Jeśli chodzi o maj to za nami: urodziny córki naszych przyjaciół i grill z tej okazji:
Junior był jednym chłopakiem na tych urodzinach, rodzynkiem ;) Ale jakoś mu to nie przeszkadzało i szalał z dziewczynami. Namówił je nawet na grę i piłkę nożną i rozegrali mecz ;)
Następnie odbyła się komunia św. P. córki innych naszych przyjaciół. Było pięknie i bardzo miło. Tylko pogoda nie dopisała, bo cały dzień padało i było chłodno. Na przyjęciu w przepięknym pałacu niestety trzeba było siedzieć w środku i dzieciaki sobie nie poszalały, ale poza tym uroczystość bardzo udana, jedzenie pyszne, gości sporo,więc było z kim pogadać ;)
We wtorek po południu A i S zaprosili nas jeszcze do siebie na "poprawiny" i mogliśmy na spokojnie sobie pogadać, a dzieci się pobawić. P. z prezentów bardzo zadowolona :) A to zdjęcie sali:
Tydzień później kolejny weekend był już znacznie bardziej ciepły i wreszcie można było posiedzieć na działce i zrobić grilla ;) My siedzieliśmy na działce i mieliśmy trochę pracy, a Junior bawił się na urodzinach u najlepszego kumpla z klasy ;) A to moje kwiatki w tym roku:
A w niedzielę po obiedzie zrobiliśmy sobie wycieczkę rowerową :) W tym roku przez kiepską pogodę bardzo późno zaczęliśmy sezon rowerowy, ale cóż poradzę skoro maj był beznadziejny jeśli chodzi o pogodę :/
Wymieniliśmy Juniorowi rower na większy i z przerzutkami i jeździ mu się o niebo lepiej i szybciej :)) Już nie trzeba na niego czekać i słuchać marudzenia, że "nogi go bolą " ;)
Uwielbiam te nasze wycieczki we 3 :))
W poprzednim tygodniu w czwartek klasa Juniora miała wycieczkę do Torunia. Byli w Planetarium i w Teatrze na przedstawieniu pt. Dziób w dziób ;) No i zaliczyli McDonalda ;) Wrócili bardzo zadowoleni i miło wspominają swoją pierwszą wycieczkę klasową :)
A w sobotę Junior odwiedził Toruń po raz drugi ponieważ wybraliśmy się tam we trójkę :)) Wreszcie po pół roku udało nam się odwiedzić M. I chłopaków! Junior już się bardzo stęsknił za swoim "starym" kumplem Tymonem ;) A ja za M. :) Stale coś nie pasowało albo nam albo jej, żeby się wybrać i spotkać, ale wreszcie się udało :))
Zawsze przy okazji wizyty w Toruniu staramy się coś zwiedzić i zobaczyć coś nowego i tym razem padło na Dom Legend toruńskich. Bardzo fajne i ciekawe miejscae. Polecam gorąco jesli ktoś będzie szukać atrakcji w Toruniu. My bawiliśmy się świetnie!
Historia dawnego Torunia opowiedziana z wielkim humorem I z udziałem publiczności ;)
Potem był pyszny obiad w Manekinie i wreszcie odwiedziny u naszych przyjaciół. Do wieczora zdążyliśmy zaliczyć jeszcze wspólnie: plac zabaw, wystawę pociągów:
I wspólny spacer po Starym rynku:
I pyszne cappuccino i ciasto czekoladowe z wiśniami :)
Czas niestety, jak zawsze, szybko zleciał i trzeba było się pożegnać.. Mam nadzieję, że wrócimy tam wkrótce.
Następnego dnia w niedzielę był Dzień Mamy :) Dostałam piękne kwiaty:
Pierwsze kupił mąż, drugie Syn zrobił w szkole :))
Wymyśliłam wraz z moją kuzynką na ten dzień niespodziankę dla naszych mam i zaprosiłyśmy je do restauracji na pyszny obiad i deser :)) Takie rodzinne spotkanie wyszło- my z Juniorem, moja mama i chrzestna oraz kuzynka z córką i jej nowy facet ;) Było bardzo wesoło i śmiesznie. Fajnie spędzony dzień, stwierdziliśmy, że za rok trzeba to powtórzyć ;) A to moje lody:
Po południu pojechaliśmy jeszcze oczywiście do teściowej z kwiatami i czymś słodkim i tam zaliczyliśmy druga kawę ;) A Junior był szczęśliwy, że może pobawić się z kuzynkami :))
Zaczął się sezon na truskawki i inne pyszne owoce, więc takie deserki z lodami robimy sobie ostatnio w domu bardzo często :))
Teraz uciekam, bo jestem umówiona do kosmetyczki na paznokcie, a jutro mam w planach popołudniową kawę z P. w "naszej" kawiarni :)) Natomiast w sobotę jest Dzień Dziecka i zawody wędkarskie dla dzieci z tej okazji.. Syn już się nie może doczekać! Ale to wszystko opiszę następnym razem ;) Do napisania...







































Sporo się działo w maju :) ale udało się napisać :) do tego sporo zdjęć upamiętniających te chwile :)
OdpowiedzUsuńZa chwilę czerwiec (oby słoneczny) i początek wakacji :) liczę, że w natłoku obowiązków znajdziesz chwil parę od czasu do czasu, żeby coś skrobnąć :)
Udanego wędkowania! :D
OdpowiedzUsuńWitaj w maju jeszcze :)
OdpowiedzUsuńMaj deszczowy, choć i słońca w nim też nie brakowało, taki mocno przeplatany, ale to dobrze, bo susza straszna była.
U Ciebie jak zwykle pysznie i rodzinnie :)
Wycieczka do Torunia, proszę tak jak niedawno u nas :) Fajnie, nasi synowie przemierzyli z klasą te same szlaki :)
Fajna ta wystawa pociągów.
Pisz Kochana częściej!!
Choc pare slow zostawiam, tradycyjnie, rodzinnie i aktywnie! Tak jak lubie. Wierze ze lubisz te wasze rowerowe wypady, razem zawsze przyjemnie. Pozdrawiam serdecznie .
OdpowiedzUsuńFajny mieliscie maj! Zawsze duzo sie u Was dzieje. Mam nadzieje, ze czerwiec bedzie rownie udany! :)
OdpowiedzUsuńRower z przerzutkami to marzenie Bi. Ona wiecznie nie nadaza i marudzi, ze nogi ja bola. Ale jej rower rozmiarowo spokojnie posluzylby jej jeszcze ze dwa lata, wiec troche szkoda nam go sprzedawac.
Jakie piekne kwiaty na dzialce! Ja w tym roku nie posadzilam jeszcze NIC w doniczkach! :O