1 czerwca był Dzień Dziecka i z rana zawody wędkarskie dla dzieci, a po południu piknik z tej okazji:
Potem był jeszcze grill i lody :))
Tydzień później odbył się nasz szkolny Piknik rodzinny, gdzie został rozegrany turniej piłki nożnej między klasami 1-3 i klasa Juniora 1c wygrała! Ale była radość :)) Wychowawczyni p. Edytka przeżywała to chyba najbardziej ;)
Oprócz tego były różne konkursy, gry i zabawy dla dzieci, a także dmuchańce, zjeżdżalnie i przekąski dla wszystkich :)
Zabawa była super! Pogoda dopisała, było gorąco, jak zresztą cały czerwiec. Spędziliśmy tam prawie cały dzień! A na drugi dzień w niedzielę na szczęście było trochę chłodniej i dobrze, bo pojechaliśmy do innego miasta, gdzie odbył się kolejny turniej ligowy klubu, do którego należy Junior.
Tym razem drużyna Juniora zajęła 3 miejsce na 4 drużyny, więc nie poszlo im najlepiej, ale tak to jest w sporcie raz się wygrywa, raz się przegrywa ;) Potem prxy okazji pojechaliśmy do Galerii na zakupy i na dobry obiad :)
12 czerwca w środę Junior wyjechał na swój pierwszy obóz zuchowy na 3 dni ponad 100km od domu :) Jechał też jego najlepszy kumpel i kilku innych kolegów i koleżanek z jego klasy. Junior bardzo chciał jechać i prosił, żebyśmy mu pozwolili
Oczywiście bardzo się denerwowałam jak sobie da radę i czy wszystko będzie ok, ale niepotrzebnie ;)
P. Ania druhna wysyłała mi codziennie zdjęcia i raporty, także wiedziałam co się dzieje i że mój Syn świetnie się bawi :) Mieli zajęcia z lepienia z gliny i wypalania na drewnie, żeglowali po jeziorze, kąpali sie, bo pogoda byla piękna :) Było też ognisko,a w kolejny wieczór dyskoteka ;) Także wrażeń było mnóstwo! Spali w fajnych drewnianych domkach nad jeziorem Charzykowskim.
Junior wrócił do domu w piątek wieczorem cały i zdrowy, bardzo zadowolony i bardzo zmęczony ;)) Za rok chce jechać znowu..
Na następny dzień w sobotę odbyła się w naszym mieście impreza z okazji powitania lata :) Były występy grupy tanecznej, kabaret Smile i na koniec dyskoteka z dj ;) Oczywiście oprócz tego grill, ciasto, kawa i przekąski dla dzieci. Wybraliśmy się z naszymi przyjaciółmi i ich dziećmi, więc było wesoło. Miło spędzone popołudnie i wieczór :) Wróciliśmy do domu baardzo późno ;)
Parę dni później mój mąż miał urodziny i kupiłam mu oprócz prezentu truskawkowy torcik i świętowaliśmy we 3 :)) Zapaliliśmy z Juniorem świeczki i zaśpiewaliśmy 100 lat ;) Zrobiliśmy tacie niezłą niespodziankę ;)
Dzień później odbyło się zakończenie roku szkolnego. Najpierw część oficjalna na sali z p. dyrektor. Klasy 1-3 miały na g.10,0. Najpierw dzieci dostały dyplomy, klasy 2 i 3 także wyróżnienia dla najlepszych uczniów. Potem nastąpiła część artystyczna- występ klasy 7 i świetnie im to wyszło ;) Było i zabawnie i wzruszająco. Potem poszliśmy my rodzice wraz z dziećmi do swoich klas, aby wychowawczyni wręczyła dzieciom świadectwa i upominki. Nasza pani podarowała każdemu książkę i zdjęcie- taki kolaż zdjęć klasowych z całego roku (z wycieczki, z wigilii klasowej i inne) Zrobiła dzieciakom piękną niespodziankę, będzie pamiątka :)) A dla nas rodziców przygotowała wspaniałą niespodziankę- występ muzyczny naszych pociech :))) Przepięknie im to wyszło! Tak równo, synchronicznie, wzruszające to bylo :)) Naprawdę sie postaralii i musieli sporo to ćwiczyć. Wychowawczyni Juniora uczy muzyki dlatego zna się na rzeczy ;) Junior mi tylko powiedział,że będzie występ, ale że to niespodzianka i udała im się ta niespodzianka ;)) Oprócz tego p. Edyta wręczyła wydrukowane podziękowania i różyczki dla rodziców, którzy w jakiś sposób pomagali w tym roku szkolnym (bylo ich 5) i muszę się pochwalić, że ja też otrzymałam takie podziękowanie :) Było mi bardzo miło :) Fajnie jest zostać docenionym ;) Widać,że pani E. to nauczycielka z powołania i kocha swoją pracę i to jej pasja. Dzieci się przez ten rok bardzo do niej przywiązały i ją polubiły i to z wzajemnością :) Aż ciężko było im się żegnać na czas wakacji ;) Miłe to bylo bardzo...
Klasa Juniora:
Mój syn odbiera swoje pierwsze świadectwo:
A potem były jeszcze lody w kawiarni z okazji rozpoczęcia wakacji z 2 kumplami Juniora i ich rodzicami :)
A na następny dzień było święto Boże ciało i po południu zrobiliśmy grilla u nas na działce- zaprosiliśmy znajomych A i Ł. z synami (Krzyś to najlepszy kumpel Juniora z klasy) i było bardzo fajnie :) Chłopaki poszaleli, a my mogliśmy pogadać, pośmiać się i coś dobrego zjeść :)) Zdjęć z grillowania brak, ale zrobiłam parę zdj. moim kwiatkom ;)
Nasze zbiory:
W tym roku truskawki pięknie obrodziły, sporo zaprawiłam i jeszcze się najedliśmy do oporu :))
A to kwiatki z mojego balkonu:
Zdjęcia z 2 czerwca, więc teraz sporo się rozrosły, muszę zrobić aktualne. W tym roku królują surfinie i jak zawsze komarzyce o specyficznym zapachu, ale dzielnie i skutecznie odstraszają komary!
Po Bożym Ciele oboje mieliśmy wolne, więc był długi weekend i zarazem początek wakacji :)) Głównie leniuchowaliśmy na działce ;)
A w sobotę byliśmy na imprezie z okazji 40-stki przyjaciela mojego męża S. Chłopaki znają się od 1 klasy szkoły podstawowej,czyli kawał czasu i przyjaźń została do dziś :) I tak się składa, że z żoną S. ja chodziłam do jednej klasy od 4-8 ;) Jaki ten świat jest pokręcony ;) I teraz przyjaźnimy się wszyscy razem :)
Impreza była u nich w domu na tarasie i było bardzo wesoło ;)) Zdjęć nie wstawię, bo nie nadają się na bloga ;) Ale było super!
Parę dni później w pewien wieczór odbył się w naszym kościele piękny koncert z okazji 20-lecia naszego chóru męskiego (wystąpili oni nawet niedawno po raz drugi w Pytaniu na śniadanie) i byliśmy ma nim całą 3. Przepiękne wydarzenie, pięknie "chłopaki" śpiewają aż można się wzruszyć :) Bardzo mi się podobał ten koncert.
A przedwczoraj w piątkowy wieczór miałam "wychodne" i spotkałam się z koleżanką P. na kawce i lodach:
To lubię :))
Wczoraj natomiast moja chrzestna wyprawiala imieniny, więc byliśmy na kawcę i deserku :) Wczoraj też przypadła druga rocznica śmierci mojej Siostry.. Mieliśmy mszę w kościele ma 18,0 w tej intencji i całą rodziną pojechaliśmy prosto od cioci D. I potem spotkaliśmy się jeszcze wszyscy na cmentarzu..
2 lata bez Niej, to niesamowite jak ten czas leci.. Brakuje mi jej każdego dnia i każdego dnia o Niej myślę i tęsknię.. ;( Mam nadzieję,że jest Tam szczęśliwa..
Zaczęły się wakacje, ale o tym następnym razem, bo już tasiemiec powstał.. C.d.n.
































Super!
OdpowiedzUsuń100 lat dla męża ;)
Cieszę się że dobrze się bawicie.
Przesyłam uściski i całusy oraz pozytywną energię :*
Twoja siostra będzie szczęśliwa gdy będzie widzieć z nieba że Ty jesteś szczęśliwa :)
Dziękuję Ci bardzo :) Buźka:*
UsuńU Was bardzo aktywnie i towarzysko, jak zawsze. :)
OdpowiedzUsuńPrzepiekne masz kwiaty na dzialce! W moim ogrodzie wszystko w tym roku bardzo opoznione bo dlugo bylo chlodno, a w dodatku duzo padalo i wiele roslin nie wytrzymalo nadmiaru wody i ciaglej wilgoci...
Dziękuję :) U nas padało cały maj, a w czerwcu były upały.. A lipiec jak na razie dosyć chłodny.. prawdziwy mix pogodowy :/
UsuńBuziaki ślę do Hameryki ;*
Aktywnie i sympatycznie :) to lubię. Zwłaszcza w letnie miesiące trzeba korzystać z dobrodziejstw przyrody i imprez na świeżym powietrzu :)
OdpowiedzUsuńJa też to lubię ;)
UsuńDokładnie :)
Pozdrawiam :)
Ale kolorowy ten Wasz czerwiec i taki pyszny! Udanych wakacji.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i wzajemnie :)
UsuńKochana u Was jak zwykle towarzysko, rodzinnie i pysznie :) Gratulacje dla klasy Juniora, brawo!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Smile, zawsze się śmieję jak ich oglądam, a już kultowy Marylin i Bożenka są idealni ;) Wyobraź sobie prawdziwego Mensona i taką Bożenkę :D
Wszystkiego dobrego dla męża!
To już dwa lata.. nie chce się wierzyć, smutna rocznica. Na szczęście Twoja Siostra jest nadal w Waszych sercach i zapewne tak już pozostanie.
Przytulam :*
Dziękuję w imieniu męża :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że siostra jest cały czas w moim sercu, mam tyle pięknych wspomnień z nią.. Nigdy o niej nie zapomnę.. Przynajmniej raz w tygodniu jestem na cmentarzu u niej..
Pozdrawiam serdecznie :*