piątek, 6 września 2019

Koniec wakacji

 Czas ucieka, już mamy wrzesień, zaczęła się szkoła- już 2 klasa!! :0  Jak ten czas leci.. A ja jeszcze nie dokończyłam opisywać wakacji ;)

 Długi sierpniowy weekend spędziliśmy nad morzem w Chlopach razem z naszymi przyjaciółmi i ich córką. Junior miał towarzystwo do zabawy, a my do rozmów dlugimi wieczorami ;) I i P dwa lata temu stracili dziecko (pisałam o tym na blogu) Mały H. skończyłby pod koniec sierpnia 2 latka, a w październiku będzie jego druga rocznica śmierci ;( Przeżyliśmy to wszyscy strasznie, ale los bywa łaskawy i nasi przyjaciele właśnie spodziewają się kolejnego dziacka- synka :)) Cudowna wiadomość, czekamy razem z nimi i trzymany kciuki, aby wszystko tym razem było dobrze i skończyło się szczęśliwie!

 Wracając do naszego wyjazdu: było cudnie, śmiesznie, wesolo i ciepło, czego chcieć więcej? ;)


Morze pierwszego dnia wyglądało tak spokojnie, bardziej przypominało jezioro niż morze..




Molo:


Kutry rybackie na plaży:




Na drugi dzień całkowita zmiana i ogromne fale.. Jak przyszliśmy na plażę to była czerwona flaga i dzieciaki były bardzo zawiedzione. Na szczęście po 2 godzinach ratownicy zmienili flagę i można było wejść do morza i się kąpać, to dobrze, bo nasze dzieci by się zaplakały chyba ;)




Potem były szaleństwa i skoki przez fale :)))




Takiej kamienistej plaży jeszcze nad naszym morzem nie widziałam.. Prawie jak w Chorwacji ;)



Takie atrakcje wieczorem też były:




Widok z molo późnym wieczorem:



Kolejny dzień i znów zmiana na morzu.. To niesamowite jak przez noc może zmienić się pogoda nad morzem czy też w górach :0



Niesamowity był w ten dzień kolor wody i nieba....





Junior i Oliwka ułożyli :)



Obserwacja mew:









I ostatni dzień na plaży:



O dziwo pomimo ładnej pogody nie było tłumów na plaży :)

Ostatniego dnia wybraliśmy się do Ģąsek na latarnie morską:




Widok z góry:



Objedliśmy się oczywiście jak zwykle gofrów,lodów i pysznej rybki prosto z morza ;)
Żal było wyjeżdżać i żegnać morze, ale cóż..  Wszystko co dobre szybko się kończy niestety..

Następny weekend spędziliśmy na turnieju piłki nożnej o puchar burmistrza organizowany u nas w mieście:





I na następny dzień na pokazach lotniczych, spadochronowych i militarnych. Zdjęć zbyt dużo nie mam,bo był taki upał i skwaar, że nawet zdjęć nie chciało mi się robić..  Tu zrobiłam moim chłopakom na oglądaniu czołgu i na przejażdżce Starem:







Zaliczyliśmy jeszcze grill ze znajomymi u nas na działce w ostatni weekend i wyjazd nad jezioro, aby jeszcze ostatni raz się wykąpać :) Dzieciaki jak zwykle miały frajdę i nie chciały wracać wieczorem do domu, jeszcze było im mało i nie chciały wychodzić z wody ;)

Koniec sierpnia to także moje urodziny, nasi przyjaciele zrobili mi niespodziankę i choć nie wyprawiałam i nic nie planowałam to wpadli z tortem i winem i spędziliśmy miły wieczór, było wesoło ;)

Kwiaty od męża:


I od syna:


I od przyjaciół:



Na drugi dzień zaprosilam na kawę chrzestną i kuzynkę z córką. Dostałam w prezencie bony upominkowe do kosmetyczki na paznokcie i do fryzjera na regenerację włosów :)) Przydadzą się na pewno :))

I tak zakończyły się tegoroczne wakacje.. Zleciały bardzo szybko,  ekspresowo! 2 września zaczęła się szkoła, ale o tym następnym razem :)


Jutro natomiast idziemy na ślub i wesele kuzynki mojego męża. I bardzo się cieszę, bo już 3 lata nie byliśmy na weselu ;) A jak było napiszę następnym razem :)

4 komentarze:

  1. Wspaniala koncowka wakacji! Lubie gory, ale lata bez morza sobie nie wyobrazam! :)
    Haha, zdjecia morza - jeziora swietne! Powinnam je pokazac moim Potworom jak raz pojechalam z nimi nad ocean i marudzili ze nie ma fal! Tam u Was, to rzeczywiscie NIE BYLO! :D
    Moj Mlodszy tez juz II klasa. Strasznie ten czas leci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak lubie, itensywnie, rodzinie, fajnie :) a teraz juz polowa wrzesnia...wspomnienia sliczne.
    Pozno bo pozno ale serdeczne zyczenia urodzinowe- spelnienia marzen!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam o małym H, to było straszne :( Cudowne wieści, życzę im jak najlepiej, oby synuś urodził się zdrowy i wynagrodzil im te wszystkie straszne chwile.

    Piękne zakończenie wakacji. Morze jest niesamowite i prawda jest ze zmienia się tam pogoda gwałtownie jak w górach. Ja kocham patrzeć jak morze jest wzburzone, jest wtedy najpiękniejsze pokazując swą siłę.

    Wszystkiego najlepszego Inesko kochana!!!! Cudownych masz znajomych ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas pędzi jak szalony :) U Was druga klasa, u nas pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń