Równo miesiąc temu byliśmy na weselu W. i M. Pięknie było i wybawiliśmy się wspaniale :)) Aż nogi bolały ;) Juniorowi też się bardzo podobało, wytańczył sie z mamą i kuzynkani, wytrzymał do północy i padł zmęczony. Przespał się na kanapie w drugiej sali do 2,30 i wtedy wróciliśmy do domu :)
O 22,0 był też pokaz sztucznych ogni, jako niespodzianka dla gości, super to wyszlo:
Wesele bardzo udane i wspomnienia pozostaną. Na drugi dzień były jeszcze poprawiny, więc kolejna impreza i też świetnie się bawiliśmy :) Było super!
Tydzień później w sobotę wieczorem byliśmy z naszymi przyjaciółmi na koncercie Cleo, która odwiedziła nasze miasto w ramach trasy na pożegnanie lata:
Było bardzo fajnie, Cleo dała radę ;) Oprócz gwiazdy wieczoru grali też jacyś dj-e i była niezła zabawa.
W kolejny weekend Junior miał zjazd zuchów i harcerzy w swojej szkole i nocował tam od piątku do niedzieli.. Stawił się z plecakiem, karimatą i śpiworem w piątek po południu, a odebraliśmy go w niedzielę w południe. Mieli tam mnóstwo różnych atrakcji i zadań min. ognisko, zwiad na mieście ;) warsztaty z tworzenia figurek z ziemniaka, turniej piłki nożnej (to coś dla mojego syna ;) ) oraz czekała ich przysięga zuchowa, musieli się nauczyć Prawa Zucha;
I po roku uczęszczania na zbiórki Junior i jego koledzy i koleżanki zostali pełno prawnymi zuchami ;) W mundurku zucha Junior wygląda bosko :))
Po weekendzie w szkole Syn wrócił zadowolony, ale bardzo zmęczony.. za dużo to oni tam chyba nie spali ;)
I tak przyszła do nas jesień.. W tym roku chłodna i deszczowa.. Ale za to w lasach pelno grzybów :) Juz dawno ponoć nie było tylu grzybów, po prostu wysyp u nas! Bylismy 2 razy w pobliskim lesie i tyle udało nam się znaleźć:
Same czarne łebki głównie. Mamy zapasy na kilka lat ;) Zrobiliśmy suszone i mrożone i zaprawione w occie :)
Przy okazji zbierania grzybów mieliśmy przyjemne spacery po lesie, bo akurat w te dwa weekendy pogoda dopisała:
Mój mały grzybiarz:
Junior uwielbia chodzić na grzyby :)
A tu spacer po naszym osiedlu i zbieranie kasztanów:
Jesień jest piękna w swoich barwach i skłania do refleksji i zadumy, ale niestety w tym roku jest zimna i nieciekawa.. Ale na weekend zapowiadają ocieplenie, więc jest nadzieja na polską złotą jesień :)
Od ponad miesiąca mój syn jest uczniem klasy drugiej.. Co za tym idzie jest więcej nauki i obowiązków.. Uczy się właśnie tabliczki mnożenia i czyta swoją pierwszą lekturę-"Dzieci z Bullerbyn" :) Z angielskiego zaczęli uczyć się pisowni, bo pierwsza klasa to były tylko słówka ze słuchu i mnóstwo piosenek.. Junior chodzi na dodatkowy angielski 2 razy w tygodniu od 2 lat, więc dobrze sobie radzi z angielskiego, oby tak dalej.
Na razie w szkole radzi sobie świetnie i nie ma żadnego problemu. Jedna wywiadówka we wrześniu już za nami, za tydzień mamy kolejną. Drugi rok pozostałam w trójce klasowej i nadal bede zastępcą przewodniczącej klasy ;)
Na razie naszym zadaniem było zorganizowanie niespodzianki na Dzień Chłopaka. Myślę, że chłopcy byli zadowoleni z prezentu, Junior bardzo :) Teraz przed nami Dzień Nauczyciela i niespodzianka dla naszej p. Edyty ;) Wychowawczyni Juniora jest bardzo, bardzo fajna i Syn ją uwielbia :) Dobrze,że na nią trafił!
Poza szkołą Syn nadal chodzi 2 razy w tygodniu na piłkę nożną. Z siatkówki zrezygnował już w zeszłym roku szkolnym, teraz od października zaczął zajęcia na basenie. Oczywiście prywatnie 20km od naszego miasta, ponieważ nasz miejski basen jest w remoncie już drugi rok i nie można z niego korzystać :/ Juniorowi bardzo się spodobało i jest chętny na naukę pływania :) Jeździmy z nim raz w tygodniu w soboty, bo tak najlepiej nam pasuje. Cieszę się, że Junior jest chętny na takie sportowe zajęcia i jest aktywny i cały czas w ruchu :) Przynajmniej nie siedzi tyle w domu i nie ma czasu na tv i gry i go w ogóle do tego nie ciągnie.. Oczywiście lubi sobie pograć na telefonie czy obejrzeć coś na youtube czasami ,ale to nie codziennie i nie na długo. Także super.
Za 2 tygodnie urodziny Juniora, mój synek skończy 8 lat!! :)) Czekają nas dwie imprezki z tej okazji- dla rodziny i dla przyjaciół :) Będzie pełna chata!
Jutro o 16,0 idziemy z Juniorem do mojej koleżanki i jej syna na kawkę itd. A w sobotę jesteśmy na popołudnie zaproszeni do naszych przyjaciół i ich córki, więc na pewno będzie wesoło :)
Mam nadzieję, że zdążę odezwać się szybciej niż za kolejny miesiąc, ale nie obiecuję ;) Zobaczymy :)



























No leci jak oszalały ten czas, prawda!
OdpowiedzUsuńJesień zapowiadała się zimna, ale na szczęście, przynajmniej u nas z początkiem października przyszło znowu ponad 20C i tak jest po dziś dzień, cudowna jesień.
Grzyby faktycznie w tym roku oszalały, u nas też Mistrz już narobił różnych zapasów, a mslaki rosną nam w ogrodzie na trawniku, co kilka dni mamy nową dostawe ;)
Junior cudny chłopczyk, jak czytam o Nim to widze dużo wspólnego z moim Tymciem, podobni są z charakteru :)
ściskam Inesko, pisz częściej.
U nas jesień zaczęła się pięknie, ale właśnie psuje się nam pogoda i nadchodzi aura typowo jesienna. Co też ma swój urok właściwie ;)
OdpowiedzUsuńCzas leci.
Sport, aktywność fizyczna jest bardzo ważna w życiu, dlatego bardzo dobrze że Junior zaraził się pasją do piłki i lubi basen ;)
8 lat - młody mężczyzna ;) Mój Maciuś w styczniu skończy 8 :)
Spoznione Sto Lat dla Juniora! :*
OdpowiedzUsuńTutaj grzybow sie nie zbiera, ale Potworki podchwycily gdzies temat i przez dluzszy czas dopytywaly kiedy pojedziemy do lasu zbierac te grzyby. ;)
Nik tez w II klasie, ale tutaj na szczescie nie ma lektur do czytania. Dzieci same wybieraja sobie ksiazki do poczytania. Mam wystarczajacy problem, zeby Potwory zagonic do cwiczenia gry na skrzypcach; jeszcze mi lektur brakowalo! :D
puk puk..
OdpowiedzUsuń