piątek, 24 czerwca 2016

Koniec czerwca...

 Nie nadążam, półtora tygodnia mnie tu nie było, dopiero dziś nadrobiłam zaległości na Waszych blogach.. A tu prawie koniec czerwca! Dlaczego ten czas tak szybko ucieka??

 Ten tydzień miałam bardzo zabiegany. W wielkim skrócie ostatnie dni wyglądały tak:
W piątek tydzień temu przyjechała moja siostra z rana. Miałyśmy plan iść na działke, ale niestety lało cały dzień, wiec przesiedziałyśmy cały dzień w domu.. Pogoda poprawia się dopiero od niedzieli -zrobiło się naprawdę ciepło.

 W sobotę mój mąż miał urodziny. W naszej rodzinie jest tak, że urodzin nie wyprawiamy (tylko dzieciom) jedynie imieniny, wiec gości się nie spodziewaliśmy. Także rano wybraliśmy się do "dużego miasta" do kina z Syniem na "Gdzie jest Dory", bo obiecaliśmy mu już dawno. Bajka świetna i śmieszna i wzruszająca. Potem małe zakupy (min. w moim ulubionym Home &You) pyszny obiadek, spacer i plac zabaw i na koniec kawa i deser w kawiarni z okazji urodzin męża😀
                   Junior w kinie:
             


Niedziela spędzona w większości na działce, ale dopołudnia odwiedziliśmy też miejsce dla nas szczególne (położone kilkanaście km od naszej miejscowości) Jest tam sanktuarium, klasztor, przepiękny park, staw i skansen starych maszyn rolniczych. Miejsce niezwykłe, magiczne, zadbane, panuje tam niesamowity spokój i cisza, ma swój klimat. Jesteśmy tam kilka razy w roku, zwłaszcza wiosną i latem, bo wtedy jest najpiękniej, mnóstwo zieleni i kwiatów. Naprawdę dobrze się tam czuje, wyciszam się tam i ładuje "baterie". Chodziłam do liceum w tej okolicy i chyba dlatego też dobrze kojarzy mi się to miejsce :)
                     














Kwiatki od Synusia:))




Potem działka, odpoczynek i relaks na leżakach. Zrobiłyśmy sobie grilla zamiast kolacji, bo wiadomo, że na świeżym powietrzu wszystko lepiej smakuje ;)
                     

Moje róże'i astry:









A nowy tydzień to:
- w poniedziałek fryzjer i farbowanie włosów
-we wtorek kosmetyczka i nowe paznokcie
                       
-w środę miałam wizytę u dentysty i założoną plombe, a po przedszkolu z Synem wizyta u mojej fryzjerki na obcięcie

- w czwartek po południu wyjazd z przyjaciółką B. na zakupy do galerii handlowej: mam nowy strój kąpielowy, dwie spódniczki, leginsy i sandały :)) Także na lato jestem gotowa.

-dziś piątek rano zanieśliśmy kwiatki dla pań przedszkolanek
                     
i choć oficjalnego zakończenia roku nie było (,tylko sześciolatki mają, ci co odchodzą..) nasza pani zrobiła dzieciom zakończenie roku w grupie, wręczyła im dyplomy i słodycze, ale przedszkole normalnie działa jeszcze do końca czerwca. Także większość dzieci będzie chodzić. W lipcu będzie dyżur i można dziecko zapisać na cały miesiąc, ale ja nie zapisałam Juniora, bez przesady niech ma te wakacje. Na szczęście może zostać ze mną w domu :)

Niestety wykrakałam ostatnio i pochwaliłam super odporność Juniora, a wiecie jak to jest jak się o czymś napisze na blogu..? Od razu się "psuje". I tak Junior obudził się w poniedziałek z katarem i chrypką , więc nie puściłam go do przedszkola, ale że we wtorek rano było już lepiej tzn. chrypka prawie zniknęła, to poszedł z katarem. Zachowałam się jak nieodpowiedzialna matka, ale uznałam, że szkoda tych ostatnich dni i że jeszcze nasiedzi się w domu całe 2 miesięce! Poza tym jestem na 100%pewna, że przyniósł tego wirusa z przedszkola, więc ktoś nieodpowiedzialny przyprowadził chore dziecko wcześniej. No cóż Maciek też chodził ostatni tydzień z kaszlem, więc postanowiłam się nie przejmować.

-w czwartek był Dzień Ojca, więc Młody zrobił piękną laurkę i kupiliśmy Tacie jego ulubioną galaretkę w czekoladzie i tata miał niespodziankę i się ucieszył ;)

- odwiedziłam też oczywiście mojego Tatę na cmentarzu, zapaliłam mu znicza, cóż tylko tyle mogę..

-a dziś byłam znów u mojej fryzjerki na regeneracji włosów tzw. ozonowaniu :) Ma to ponoć nawilżyć je i wzmocnić oraz pomóc na wypadanie, bo ostatnio mam z tym problem. No zobaczymy - jestem ciekawa efektów.

- wieczorem wczoraj byliśmy na Świętojankach, które organizowało, jak co roku nasze miasto. Puszczanie wianków na stawie, występy, konkursy, ognisko i pieczenia kiełbasek oraz koncert do późnego  wieczora..
                       





-oprócz tego oczywiście codziennie  kijki i "dieta" choć z tym drugim trudniej ;) Ale staram się.

- no i oczywiście EURo , oglądamy mecze i kibicujemy naszej reprezentacji!! Na razie idzie  im nieźle :) Zobaczymy co pokażą jutro! Trzymam kciuki :)

 Dziś tak na szybko i niezły galimatias i tasiemiec z tego wyszedł, ale tak to jest jak się długo nie pisze.. Jeszcze pewnie o kilku sprawach zapomniałam, ale to następnym razem. Upały u nas nieziemskie od wczoraj i ponoć mają potrwać jeszcze kilka dni :) A jutro jedziemy z moją mamą na imieniny do mojej chrzestnej, ma być też moja siostra i kuzynka z mężem i córką (moją chrześniaczką) więc Junior się ucieszy, bo uwielbia Elke i będą mieli okazję się pobawić :) Miłego weekendu wszystkim!

12 komentarzy:

  1. A my mamy książkę o Dory,super jest :)
    Piękne pazurki :)
    Cudowne kwiaty, masz do nich rękę :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Grafik masz napięty, Inesko :)
    Widzę, że mamy ten sam kolor surfinii- śliczne są!
    Oj tak, idzie im nieźle, a dziś też było spore emocje.
    Cóż, czasami każda z nas puszcza dziecko z katarem i tyle. One tam go właśnie łapią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie dlatego nie miałam wyrzutów sumienia ;) No coz ktoś moje dziecko też zaraził.. Taka piękna pogoda, a on przeziębiony :(

      Usuń
  3. Niby kilka dni, a dzieję się u Was bardzo wiele. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby kilka dni, a dzieję się u Was bardzo wiele. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy Pisklaki byly male znalam wszystkie filmy dzieciece w kinie- malo, ze je zaliczalismy stadnie i z przyjemnoscia to czasami nawet konczylo sie to po fakcie zakupem kasety video badz potem dvd :)
    Teraz niestety troche glupio isc na fil , czy bajke bez dzieci :)
    Fajnie, ze Junior ma wakacje, to jednak wyjtkowy czas w roku.
    Milych dni i urlopu z Juniorem!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale Junior jeszcze w przedszkolu ;) Wakacje ma od piątku 1-go lipca także za dwa dni mamy labę i będziemy razem w domu :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Piękne okolice, super, że wycieczka się udała :)
    Dużo zdrówka dla Was! Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń