wtorek, 28 czerwca 2016

Imieniny i inne "kwiatki" ;)

 W sobotę imieniny obchodziła moja chrzestna, więc wybraliśmy się do niej całą rodzinką. Ciocia z wujem mieszkają w małej miejscowości 10km od nas. Był pyszny deser z truskawkami i placek z malinami mniam :)) Akurat leciał mecz Polska -Szwajcaria w tv, więc w jednym pokoju kobiety siedziały przy kawie, a dzieciaki się bawiły, a w drugim pokoju faceci zrobili sobie strefę kibica ;) Ja zmieniałam co jakiś czas pomieszczenia, bo lubię kibicować naszym. Super, że wygrali!! Ciekawe jak im jutro pójdzie? Obowiązkowo oglądamy :)

 Po 18-stej poszliśmy wszyscy na Świętojanki, które odbywały się na polanie przy rzece. Tradycyjnie był konkurs na najładniejszy wianek i puszczanie ich do rzeki. A potem wielki grill, dla chętnych piwko, rozstawione namioty i ławki ze stolami, orkiestra, tańce i biesiada do rana ;) My nie zostaliśmy długo, bo wiadomo jak to z dziećmi, zresztą po ogromnym upale w dzień, wieczorem zaczeło się chmurzyć i jak tylko odjechaliśmy zaczęła się burza. A potem lało strasznie całą  noc także impreza im się raczej nie udała..

 W niedzielę nie czułam się najlepiej, od rana bolała mnie okropnie głowa, byłam osłabiona potem doszedł ból brzucha :\ Nie wiem co to było, chyba migrena, bo na drugi dzień wszystko przeszło i było ok, więc raczej wirus nie.. Ale niedziela była kiepska i cały dzień przeleżałam w łóżku i pół dnia przespałam. Moje chłopaki zajęli się sami sobą. Mąż zrobił dla siebie i Syna śniadanie (ja nie miałam apetytu) potem obiad. Pojechali razem na ryby. A po powrocie poszli na rower i plac zabaw, a ja mogłam odpocząć i dojść do siebie. Poleniuchowałam trochę.

 Aha w sobotę mąż pierwszy raz zrobił chłodnik z naszych buraczków z działki, wyszedł mu przepyszny! Obiecał za tydzień zrobić znowu :))
                             

 Wczoraj umówiłyśmy się z koleżankami I. i A. że zabierzemy dzieci po przedszkolu na lody do kawiarni. Na dobry początek wakacji ;) Same uraczyłyśmy się mrożoną kawą i deserem lodowym z owocami, a dzieciaki wybrały lody w kulkach o smaku gumy balonowej :) Pobiegaly w ogródku przy kawiarni, a my mogłyśmy pogadać. Miło spędzone popołudnie. Dziś natomiast po przedszkolu obowiązkowo plac zabaw, a potem Tymek zaprosił jeszcze Juniora do siebie, a my z mężem w tym czasie pojechaliśmy na działke popielić trochę i powiązać pomidory. Są już duże, dorodne, ale całkiem zielone ;) Za to maliny są piękne, czerwone i przepyszne, a czereśnie i wiśnie się dojrzewają - są już prawie, prawie czerwone ;)

 Jutro mój mąż ma imieniny i na kawę po południu przyjeżdżają teściowie :) Spotkałam dziś na mieście teściową, zrobiłyśmy razem zakupy i pogadałyśmy trochę i zaprosiłam ich na jutro. Bardzo lubię moich teściów, bo są dobrymi, spokojnymi ludźmi. Zawsze starają się pomóc i nie wtrącają się w nasze życie. Nie mogę narzekać, dobrze wychowali mojego męża, bo jest wspaniałym człowiekiem - dobrym mężem i najlepszym ojcem :)) Impreza imieninowa zaplanowana jest na sobotę :)

A na koniec kwiatki z mojego balkonu - ku pamięci ;) Tak mi pięknie rosną:
                       

13 komentarzy:

  1. Piękne kwiatuszki!! 😍
    Zjadła bym taki chłodnik- smakach narobiłas;)
    P.s.Właśnie jestem przy nadrabianiu zaległości... Ciężko pogodzić prace/dom/blogowanie ---> ale daje radę! Brawo Ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wyczułaś moment, bo ja dzisiaj właśnie mam zrywać botwinkę w ogródku. :)
    Kwiaty cudne! Ja nasadzeń przy domu jeszcze nie zaplanowałam. Pewnie w tym roku się za to nie wezmę.
    U Was to co chwila imprezy i spotkania. Trochę Wam zazdroszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwiatki są przepiękna, ja niestety nie mam ręki do kwiatów ale za to mam rękę do zwierząt. Wszystko czego miałam parkę owocnie mi się mnożyło, czy to wodne, czy lądowe stworzenia^^ Moja córeczka ma 1,5 roku i dopiero zaczyna z lodami na łyżeczce (ode mnie)Obserwuję i pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne kwiatki, a na chłodnik to się wpraszam bo mi smaku narobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne begonie!!
    Super sie czyta gdy ktos tak pozytywnie pisze o tesciach a zarazem rodzicach Meza!
    Po dobrych rodziciach - dobry maz i ojciec - super!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze zyczenia dla meza:) Dobrze,ze macie tak dobry kontakt z rodzina- to prawdziwy skarb!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzystkiego dobrego !!!! :)
    za chłodnikie nie przepadam, ale jakże ten smakowicie wygląda :)
    Macie piękne relacje rodzinne, bardzo to miło się czyta :)
    Kwiatuszki śliczne. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. Całe wieki nie jadłam chłodnika - już nawet nie pamiętam, jak smakował ten robiony przez moją babcię. Narobiłaś mi apetytu, a wianki to sama bym gdzieś popuszczała - tak mi się to fajnie, magicznie i klimatycznie kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jeszcze NIGDY chłodnika nie jadłam..toż to skandal ;) Zdolnego masz męża :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jeszcze NIGDY chłodnika nie jadłam..toż to skandal ;) Zdolnego masz męża :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O! widzę, że obchodzicie urodziny i imieniny, to całkiem ja my;-) wiele osób dziwnie na to patrzy - nie wiem jak można mieć problem z tym, że ktoś świętuje "zbyt wiele", zwłaszcza, że my to traktujemy jako pretekst, żeby urozmaicić sobie codzienność (jakby u nas coś takiego jak codzienność istniało;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Mecz Polska-Szwajcaria był fenomenalny. Płakałam z radości! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie jadłąm chłodnika i narobiłaś mi smaku jutro będzie u mnie też

    OdpowiedzUsuń