czwartek, 10 stycznia 2019

Święta, Sylwester i Nowy Rok

 Święta i Nowy rok dawno za nami, leci nam już styczeń, za chwilę u nas ferie zimowe, a u mnie cisza od 20 grudnia, gdy ostatnio się tu pojawiłam ;)

 Najpierw w ostatni dzień przed przerwą świąteczną 21 grudnia Junior miał "Wigilię klasową" w szkole z wychowawczynią. Mieli słodki poczęstunek, śpiewali z panią Edytką kolędy, złożyli sobie życzenia i odwiedził ich Mikołaj z workiem prezentów ;)


Tu jeszcze zdjęcie z "pierniczenia", które pani E. wysłała nam przed Świętami (wysłała nam sporo zdjęć naszych dzieciaków z robienia i późnej z dekorowania tych pierniczków, a także klasowe w czapkach mikołajkowych i z Mikołajem pod choinką z Wigilii klasowej- fajna pamiątka)



I pierniki ze szkoły:


Pyszne były ;)

Ponoć frajda z prezentów i spotkania z Mikołajem była wielka :)) Dobrze, że jeszcze większość z nich wierzy w tą magię i św. Mikołaja,to takie słodkie ;) Oprócz tego mieli jeszcze tego dnia Jasełka w szkole także lekcji nie było wcale. My na Jasełkach byliśmy w niedzielę w kościele, bo dzieci ze szkoły wystawiły Jasełka po mszy, pięknie im wyszło :) Kuzynka Juniora była Maryją :)

 Święta spędziliśmy jak zawsze miło i rodzinnie w tym samym gronie najbliższej rodziny, jak co roku. Oczywiście brakowało mojej siostry i teścia (w grudniu przypadła 2 rocznica jego śmierci) ale odwiedziliśmy ich w Wigilię rano..

 Fajnie w tym roku przypadło, że Wigilia była po weekendzie, wiec wszystko można bylo przygotować w niedzielę, a w samą Wigilię cieszyć się wolnym i spokojnym dniem i wyczekiwać na pierwszą gwiazdkę na niebie, pyszną kolację i prezenty od świętego ;) Oczywiście najbardziej nie mógł doczekać się Junior ;) Jakoś znowu udało się go oszukać - tatuś zagadywał go w kuchni i wypatrywali razem gwiazdki, a ja w tym czasie podrzuciłam prezenty pod choinkę i otworzyłam balkon na znak, że był.. ;) Narobiłam trochę hałasu i Synek przebiegł do pokoju przejęty ;)

                     



Jeden z prezentów- niespodzianka dla męża ;) 


Teraz tylko z tego kubka chce pić kawę ;) Zrobiłam też moim chłopakom fajną niespodziankę i zamówiłam przez internet kalendarz na ścianę na nowy rok z naszymi zdjęciami :) Na każdy miesiąc 2 inne zdjęcia naszej rodzinki, przyjaciół i przyjaciół Syna :)) Byli bardzo zaskoczeni i zachwyceni :) Udała mi się niespodzianka, bo nikt nic nie wiedział. Z prezentów wszyscy zadowoleni,  u Juniora teraz na topie są karty piłkarskie, które zbiera i dostał aż 3 boxy z kartami, tak jak chciał, więc był mega szczęśliwy! Oprócz tego lego, książki, gry i piórnik oraz kredki, ołówki i inne akcesoria do szkoły z jego ulubionym klubem piłkarskim FC Barcelona (Junior jest ich fanem) Wszystko super! Mąż dostał zegarek, kubek oraz kosmetyki od kochanej teściowej :) A ja perfum i torebkę od męża i biżuterię od mamy :)

Na Wigilii była u nas moja mama, a w 1 dzień świąt my byliśmy u niej. Jak co roku świętowała swoje urodziny ;) Przyjechała też jak zawsze ciocia, wujek i moja kuzynka z rodziną (chrzestna Juniora) więc była pełna chata. Było gwarno i wesoło :) Drugi dzień Bożego Narodzenia jak zwykle spędziliśmy u rodziny męża i też było bardzo fajnie :)

W tym roku nie szalałam aż tak z ozdobami, ale kilka nowych oczywiście zakupiłam, nie mogłam sobie odmówić ;) W tym roku ozdoby z Home&You i Rossmanna, bo na kiermaszu świątecznym byliśmy tylko jednym, nie to co w zeszłym roku...





U Juniora w pokoju:




Pozytywka upolowana w mega promocji:


Kolekcja słodkości po świętach ;)



A to ciastka od M.:


I pierniki u teściowej, kuzynki Juniora robiły:


I zabawa z kuzynkami w 2 dzień świąt:


Junior już przed Świętami umówił się z babcią, ciocia i kuzynkami, że zostaje u nich na noc po świętach i z 1 nocki zrobiły się 3 i został aż do soboty ;) Był cały szczęśliwy. 

Potem nadszedł Sylwester i nasza domówka u A, i S, naszych przyjaciół :) Jak co roku odkąd mamy dzieci, czyli od 8 lat, spędzamy sylwka nie na balu jak kiedyś ;) tylko na domówkach razem z naszymi dziećmi i z nimi witamy Nowy Rok :)) Dopóki chcą z nami spędzać ten szczególny wieczór, bo za kilka lat pewnie będą woleli imprezować we własnym gronie bez "starych" ;)
Nasi przyjaciele tuż przed Świętami przeprowadzili się do nowego domu, który budowali prawie 2 lata, więc ten sylwester to byla tez parapetówka :)) Impreza 2w1 ;) Pięknie się urządzili i mają śliczny dom! 








Bardzo nam się podobało. Impreza też udana, hucznie przywitaliśmy Nowy 2019 Rok! ;) Było pyszne jedzonko, dobra muzyka, dobre trunki, a o północy szampan, fajerwerki i zimne ognie :)) Dzieciaki też się wyszalały i wytrzymały równo z nami do 4. 0 nad ranem ;) Nawet mała A. Zostaliśmy u nich na noc i w Nowy Rok wstaliśmy o 11,0 i po śniadaniu i kawie dopiero o 14,0 zlądowaliśmy do domu ;) Było naprawdę super!

Parę dni później w święto Trzech króli odbył się u nas w mieście na sali widowiskowej Koncert noworoczny. Operetka. Wystąpiło 3 wykonawców: 2 tenorów i sopranistka z akopanianentem fortepianu i bardzo mi sie podobało :)) Pięknie śpiewali. Trochę kultury z nowym rokiem ;)



W przerwie był mały poczęstunek- kawa i ciasto, a na koniec, na pożegnanie wszystkim wręczono zimne ognie i kazano zapalić :)  Fajnie to wyglądało. 


Junior w tym czasie był u babci, a my poszliśmy z mężem na ten koncert i spotkaliśmy tam naszych dobrych znajomych- sąsiadów ;) Potem wróciliśmy po syna i pojechaliśmy jeszcze na kolację do restauracji na naleśniki z kurczakiem i serem :)

A dzień wcześniej w sobotę pojechaliśmy do innego miasta na pierwszy w życiu naszego syna turniej piłki nożnej :)) Ale były emocje! 


Na koniec dostali pamiątkowe medale i obiad i wróciliśmy do domu :) Junior naprawdę wciągnął się w tą piłkę nożną!

A dziś odbyło się w szkole zebranie dla rodziców podsumowujące pierwsze półrocze. Najpierw ogólne z panią dyrektor na auli, a potem w klasach z wychowawcami. P. Edyta dała nam do wglądu teczki naszych pociech ze sprawdzianami i kartkówkami z całego półrocza i oprócz tego tabelkę z umiejętnościami dzieci, które były oceniane w 3 kategoriach- "umiejętność przyswojona" (czyli jakby ocena bdb) "w trakcie" (ocena db) i "wymaga pracy/poprawy" (ocena dost.) I mój Junior ku mojemu zaskoczeniu, we wszystkich kategoriach, a było ich sporo (3 strony A4) ma ocene bdb! Jestem z niego niesamowicie dumna i zadowolona! Oby tak dalej! Oprócz tego opis jego osoby jaki pani na końcu (w dodatkowych uwagach) zrobiła aż mnie wzruszył :) Mam naprawdę wspaniałego syna! :)) Oby taki pozostał, miał zawsze takie dobre serce i nie sprawiał nam żadnych kłopotów, jak do tej pory :) 

A jutro nasze pierwszaki mają pasowanie na czytelnika biblioteki szkolnej i od tej pory będą mieli założone karty i będą mogli wypożyczać książki :) Jutro też ostatni dzień przed feriami i zaczyna się 2 tygodniowa laba! Junior bardzo się cieszy. Czeka go tydzień u babci i kuzynek i tydzień w domu trochę z mamą, trochę z tata i z różnymi atrakcjami ;) Myślę, że nie będzie się nudził! W tym roku w góry nie jedziemy na ferie (dopiero latem) niestety, żałuję, ale brak urlopu..

Tradycyjnie na ten nowy rok żadnych planów ani postanowień nie robię. Co ma być to będzie..zobaczymy co nam przyniesie ten rok.. Obyśmy tylko zdrowi i szczęśliwi byli! I oby to był DOBRY rok dla nas wszystkich!

3 komentarze:

  1. Inesko, piekne mieliście zdjęcia. Zawsze tak ładnie to wszystko opisujesz, dbasz o kazdy detal tak jak i w wystroju Waszego gniazdka.

    Dom znajomych faktycznie śliczny, poukładane w nim wszystko tak jak w katalogu :)

    Fajnie, że Junior tak się wciągnął w piłkę, widzisz, nie musi być to karate, piłka też super sprawa, najwazniejsze, że daje dużo radości i emocji :)

    Koncert na Trzech Króli fajna odskocznia.

    Kubek dla super Taty i męża bardzo fajny, pomysł z kalendarzem również, robiłam taki Zuzi na 18stkę i też wywołał moc radości i zaskoczenia.

    Inesko, napisałas u mnie, że Twoja siostra ma na imię jak moja siostrzenica, obstawiam, że to Ilona, prawda? - bardzo ladnie. Przytulam Cię i również dużo serdeczności i zdrowia na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez cieszylam sie, ze Wigilia wypada w tym roku zaraz po weekendzie i mozna wszystko uszykowac na spokojnie. Tym razem to bylo wrecz zbawienie, bo w poniedzialek zdychalam, a we wtorek tez nie bardzo bylam na chodzie. Gdybym miala wtedy pichcic, Wigilii by nie bylo! :D

    Moje Potwory tez jeszcze wierza w Mikolaja i strasznie przezywaja, szczegolnie Nik, ktory wrecz przysiegal, ze slyszy jak renfery laduja na dachu! :D

    Ja to w tym roku zaszalalam z ozdobami strasznie! No, ale to pierwsze Boze Narodzenie w tym domu, ktory w dodatku daje spore pole do popisu jesli o dekoracje chodzi. Maz malo nie zemdlal kiedy zobaczyl rachunek za karte kredytowa. :D

    Swietnego mieliscie Sylwestra! Dom znajomych jak z bloga wnetrzarskiego! ;) My tradycyjnie siedzielismy w dresach na kanapie, a dzieciaki wyslalismy o 21 do lozek. ;)

    Ja bede miala zebranie w polskiej szkole na przelomie stycznia i lutego. Ciekawe czego ciekawego sie dowiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smaczne zdjęcia

    Tak, my już na swoim. Nie pisałam oficjalnie, bo nigdy nie wiem czy ktoś nie śledzi mojego bloga (źli ludzie). A wiesz ja0ka0 jest sytuacja z moimi biologicznymi. Jakby chcieli to zatrudniliby detektywa bo stać ich na to i nadal zatruwali mi życie. Święta już spędziliśmy u siebie. Js0kby t0am młod0a ospę dostała to teścio0wa by nas w kosmos wystrzelił :P
    Ale np we wpisie na Nowy Rok jest zdjęcie naszej choinki.
    Przeprowadzka też odbyła się trochę na wariackich papierach, bo ani jednego mebla nie mieliśmy, nawet łóżka, ani sprzętów AGD, mięsiąc prałam ręcznie.
    Łazienka, kuchnia, przedpokój w betonie, wszystko zdarte, remont po całości. Dopiero się uporalismy z płytkami.
    Ale samopoczucie, uuhhhuuu
    Jaki komfort. Wysypiam się aż do 6:30! I pojęcia nie mam jak wstawałam.o 4:30.

    OdpowiedzUsuń