poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wiosenny weekend

 Weekend mieliśmy cudny jeśli chodzi o pogodę. Prawdziwa wiosna! Wykorzystaliśmy to oczywiście :)

 W piątek po przedszkolu Junior miał gościa, bo odwiedziła nas moja koleżanka z córką. Posiedzialy prawie 3godz. więc dzieciaki się wybawiły, ale P było mało, bo nie chciała jeszcze wcale do domu wracać ;) Naprawdę fajnie i grzecznie się bawili aż byłam w szoku, bo z Tymonem to różnie bywa ;) Niby się bardzo lubią, a potrafią już po godzinie pokłócić się i obrażać na siebie..

 W sobotę zaraz po logopedzie i szybkich zakupach obiad i od 13,0 byliśmy już na działce:

Pracy mnóstwo po zimie, ale przy tak pięknej pogodzie aż chce się więcej! Mąż sadził warzywa i grabił stare, suche liście, a także obcinał trochę drzewka owocowe. A ja wysprzatalam altankę, wymylam duży plastikowy stół, który stoi na tarasie i wyrwałam trochę chwastów ;) Syn rządził w piaskownicy, na huśtawce i jeździł wokoło działki rowerem biegowym. Powyjmował wszystkie swoje zabawki, taczki, wiaderka i miał zajęcie na kilka godzin :) Wypiliśmy w między czasie kawę i zjedliśmy ciacho. A na koniec zrobiliśmy sobie ognisko :)) Trzeba było spalić suche gałęzie i liście, a przy okazji upieklismy sobie kiełbaski ☺



Junior był zachwycony i zajadał z apetytem kiełbaskę, która sam sobie upiekl :) Do domu wróciliśmy dopiero po 18,0. Junior padł wcześnie taki był zmęczony po ciężkiej pracy cały dzień na dworze ;) Świeże powietrze robi swoje. A to moje pierwsze w tym roku kwiatki na działeczce:




W niedzielę było jeszcze cieplej. Moje chłopaki nie mogli doczekać się obiadu, bo po nim wybierali się na rybki nad jezioro ;) Najpierw pojechali na godzinkę do dziadków, a potem na chwile poszli na plac zabaw. Obiad zjedliśmy u mojej mamy, potem tata z synem pojechali na ryby, ja wypiłam z mamą jeszcze kawę, a później umówiona byłam z B. na spacer. Było cudnie, ciepło i kolorowo, widać już wszędzie wreszcie wiosnę.

 A dziś do 14,0 zdążyłam już odprowadzić Syna do  przedszkola, zrobić zakupy, wrócić do domu i zjeść śniadanie. Wywiesić na balkon pranie, które włączyłam przed wyjściem rano. Wstawić rosół, a w międzyczasie ogarnąć kurze w pokojach i odkurzyć. Oraz pójść z koleżanką A. na kijki ponad 6km. Wróciłam niedawno, wstawiłam makaron, wzięłam prysznic i zaraz zjem obiad :) A potem lecę po Syna i jeszcze po drodze wejdę na Pocztę, bo muszę coś wysłać. Taka jestem dziś zorganizowana i wszystko mi się chce! To chyba przez tą pogodę i piękne słońce, które świeci od rana. Dzisiaj jest jeszcze cieplej niż wczoraj. Na pewno po przedszkolu pójdziemy z Juniorem na plac zabaw :) Po kijkach nie czuję się w ogóle zmęczona i dostalam takiego dodatkowego kopa. To lubię. Mam nadzieję, że będziemy chodzić z kumpelą jak najczęściej. Tylko, że od środy zapowiadają ochłodzenie i co najgorsze deszcz :( Niech pada, ale wieczorami lub w nocy, a nie w dzień, gdy trzeba iść do przedszkola i chcemy ma kije chodzić, aby schudnąć i dobrze się czuć! Udanego tygodnia wszystkim życzę!!

12 komentarzy:

  1. Piekna wiosne macie! Widze ,ze jestes zabiegana jak ja :) Lubie takie zabiegania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna pogoda u Was.
    U nas Nasz częściej też się ociepla...
    Kwiaty! - kocham!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna pogoda u Was.
    U nas Nasz częściej też się ociepla...
    Kwiaty! - kocham!

    OdpowiedzUsuń
  4. Za nami tak samo piękny weekend- zarówno tu w Szczecinie, jak i w Skierniewicach, gdzie byliśmy na chrzcinach. Aż chce się żyć :) Człowiek ma więcej energii i chęci do działania. Moje dziewczyny też cały weekend na działce z babcią urzędowały.
    Moje krokusy aż tak pięknie nie kwitną w tym roku :( A tyle ich posadziłam!
    Niech ta pogoda utrzymuje się jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak,nareszcie słonce i niech nas rozpieszcza!
    U mnie dzisiaj,póki co zachmurzone niebo,a zapowiadali ładny dzień a deszcze na jutro.No i złapałam doła,bo piękna pogoda też mnie cudownie nastraja i miałam plany...A co gorsza,własnie spojrzałam na mape pogodową i tak ma być do końca tygodnia :(
    Super z tą działeczką macie,kwiaty piękne!Ja zamiast kijków wrzucam dziecię w wózek i maszeruję po 3 km.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach jest moc! Jak pogoda piękna to i wszystko chce się robić. Ja wczoraj wysprzątałam prawie cały dom i rozpakowałam nasze manaty po powrocie z Polski. I nawet wpis zrobiłam na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! u mnie w tym roku ANI jeden krokus nie zakwitł :( Ja mimo pięknej pogody od kilku dni nie mam w ogóle ochoty wziąc się za grabie, sekator itd
    Zazdroszczę wiec takiego zorganizowania, potrzebuję takiego samego.
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo slonce to nasz akumulator!! Energia cie roznosi- super- ja reaguje podobnie i takie fajne zmeczenie po pracy mnie cieszy :) Pieknej pogody zazdroszcze u nas cieplo ale sloneczka brak...
    Dzialeczka to jest to!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej ale bym sobie zjadła takie kiełbaski z ogniska :D A kwiatuszki prześliczne !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię "gościć" na Waszej działce :D Czekam na zdjęcia tej całkowicie ukwieconej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej zazdroszczę Wam chyba tej kiełbachy usmażonej nad ogniskiem :) Dawno takiej nie jadłam i aż mi ślinka cieknie - niecierpliwie czekam, kiedy zaczniemy tegoroczny sezon grillowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie! Ognisko! Ja też chcę! ;)

    OdpowiedzUsuń