji, tylko przed snem po kąpieli wypił butle mleka i już śpi.. Ciekawe ile raz dziś w nocy się przebudzi? :(
Usuń