czwartek, 11 czerwca 2015

Dobre wieści :)

 Dziś rano dostałam wspaniałą wiadomość- moja siostra odebrała wyniki biopsji i wszystko jest ok :))) Komórek nowotworowych nie stwierdzono!! Siostra szczęśliwa, my też, wielka ulga :)) Dwa tygodnie strachu i życia w niepewności- nie życzę tego nikomu! Takie życie w niepewności jest straszne, oby nigdy więcej. Siostra ma guzy na płucach i trzeba to wyleczyć, ale na szczęście to nie rak!

 Wczoraj byliśmy poznać małą Anulkę, która skończyła właśnie 3 tygodnie. A. półtora tyg. po porodzie leżała z małą w szpitalu, bo Ania dostała żółtaczkę, a potem lekarze wykryli jeszcze jakiegoś krwiaka i musieli zrobić jej dokładne badania i sprawdzić czy to zwykły krwiak czy coś poważniejszego.. Kilka dni strachu i na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dodatkowo A. miała kłopoty z nadciśnieniem (już w ciąży miała z tym problem) i lekarze nie chcieli jej puścić do domu. Wreszcie wszystko wróciło do normy i mogły wyjść ze szpitala- obie zdrowe. Teraz od tygodnia są już w domu we 4 szczęśliwi :) Malutka jest przesłodka, spokojna i śliczna :)) I taka maleńka- nie pamiętam już, że nasz Junior był taki mały, to niemożliwe!


 Pogoda nam dopisuje, a ma być jeszcze cieplej, więc zapowiada się ładny weekend. W sobotę grillujemy, a w niedziele w naszym mieście odbywa się piknik rodzinny organizowany przez nasze p-kole (z okazji Dnia Matki i Dziecka) Ma być mnóstwo atrakcji i konkursów dla dzieci, a także przedstawienie i piosenki śpiewane przez dzieci dla mam ;) Na pewno będzie ciekawie i wzruszająco..

 Większość czasu spędzamy teraz na dworze, po przedszkolu obowiązkowo plac zabaw, a potem z tatą działka ;) Wieczorami chodzę z koleżanką na kije i staram się zdrowo odżywiać. Za dokładnie miesiąc nasz wyjazd nad morze, więc niewiele czasu zostało mi, żeby schudnąć.. 11lipca wyjeżdżamy na tydzień nad nasze kochane morze do Władysławowa :))) Nie mogę się doczekać, oby tylko ładna pogoda była!

 Nie mam za bardzo czasu na bloga i pisanie, bo dużo się dzieje: a to kuzynka wpadła z córką, a to byliśmy z Juniorem u mojej koleżanki i jej synka Maćka.. Długi weekend mąż miał wolny i odpoczywaliśmy na działce oraz jeden dzień (w sobotę, bo było gorąco) byliśmy nad jeziorem. Pierwszy raz w tym roku zaliczony. Junior był zachwycony i nawet się wykąpał :) Jak mi się uda to wieczorem wstawię jakieś zdj. bo teraz uciekam po mojego łobuziaka do p-kola ;)

9 komentarzy:

  1. Ufff, ufff co za ulga z siostrą! Moja mama miała takiego nierakowego guzka wycinanego, ale lepiej próbować to leczyć farmakologicznie- operacja płuc to koszmar. Mama była 2miesiące w szpitalu.

    My też leżeliśmy dłużej w szpitalu z Elizą z powodu żółtaczki- 11dni :( Straszne, wszyscy szli do domu, a my nie.
    Ach, urlop... Nasz dopiero na początku września.
    Miłego weekendu i całusy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po cichutku trzymałam mocno piąstki za wyniki siostry. Jak to cudownie, że Wam się udało(??), poszczęściło(??), powiodło(?) - grunt, że jest dobrze.
    Moja Mama tyle szczęścia nie miała. Wykryto u Niej nowotwór złośliwy, niestety dość zaawansowany, także żyjemy już prawie rok w wielkiej niepewności.. i tak już do końca.. Także rozumiem, rozumiem ciebie i Twoją rodzinę ogromnie mocno.

    Pewnie, że lepiej czas spędzać na powietrzu niźli przed komputerem;-) Tej działki to szczerze zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ufff, jak dobrze!!!
    Oj, znam to dwa tygodnie czekania, koszmar, można się zadręczyć :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę :) Kiedyś bylam w takiej sytuacji, czekalam na wyniki biopsji dwa tygodnie i to był najgorszy czas w moim zyciu obok dwoch poronien ciąży. :(
    No ale jiz dobrze, u mnie i u twojej siostry a to najważniejsze i niech tak zostanie.
    Jeszcze niedawno temu składając życzenia klepalam regulke zdrowia szczęścia pomyślności nie myslac tak naprawdę jak bardzo to zdrowie jest nam potrzebne...znam ludzi którzy mają wszystko poza wlasnie tym i tak naprawdę to nic się nie liczy. ..Życzę nam wszystkim wiec zdroweczka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, jakie to zbawienie otrzymać taką dobrą wiadomość... też przez dwa tygodnie czekałam na takie wyniki.
    Zazdroszczę Wam Władysławowa :) My co prawda w tym roku nie jedziemy z bardzo miłej przyczyny - nasz słodki noworodek... ale za rok, za rok polskie morze będzie nasze :)
    A tymczasem pomyśl o mnie jak będziesz już na plaży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt - kiedy robi się piękna pogoda, tyle zaczyna się dziać, że brakuje czasu na pisanie, nawet jeżeli jest nawet jeszcze więcej do opowiedzenia :-)

    Z Twoją sis to ulga :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że z siostrą wszystko ok.
    U nas też pogoda piękna. Zdarzają się nawet 30 stopniowe upały, więc niedługo będziemy się kąpać w jeziorze. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielkie UFFFF dla siostry!

    Nasz urlop juz za 1.5 tygodnia, wiec figura jaka jest, taka pozostanie, juz nic z tym nie zrobie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy za oknem piękna pogoda trudno by siedzieć w domu przed laptopem. Trzeba korzystać bo ciepła jest tak mało.
    Ja jak oglądam swojej córki zdj jak była malutka to uwierzyć nie mogę jak szybko urosła. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń