czwartek, 15 maja 2014

Koty- miłość mojego syna

 Junior poszedł z babcią na spacer, do swoich ukochanych kotów. Chyba nie pisałam jeszcze o wielkiej miłości mojego Syna do tych stworzeń.. Junior lubi i zachwyca się wszystkimi zwierzątkami, ptakami, owadami itd. Wszystkie go interesują i fascynują czy to w tv, w książeczkach czy na żywo. Ale koty od dawna darzy szczególnym uczuciem i najbardziej go cieszy, gdy może pogłaskać czy choć obserwować figle kotków. Ma to chyba po mnie, bo ja też od dziecka wolałam koty od psów i nawet jednego miałam w domu kilka lat. Junior koty po prostu uwielbia, a że na naszym osiedlu pewne małżeństwo przygarnia bezpańskie koty i zrobiło im miejsce w swoim garażu (dokarmiają je, wożą do weterynarza i opiekują się nimi) to jest to stały punkt każdego naszego spaceru ;) Syn codziennie domaga się odwiedzin u kotków i potrafi spędzić tam u nich nawet godzinę, kotów jest (na razie) 8, więc jest na co popatrzeć. Każdy ma inny kolor, jedne są dorosłe, inne bardzo młode (wszystkie wysterylizowane) i Syn ma z nimi mnóstwo frajdy :) Ma też swoje ulubione 2 pluszowe koty, z  którymi śpi. Książki o tych zwierzakach też lubi bardzo. No i "Kota Filemona" ogląda wciąż namiętnie ;)

 A ja dziś mam "wychodne" o 18.0 zaraz jak mąż wróci z pracy ponieważ umówiłam się z przyjaciółką, z którą nie widziałam się ponad 2 miesiące. I choć mamy częsty kontakt tel. czy sms-owy, to musimy sporo nadrobić ;) Musze ją trochę pocieszyć i wyciągnąć z dołka, bo rozstała się niedawno z facetem i jest załamana. Mam nadzieję, że uda mi się ją trochę rozweselić. Tak rzadko mamy okazję się spotkać, bo ona jest bardzo zapracowana, a ja mam na głowie dom i dziecko, ale dziś wreszcie udało nam się umówić :)

 Przed nami też imprezowy weekend, bo w sob. urodziny naszego dobrego kolegi w restauracji (pięknym starym dworku). A w niedz. Komunia Św. chrześnicy męża, także praktycznie cały weekend poza domem. Już dziś zatem życzę Wam miłego weekendowania ;)

5 komentarzy:

  1. My mamy kota w domu i Wiktorowi jest on całkowicie obojętny. A to mega dziwne, bo oboje z mężem mamy świra na punkcie kotów :)
    Życzę udanego wypadu z przyjaciółką. Też by mi się taki przydał

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci zawsze garną do zwierząt, moja mała póki co woli psy :) A kot Filemon to bajka nieśmiertelna! Oglądałam ją ja jak byłam mała, a teraz to ulubiona bajka mojego chrześniaka i córki mojej koleżanki. Podobno jak leci w TV to mała głaszcze ekran próbuje zmusić kota żeby do niej wyszedł ;) Życzę udanego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwa koty, syn aktualnie jest w fazie ciągnięcia za ogony, albo przytulania (całym sobą, do podłogi!) :) Fajnie, że macie takich odpowiedzialnych sąsiadów odnośnie opieki nad kotami :) Może warto pomyśleć o własnym pupilu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój syn uwielbia zwierzęta, na dzień dzisiejszy jednym z zawodów jaki chce wykonywać to weterynarz lub ratownik zwierząt-chce ratować gatunki zagrożone wyginięciem ;)
    Zazdroszczę wychodnego, ale nie długo i ja gdzieś wyruszę ;))
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My też kochamy koty
    A koty nas:) tak bardzo ze często ludzie nam je podrzucaja:( ale macie fajnie z tymi imprezkami:)

    OdpowiedzUsuń