Junior wreszcie zdrowy i wreszcie wrócił do p-kola. Jeszcze nigdy głupi katar nie trwał u Niego tak długo- masakra. Miał długą przerwę, ale mimo to poszedł chętnie z uśmiechem na twarzy, co mnie bardzo cieszy. Dziś ważny dzień, bo do p-kola przyjeżdża pan fotograf i będzie sesja ;) Jestem bardzo ciekawa efektów i nie mogę doczekać się tych zdjęć. Będzie fajna pamiątka- pierwsze zdj. Juniora z przedszkola :))
Ten tydzień obfitował w wydarzenia i spotkania towarzyskie- w poniedziałek mąż miał wolne i rano pojechaliśmy do lasu na grzyby, a potem czekały nas prace porządkowe na działce. We wtorek wieczorem miałam spotkanie z przyjaciółkami w kawiarni, było bardzo wesoło i fajnie (mam fantastyczne przyjaciółki, które uwielbiam). W środę przyjechała z rana do mamy moja ciocia, z którą nie widziałyśmy się ponad rok (bo mieszka bardzo daleko) i byłam u mamy spotkać się z nią- nie mogłyśmy się nagadać przy dobrej kawie i lampce wina ;) Moja ciotka jest niesamowitą kobietą, pełną energii i pogody ducha, taką bardzo pozytywną osobą. Fajnie było się spotkać. A wczoraj- w czwartek wpadła do mnie na kawę koleżanka, z którą też dawno się nie widziałam. Dzieciaki w p-kolu, a my mogłyśmy w spokoju poplotkować. Jutro natomiast przyjeżdża do nas moja siostra kochana, także dzieje się dużo, ale przynajmniej nie jest nudno.
Pogoda piękna, prawdziwa złota polska jesień, więc korzystamy i dużo spacerujemy. Zbieramy żołędzie, kasztany, biegamy w kolorowych liściach i łapiemy ciepłe promienie słońca. To lubię. Jutro na działce planujemy zrobić ostatniego grilla na zakończenie sezonu- będzie pieczona karkówka, kiełbaska i cukinia, a do tego sos czosnkowy i sałatka z pomidorów i mozzarelli :) Nie mogę się doczekać.
Mój mąż od 1 września zmienił pracę i jak na razie jest bardzo zadowolony i z atmosfery i warunków pracy, a także z lepszych zarobków :) Oby tak dalej. My z Syniem też jesteśmy szczęśliwi, bo mamy męża i tatę więcej w domu, bo pracę kończy o 15.0, a nie jak do tej pory 17-18.0. I wszystkie soboty ma wolne, a przedtem różnie to bywało.. Także wszystko zaczęło się pozytywnie układać. Tylko jeszcze, żeby Junior nie chorował tyle w tym p-kolu..
Ale, żeby nie było za różowo to popsuła nam się zmywarka przedwczoraj :( Na szczęście to tylko uszczelka, ale 140zł poszło.. I zanim ją przyślą te kilka dni musiałam sobie przypomnieć jak to jest zmywać ręcznie- porażka, nienawidzę tego. Mogę codziennie odkurzać i myć podłogi, ale nie zmywać naczynia!
Przyjemnego weekendu życzę! :)
Kochana- faktycznie- dzieje się u Was! I oby tak dalej- tyle pozytywnej energii! My też jutro planujemy spotkanie na działce. Mam tylko nadzieję, że pogoda nas nie zawiedzie.
OdpowiedzUsuńFajnie, że Junior po takiej nieobecności, nie ma problemu, żeby się z Tobą rozstać. I oby jak najdłużej bez kataru.
Zazdroszczę, mój Józek co zawsze lubił się sam bawić czy z innymi dziećmi, a teraz jak chodził te kilka dni do przedszkola włączyła mu się obsesja na punkcie mamy i nie chce zostawać :-(
OdpowiedzUsuńSuper, że zdrówko już do Was powróciło i że Junior bez problemu wrócił do przedszkola.
OdpowiedzUsuńA jak napisałaś o tym grillu to też przyszła mi ochota na taką pierś z grilla, albo szaszłyczki z ziemniaczkami, albo kiełbaskę - mmmm mniam mniam :)
Cieszę się, że Wam się układa :)
OdpowiedzUsuńWe wrześniu musiałam wymienić pralkę, robota kuchennego i odkurzacz. Taki pech, wszystko się popsuło w jednym tygodniu. Mam nadzieję, że długo, długo wszystko będzie działało jak należy.
OdpowiedzUsuńGratulacje dla męża!
Ja mam nadzieję, że tak ciepło będzie aż do wiosny 2015 :))
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Męża! Fajnie, że możecie razem więcej czasu spędzać:)
OdpowiedzUsuńOby pogoda i zdrówko dopisywalo!!!
Cieszy mnie zdrówko Juniorka.
OdpowiedzUsuńFajnie, że mąż sobie i przy okazji rodzinie polepszył decyzją o zmianie pracy. Same plusy - super.
Jeej, serio wolisz odkurzać i podłogi zmywać?? A ja odwrotnie. Bardzo lubię myć naczynia i żeby okazać się jeszcze mocniejszym dziwolągiem - pomimo posiadania zmywarki - wybieram ręczne mycie :) Może temu, że moja zmywarka to wiekowa jest, ale nie wiem.