środa, 20 sierpnia 2014

Nieprzespane noce

 Zdjęcia pod poprzednim postem dodawałam na raty, bo nie miałam czasu nawet wybrać i wkleić tu zdj. z ostatniego weekendu. Ostatnio mam mało czasu na wszystko i nawet notkę pisałam w częściach.

 Ostatnio nocki znowu są do kitu. Po ponad miesięcznej przerwie powróciły nocne pobudki i bieganie do Małego 2-3 razy w ciągu nocy :( Dzisiejsza noc była masakrą. Junior jak obudził się z wielkim płaczem o 2.0 to do 4.0 nie mógł zasnąć i co chwile nas wołał i płakał. I tak biegaliśmy do niego przez 2 godz. na zmianę nawet nie wiem ile razy.. Byliśmy totalnie wkurzeni i niewyspani. A mój biedny mąż musiał o 6.0 wstać i jechać do pracy :( Współczułam mu, bo ja mogłam odespać, gdyż Królewicz po nieprzespanej nocy pospał do 9.0, więc wstałam w miarę wyspana i normalnie funkcjonuje, gorzej mąż.. Ale on ma anielską cierpliwość do Syna i nie narzeka, podziwiam go.

 Nie wiem co było przyczyną tego płaczu i budzenia się- czy Mały coś zjadł niedobrego i brzuch go bolał (ale raczej nie) czy coś mu się złego śniło (ale czy to możliwe, żeby przeżywał to 2godz?) Nie wiem naprawdę o co chodzi i dlaczego on ma takie problemy ze spaniem. Czuję, że znowu się zaczyna "powtórka z rozrywki" i teraz przez długi czas czekają nas nieprzespane nocki. Do tej pory było tak, że jak zasnął ok 20.30 to budził się na mleko między 5-6.0 i spał dalej do 8.0- 8,30. A teraz od tygodnia budzi się 2 albo 3 razy, a to na picie, a to bez powodu.. Idę uspokoję go i zasypia. Ale dziś nic nie pomagało. Boję się, że tej nocy znów się to powtórzy i będę bezsilna. Nikt z naszej rodziny czy znajomych nie miał/nie ma takiego problemu z dzieckiem. Wszystkie śpią w nocy jak zabite tylko nasz Junior odstawia "cyrk" i nie daje nam spać. I znowu czuję się jakbym miała niemowlaka w domu i znowu jest beznadziejnie. W dzień Junior bawi się, szaleje, wszystko jest ok, a w nocy dramat. I po raz kolejny napiszę: mam tego dosyć! I po raz kolejny zapytam: kiedy to się skończy? Kiedy ja się normalnie wyśpię?? Czy ja mam niemowlaka w domu, którego trzeba karmić co 3godz? Przecież etap kolek, zębów itp się skończył. A ja nadal nie śpię po nocach, bo moje dziecko nie chce normalnie spać. Chciałabym kłaść się spać o której chcę ze świadomością, że się wyśpię, a nie z myślą: ile godzin dane mi będzie pospać i ile razy mnie Syn obudzi..

5 komentarzy:

  1. Powiem Ci, że rozumiem doskonale... Nie dlatego, że u nas to samo, ale kiedy zdarzy się taka noc, że Lilka budzi się w zasadzie bez powodu (bo nie o pobudki na cyca mi tu chodzi) i "mędzi" się nie mogąc zasnąć, to też mnie trafia!!! I mój Marcin też ma wtedy o wiele więcej cierpliwości niż ja. Nie wiem od czego to zależy, ale ja w nocy jestem po prostu nieprzytomna- i co innego dać pierś i zasnąć, a co innego wstawać, po kilkanaście razy... A co gorsza, ja po takiej nocy, nawet jeśli Lila pośpi dłużej i tak jestem nieprzytomna.

    Kochan- nie powiem Ci dlaczego On się budzi i kiedy to minie- napiszę tylko, że współczuję i oby to się jednak szybko skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym się na Waszym miejscu tak nie męczyła. Nam Wiktor też budził się w nocy i wtedy po prostu braliśmy go do siebie do łóżka i spokojnie przesypiali do rana w trójkę. Rano budziliśmy się wyspani i bez zbędnych nerwów, a po jakimś czasie Wiktor sam z siebie zaczął przesypiać całe noce u siebie w pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieje, że szybko minie. Moja Mila znowu ma ostatnio problem z zasypianiem. Wyje, kręci się, trzeba ją nosić :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję naprawdę. Nasza Mała prawie rok już ma a jeszcze nie zdarzyło jej się przespać całej nocy, ostatnio też mamy ciężko... no ale z 3 latkiem to już załamka jak trzeba tak wstawać. Naprawdę życzę z całego serca, żeby Junior jednak zaczął przesypiać noce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas również były nocne pobudki, ale my małego braliśmy do siebie i z czasem to samo minęło. Więc kochana wytrwałości i uwierz to nie tylko jemu się zdarza :***

    OdpowiedzUsuń