No i muszę pochwalić Syna, bo od 2dni jest postęp jeśli chodzi o nocnik, bo zaczął wołać, gdy chce siku lub kupkę!! Jestem mega zadowolona i trzymam kciuki, żeby tak zostało! Ani razu przez 2 dni nie zsikał się w majtki, więc to już sukces, oby tak dalej.
Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Książek dla Dzieci, dlatego zrobiłam przegląd książek Juniora i wybrałam te, które najbardziej lubi, aby tu pokazać (na pamiątkę). Co "czyta" mój dwulatek:
Tytuł mówi o kolorach, ale dla Juniora jest to książka o samochodach i wszelkich pojazdach, czyli książka 'numer one' ;) Jest mało tekstu, ale są fajne zagadki i przy okazji nauka kolorów. Trzeba szukać różnych przedmiotów i zwierzątek, dziecko uczy się liczyć i świetnie się bawi :) No i kolorystyka przepiękna.
Synal potrafi siedzieć przy niej naprawdę długo, liczyć (po swojemu) wszystkie traktory i "brumy" ;) Na razie wszystkiego jest dwa albo tsi, bo tylko te liczby zna, ale przynajmniej umie powiedzieć ile ma lat, jak ktoś pyta :) Kolejną super książką jest:
Jest to książka obrazkowa bez tekstu, Junior ją uwielbia oglądać, bo tyyyle tam się dzieje..
Książka ma mega format, więc na długo zajmuje czas ;) Kolejnymi książeczkami, do których chętnie i często wraca moje Dziecko są:
Klasyka. To była też jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa i moją książkę (wydanie z 1983r.) z ilustracjami E. Lutczyna mam do dziś :))
Ta książka ma dodatkowo bardzo grube puzzle dla maluchów 4-elelmentowe do ułożenia według obrazków z książki. Junior układa je już sam.
Seria o pojazdach. Ukochane książeczki mojego Syna-nie ma dnia, żeby ich nie przeglądał i wydawał przy tym charakterystycznych dźwięków ;)
I jeszcze ta znana seria, ale już mniej lubiana:
Tą książką sama jestem zachwycona, bo ma piękne ilustracje i ciekawie jest opisana:
Mamy też książeczki edukacyjne:
I inne, które chętnie czytamy:
Mamy też książki o "zwykłych" miękkich okładkach i kartkach:
I książki dźwiękowe (z melodyjkami o Nemo):
i samo-czytające (zwłaszcza o Brzydkim Kaczątku Synek lubi):
Poza tym te książki bardzo lubi:
Jest to seria książek (duży format) gdzie zamiast słów są wstawiona obrazki i trzeba kombinować ;) Dziecko uczy się nowych słówek:
Świetna zabawa. I na koniec hit mojego Synka, ma tą książkę od roku chyba i nadal jest najfajniejsza ;)
Z tej serii mamy jeszcze dwie inne, ale nie przypadły tak Juniorowi do gustu jak ta. "Wieś" Junior uwielbia! Chyba dlatego tak chętnie jeździ do dziadków ;)
Zna ją już na pamięć ;) A na koniec książeczki z kiosku, które czytamy często i nasza kolekcja wciąż się powiększa, wielka miłość mojego Smyka- Świnka Peppa! ;))
Także jak widać po książkach w większości są o autkach i pojazdach. Będą mieli z tatą wspólną pasję i temat w przyszłości ;) Rośnie nam prawdziwy facet :) Ale żeby była równowaga o zwierzątkach też jest sporo ;)
Ale fajny księgozbiór... ta książka obrazkowa mnie bardzo zaciekawiła. No i Peppe też mamy, babcia w Polsce nam kupuje :)
OdpowiedzUsuńNo i fajnie, że Juniorowi tak się odmieniło - same sukcesy, brawo!
No to fajnie, że u Was takie postępy! Nasza Eliza też po drugich urodzinach zrobiła się dopiero "jadkiem" :) A mleczko jak najbardziej wskazane, niech pije na zdrówko. Ale macie bogatą biblioteczkę. Chyba podpatrzę niektóre pozycje i sprowadzę do nas. U nas na razie hitem są wszystkie książeczki ze zwierzątkami :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za nominację, muszę usiąść do tamtych zaległych pytań, ale ilość mnie przeraża :)
Miłego weekendu!
Ale super książeczki! Mamy tą z cyklu "wieś" i oczywiście cały zbiór ze świnką peppa:) gratuluję sukcesów!
OdpowiedzUsuńChyba jakoś mocno przegapiłam ten międzynarodowy dzień książki:). Piękną, kolorową biblioteczkę macie:).
OdpowiedzUsuńPiękna biblioteczka! Lubię to!
OdpowiedzUsuńU nas też świnka Peppa to ulubiony bohater:-)
OdpowiedzUsuń