W poniedziałek byliśmy z Juniorem popołudniu na urodzinach Mateusza- syna mojej przyjaciółki M. Mati skończył już 8lat, ale ten czas leci.. pamiętam jak był maluszkiem i uczył się chodzić, jak go woziłyśmy wózkiem na spacery, jak uczyłam się "na nim" zmieniać pieluchy ;) i siedziałam z nim, gdy M musiała coś załatwić na mieście. Pamiętam, gdy był w wieku Juniora i mądrował się po swojemu ;) A teraz to już taki duży chłopak- mądry, wygadany, z poczuciem humoru, z własnym zdaniem na każdy temat. Fajny z niego chłopak. Mati jest bratem Tymona-najlepszego kumpla Juniora, więc chłopaki mieli znów okazję się razem pobawić- radość była ogromna, choć widzą się codziennie w p-kolu. Junior codziennie rano dopytuje mnie jeszcze przed wyjściem, czy Tymek idzie do przedszkola, czy na pewno będzie itd. W szatni witają się wylewnie- czasem jest tylko piątka albo cześć, ale najczęściej się tulą i witają po swojemu ;) Świetnie to wygląda. Cieszę się, że Mały ma już swojego przyjaciela w p-kolu, dzięki temu chętniej chodzi i cieszy się codziennie na spotkanie z nim. Oby ta "przyjaźń" przetrwała jak najdłużej, czas pokaże. Nasza przyjaźń z M trwa już 17lat (od 2klasy liceum) i nigdy się na niej nie zawiodłam. Jest jednym z najlepszych ludzi, jakich poznałam w życiu.
Zostałam niedawno nominowana do pewnej zabawy przez Katarzynę O (dziękuję za nominacje!) i czas odpowiedzieć na kilka pytań. Dokładnie 11 pytań.. Jest to "nagroda" Liebster Blog Award, a oto pytania Kasi:
1. Skąd pochodzisz i gdzie mieszkasz obecnie?
Pochodzę z pięknego, małego miasteczka, w którym mieszkam do dziś. I dobrze mi tu :) Miałam tylko kilkuletnią (ponad 5-cią letnią) przerwę, gdy mieszkałam z mężem zagranicą.
2. Czy próbowałaś kiedyś swoich sił w rękodziele i DIY?
Nie, nie ma talentu i cierpliwości do takich rzeczy..
3. Jakie jest Twoje największe marzenie?
Żyć w zdrowiu i szczęściu ze swoją rodziną, wśród przyjaciół i być zawsze otoczona dobrymi i życzliwymi ludźmi.
4. Wygrywasz milion. Co z nim zrobisz?
Kupuję piękny dom z ogródkiem i wyjeżdżam na super wakacje z całą rodziną do ciepłych krajów :)
5. Jaki jest Twój ulubiony film i dlaczego?
Nie mam jednego ulubionego.
6. Gdzie wybrałabyś się na wymarzoną wycieczkę?
Do Toskanii. I ponownie do Paryża.
7. Jesteś raczej optymistą czy pesymistą?
Pesymistą
8. Jakimi (min.3) przymiotnikami określiłabyś siebie?
Niecierpliwa, uparta, towarzyska.
9. Jakich prac domowych nie lubisz najbardziej?
Mycia naczyń i prasowania.
10. Co chciałabyś znaleźć pod choinką?
Nowy aparat foto. i ładną biżuterię.
11. Bez jakiego urządzenia w domu nie mogłabyś się obejść?
Bez zmywarki i pralki.
Teraz powinnam nominować kolejne 11osób i wymyśleć 11 swoich pytań, ale już tyle osób ze znanych mi blogów odpowiadało na tyle różnych pytań, ze dam sobie spokój i nie będę nikogo ciągnąć za język ;)
Kiedyś nie przepadałam za zmywanie, teraz je nawet polubiłam. Kobieta zmienną jest.. W sumie dobrze, że ten łańcuszek się kończy, bo nastał już jego wszechobecny przesyt. ;)
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że masz taką sprawdzoną, zaufaną przyjaciółkę. No i piękny staż macie. Gratuluję, to bardzo ważne mieć w życiu takiego kogoś.
OdpowiedzUsuńTaka przyjaciółka to skarb! :)
OdpowiedzUsuńOby Synuś trafił w życiu na kogoś takiego :)
Zazdroszczę Ci tej przyjaźni. Moje wszystkie się jakoś pogubiły w czasie.
OdpowiedzUsuńFajnie mieć taką przyjaciółkę. Ja też mam takie dwie od szkolnych ław, na które zawsze mogę liczyć i wiem, że nigdy mnie nie zawiodą :) A Może Junior z Tymkiem też będą takimi przyjaciółmi od przedszkolaka? :) Pozdrawiamy serdecznie
OdpowiedzUsuńGosia
Tez sie ciesze i doceniam, ze mam takie zaufane i bliskie mi osoby poza rodzina. Oprócz M. mam jeszcze dwie przyjaciolki z czasow liceum, bo trzymalysmy sie we 4 i zawsze i wszedzie bylysmy razem i moglysmy na siebie liczyc :-) Dwie z nich mieszkaja w tym samym miescie co ja, wiec czesto sie widujemy, a jedna, ktora niedawno zostala mama malej Zuzi mieszka troche daleko (od 2lat) i rzadko sie niestety spotykamy, ale czesto dzwonimy do siebie, wiec kontakt jest :-)
OdpowiedzUsuńPod 7. i 8. podpisuję się ;-)
OdpowiedzUsuńA prawdziwa przyjaciółka jest więcej warta niż 100 tzw. "znajomych".
Zazdroszczę Ci takiej przyjaźni... obecnie o prawdziwego przyjaciela jest baaardzo trudno :(
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Twoje marzenie zawsze będzie się spełniać :) każdego dnia! A takich przyjaźni z przedszkola to pozazdrościć. I Twojej też, bo jak napisała Kasia o dobrego, prawdziwego przyjaciela to trudno.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Fajna taka przyjaciółka. Sama patrząc na brata zauważam jak ten czas szybko leci...
OdpowiedzUsuńPrzyjaźń jest bezcenna, podobnie jak rodzina. Nie potrafię powiedzieć, która z nich ważniejsza. Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")
OdpowiedzUsuńA ja ostatnio byłam u znajomych i przez cztery godziny wszyscy rozmawiali o porodach, dzieciach itp. No ja wszystko rozumiem ale dla mnie czter godziny rozmowy o czymś co jest dla mnie czystą abstrakcją to ciutkę za dużo. Nie mniej jednak mile spędziłam czas :)
OdpowiedzUsuń