czwartek, 3 kwietnia 2014

Postępy i Międzynarodowy Dzień Książki :)

 Syn znów ucina sobie drzemkę, bo wstał dziś o 6,40, więc znowu mam czas, żeby tu popisać :) Pogoda dziś cudowna, jest cieplutko, więc po południu zaliczymy na pewno spacer i plac zabaw. Odwiedzimy też może babcie albo wyciągniemy ją lepiej na spacer ;) Mam dziś dobry humor, bo Junior od rana grzeczny, ładnie bawił się swoimi autkami, potem rysował, a ja mogłam posprzątać całe mieszkanie (niedługo trzeba by się zabrać za konkretne porządki przedświąteczne) i nawet miałam czas na dłuższą pogawędkę z przyjaciółką przez telefon. Dłuższą niż 10min ;) Potem byliśmy na zakupach (mam już drobne prezenty "na zająca" dla wszystkich dzieciaków z rodziny, wróciliśmy na obiad i Junior padł zmęczony z butlą mleka. On nadal zaraz po obiedzie domaga się mleka i pije 3 butelki (po 120ml) dziennie- rano, po obiedzie i wieczorem. I dobrze, cieszę się, że chce i lubi mleko. Jeść ostatnio też lubi, bo od 2-3 tygodni je coraz lepiej i naprawdę jestem w szoku, że mu się odmieniło. Tak nagle! W wieku 2lat i 5miesięcy przestał być niejadkiem i je nawet sporo :)) Cieszy nas to bardzo.
 No i muszę pochwalić Syna, bo od 2dni jest postęp jeśli chodzi o nocnik, bo zaczął wołać, gdy chce siku lub kupkę!! Jestem mega zadowolona i trzymam kciuki, żeby tak zostało! Ani razu przez 2 dni nie zsikał się w majtki, więc to już sukces, oby tak dalej.

 Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Książek dla Dzieci, dlatego zrobiłam przegląd książek Juniora i wybrałam te, które najbardziej lubi, aby tu pokazać (na pamiątkę). Co "czyta" mój dwulatek:

                                                                             
                                                            Tytuł mówi o kolorach, ale dla Juniora jest to książka o samochodach i wszelkich pojazdach, czyli książka 'numer one' ;) Jest mało tekstu, ale są fajne zagadki i przy okazji nauka kolorów. Trzeba szukać różnych przedmiotów i zwierzątek, dziecko uczy się liczyć i świetnie się bawi :) No i kolorystyka przepiękna.
 
Synal potrafi siedzieć przy niej naprawdę długo, liczyć (po swojemu) wszystkie traktory i "brumy" ;) Na razie wszystkiego jest dwa albo tsi, bo tylko te liczby zna, ale przynajmniej umie powiedzieć ile ma lat, jak ktoś pyta :) Kolejną super książką jest:
Jest to książka obrazkowa bez tekstu, Junior ją uwielbia oglądać, bo tyyyle tam się dzieje..
 
Książka ma mega format, więc na długo zajmuje czas ;) Kolejnymi książeczkami, do których chętnie i często wraca moje Dziecko są:
Klasyka. To była też jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa i moją książkę (wydanie z 1983r.) z ilustracjami E. Lutczyna mam do dziś :))
 
 
 
Ta książka ma dodatkowo bardzo grube puzzle dla maluchów 4-elelmentowe do ułożenia według obrazków z książki. Junior układa je już sam.
Seria o pojazdach. Ukochane książeczki mojego Syna-nie ma dnia, żeby ich nie przeglądał i wydawał przy tym charakterystycznych dźwięków ;)
 
 
 
I jeszcze ta znana seria, ale już mniej lubiana:
 
Tą książką sama jestem zachwycona, bo ma piękne ilustracje i ciekawie jest opisana:
 
 
 
 
Mamy też książeczki edukacyjne:
 
I inne, które chętnie czytamy:
 
 
Mamy też książki o "zwykłych" miękkich okładkach i kartkach:
I książki dźwiękowe (z melodyjkami o Nemo):
 
 
 
i samo-czytające (zwłaszcza o Brzydkim Kaczątku Synek lubi):
Poza tym te książki bardzo lubi:
Jest to seria książek (duży format) gdzie zamiast słów są wstawiona obrazki i trzeba kombinować ;) Dziecko uczy się nowych słówek:
 
Świetna zabawa. I na koniec hit mojego Synka, ma tą książkę od roku chyba i nadal jest najfajniejsza ;)
Z tej serii mamy jeszcze dwie inne, ale nie przypadły tak Juniorowi do gustu jak ta. "Wieś" Junior uwielbia! Chyba dlatego tak chętnie jeździ do dziadków ;)
 
 
Zna ją już na pamięć ;) A na koniec książeczki z kiosku, które czytamy często i nasza kolekcja wciąż się powiększa, wielka miłość mojego Smyka- Świnka Peppa! ;))
 
Także jak widać po książkach w większości są o autkach i pojazdach. Będą mieli z tatą wspólną pasję i temat w przyszłości ;) Rośnie nam prawdziwy facet :) Ale żeby była równowaga o zwierzątkach też jest sporo ;)
 
 

6 komentarzy:

  1. Ale fajny księgozbiór... ta książka obrazkowa mnie bardzo zaciekawiła. No i Peppe też mamy, babcia w Polsce nam kupuje :)
    No i fajnie, że Juniorowi tak się odmieniło - same sukcesy, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. No to fajnie, że u Was takie postępy! Nasza Eliza też po drugich urodzinach zrobiła się dopiero "jadkiem" :) A mleczko jak najbardziej wskazane, niech pije na zdrówko. Ale macie bogatą biblioteczkę. Chyba podpatrzę niektóre pozycje i sprowadzę do nas. U nas na razie hitem są wszystkie książeczki ze zwierzątkami :)
    Dziękuję za nominację, muszę usiąść do tamtych zaległych pytań, ale ilość mnie przeraża :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super książeczki! Mamy tą z cyklu "wieś" i oczywiście cały zbiór ze świnką peppa:) gratuluję sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jakoś mocno przegapiłam ten międzynarodowy dzień książki:). Piękną, kolorową biblioteczkę macie:).

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też świnka Peppa to ulubiony bohater:-)

    OdpowiedzUsuń