czwartek, 6 lutego 2020

W nowym roku ;)

 Tak dawno nie pisałam,że nie wiem nawet od czego zacząć.. Minęły święta, które były jak zawsze rodzinne, wesołe i piękne. Minął sylwestr i Nowy Rok.. Sylwestra spędziliśmy tak jak zawsze z grupą przyjaciół i naszymi dziećmi w domu A i S, tak jak rok temu ponieważ oni mają od roku duży dom,który nas wszystkich pomieści 😉
Święta w obiektywie:

                           
                       



Kevin sam w domu musiał być obowiązkowo 😉
A to nasze nowe nabytki świąteczne zakupione na kiermaszu bożonarodzeniowym, który odbył się u nas w mieście w połowie grudnia:



Tego skrzata Junior wybrał sobie sam i kupił za własne pieniądze 🙂

A to prezenty ze szkoły:


I ze szkoły językowej,do której chodzi Junior:


Tak jak w zeszłym roku odwiedził ich Mikołaj:

Tydzień przed świętami mieliśmy też spotkanie opłatkowe z naszymi księżmi -proboszczem i wikarym oraz całą scholą, maryjankami i ministrantami z naszego kościoła 🙂 Byliśmy zaproszeni ponieważ nasz syn od jakiegoś czasu jest ministrantem w kościele i bardzo mu się to podoba 🙂




Składaliśmy sobie życzenia, śpiewaliśmy wspólnie kolędy, pojedliśmy słodkości 😉 Było bardzo bardzo miło.
Dzień przed Wigilią moja przyjaciółka M (z Torunia) zrobiła mi ogromną niespodziankę i zadzwoniła z wiadomością, że przyjechała z synami na święta 😀 Jeszcze tego samego wieczoru udało nam się spotkać i pogadać i chłopakom też:


Ale była radość! Po pół roku udało nam się wreszcie spotkać! I na drugi dzień w Wigilię rano też choć na chwilę 😁 Bardzo się ucieszyłam, mogłyśmy sobie przynajmniej złożyć życzenia :

Potem był sylwester:




Witanie Nowego Roku:


Mam nadzieję, że będzie on dobry i wyjątkowy dla nas wszystkich! A przede wszystkim zdrowy!!
Wiem,że święta i Nowy rok dawno za nami, że już luty leci i świąteczne klimaty dawno minęły, ale ja dopiero teraz znalazłam czas, aby je opisać choć w dużym skrócie, na pamiątkę. 
Przerwa świąteczna była w tym roku bardzo długa przynajmniej w naszej szkole i dzieci miały długą labę 😉 Junior po świętach był raz u jednej raz u drugiej babci i nie narzekał 😉 Obie babcie bardzo o niego dbają i kochają go bardzo i ma u nich jak w raju 🤩 Dla mojej mamy jest jedynym wnukiem,a dla teściowej jedynym chłopcem wnukiem, bo ma jeszcze 2 wnuczki 😀
Zaraz po świecie Trzech króli mieliśmy kolędę, czyli wizytę księdza 😉 Było bardzo miło i sympatycznie,bo mamy fajnych księży.

12 stycznia byliśmy na imprezie z okazji 28 finału WOŚP 😀 Jak zwykle na naszej sali widowiskowej było wiele atrakcji, występy dzieci, koncert rockowy, pokazy pierwszej pomocy, dużo pysznego jedzenia i oczywiście licytacje 🙂



Tydzień później kuzynka Juniora i bratanica męża oraz jego brat obchodzili wspólnie urodziny (mają w odstępie 3 dni) więc była imprezka 😁



A 9 stycznia nasi przyjaciele I i P zostali ponownie rodzicami małego Marcelka 😁😘Mały jest zdrowy i śliczny, za parę dni kończy miesiąc i wszystko jest dobrze 😀 Cieszymy się ich szczęściem! Po tragedii, którą przeszli ponad 2 lata temu cieszymy się,że im się udało i mają wymarzonego, zdrowego synka 😀


On jest taki słodki!!

W styczniu zaliczyliśmy też, a raczej drużyna Juniora zaliczyła 2 turnieje piłki nożnej :






Każdy był w innym mieście na innej hali. W pierwszym zajęli drugie miejsce, w drugim trzecie,więc nieźle im poszło. 


Oprócz tego Junior nadal jeździ na basen raz w tygodniu i uczy się pływać:


Raz wychodzi mu lepiej, raz gorzej 😉

Junior zaliczył już też w styczniu 2 bale karnawałowe, jeden w szkole w ostatnim dniu przed feriami klasy 1-3 miały swój bal przebierańców, ale nie mam jeszcze zdjęć z tej imprezy. A na drugim (organizowanym przez Ośrodek kultury) byliśmy razem w jakąś sobotę, ale tylko półtora godziny, bo byliśmy w tym dniu zaproszeni też do naszych znajomych na kawę. Z balu:



W tym roku Junior był piratem, Jackiem Sparrowem z Piratów z Karaibów 😉 Taki strój mu się marzył i taki dostał w prezencie gwiazdkowym 😄 Radość była wielka!
A tu już z kolegą u niego:


Ferie u nas w tym roku zaczęły się 27 stycznia, więc mają się już ku końcowi.. Jeszcze przed feriami w środę odbyło się w naszej szkole zebranie dla rodziców na podsumowanie półrocza. Najpierw było spotkanie w auli z p. dyrektor i p. pedagog,  a potem w klasie z wychowawczynią. Jak zawsze było bardzo fajnie i zabawnie,bo mamy bardzo fajnych rodziców w klasie (no w większości) i bardzo fajną Panią 🙂 Już nie raz tu chwaliłam p. Edytę i nie będę się powtarzać 😉 W każdym razie p. E. podsumowała pierwsze półrocze- frekwencję, udział w konkursach, zachowanie i oceny. Ogólnie klasa Juniora jest bardzo fajna, zgrana i ambitna. Bardzo dużo dzieci uczy się bardzo dobrze i wielu uczniów bierze udział w różnych konkursach. Pani bardzo ich chwalila 😀

A potem zaczęły się ferie, z czego Junior baaardzo sie cieszył 😁 Ja miałam w zeszłym tygodniu aż 3 dni wolnego, więc mogłam spędzić trochę czasu z synem,co bardzo i jego i mnie ucieszyło 😁 Na dalsze wyjazdy nie mogliśmy sobie pozwolić  zresztą mąż nie dostałby urlopu, ale chciałam,aby Junior miał jakąś frajdę z tych ferii i miał co wspominać po powrocie do szkoły. W jeden dzień byliśmy zaproszeni do mojej koleżanki P na urodziny jej syna Maćka 😀

Dzieciaki szalały, a my mogłyśmy pogadać. Na następny dzień umówiłam się z A i pojechaliśmy z jej córkami do kina na "Śnieżkę i fantastyczną czwórkę" (świetna bajka, bardzo śmieszna) oraz do sali zabaw, aby Junior i dziewczyny mogli poszaleć i mieli frajdę 😁 Potem zaliczyliśmy jeszcze McDonalda, więc byli mega szczęśliwi ☺ A w kolejnym dniu odwiedziliśmy moją kuzynkę i jej córkę. Junior został u nich na noc,bo tak umówili się z E jeszcze przed feriami,więc znów była radocha 😀 Na drugi dzień wieczorem go odebraliśmy i kolejne 2 dni spędził u babci. A od niedzieli jest na feriach u drugiej babci, cioci i kuzynek. Jutro wraca wreszcie do domu.. Bardzo się już stęskniłam, bo tak smutno i pusto jest w domu popołudniami bez niego.. 😕

Na sobotę trener zapowiedział turniej, więc znowu czeka nas kilka godzin siedzenia na hali na twardym krzesełku i oglądanie meczy.. Trochę to męczące,ale czego się nie robi dla dziecka skoro chce i lubi grać w piłkę 🙂
A w niedzielę w ostatni dzień ferii planujemy jechać na łyżwy, bo wstyd się przyznać, ale jeszcze w tym roku czy raczej tej zimy, nie byliśmy 😐

Za tydzień w piątek natomiast mamy z mężem "wychodne" ponieważ mamy bilety na przedstawienie "Kobieta idealna" z Adrianną Biedrzyńską, Dorotą Stalińską, Piotrem Skargą itd. U nas w mieście rzadko zdarzają się takie wydarzenia z tak znanymi aktorami, więc trzeba korzystać 😃 A że wypada to akurat w Walentynki to będzie jakby randka 😍 Choć my Walentynek nie obchodzimy, ale każda okazja jest dobra, żeby wyrwać się trochę z domu 😉 A że na następny dzień 15-go idziemy na zabawę karnawałową to już w ogóle weekend pełen wrażeń 😄 Zabawe organizuje Koło wędkarskie, do którego należy mój mąż i idziemy na nią z naszymi przyjaciółmi A i S oraz innymi znajomymi jak rok temu 🙂 A że karnawał trwa to tydzień później również idziemy na imprezę, do innego lokalu tym razem organizuje ją klub sportowy piłki nożnej Juniora 😀 Jak szaleć to szaleć! Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić! Może jeszcze w lutym uda mi się odezwać, choć nie obiecuję 😉

4 komentarze:

  1. No dawno nie pisałaś :)

    Kevin musi być obowiązkowo.

    Zdrówka dla Marcelka.
    Bawcie się dobrze na randce ;)
    Ale pyszności na zdjęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U Was jak zawsze bardzo towarzysko! Ja dosc czesto spotykam sie na ploty z kolezankami, ale brakuje mi takich wyjsc z mezem do wspolnych znajomych. :(

    A ja zawsze myslalam, ze Ministrantem mozna zostac dopiero po Komunii? Tak czy owak, Nika nie namowie. Zbyt niesmialy jest. Bi raczej tez nie, chociaz tutaj dziewczynki tez moga pomagac do mszy. :)

    Widze wlasnie, ze Junior ma tyle zajec sportowych co moje Potworki. :D Oni to lubie, ruch to zdrowie, to w miare mozliwosci nie bede ich ograniczac. ;) Chociaz moj M. twierdzi, ze przesadzam. ;) Malzonek moj niestety niezbyt chetnie jezdzi na zawody. Rok temu jezdzil, ale w tym pojechal tylko 2 razy bo stwierdzil, ze to nudy. No fakt, ja tez wolalabym robic w tym czasie co innego, ale uwazam, ze trzeba sie interesowac tym, co robi dziecko, zeby ono sie kiedys interesowalo tym, co slychac u starych rodzicow. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle tygodni i wydarzeń w jednym pościu, uch :)
    Piękne święta za Wami.
    Fajnie, że Wasz Junior też taki aktywny i chce uczestniczyć w różnych zajęciach sportowych. To bardzo dobrze.

    Cudowne wieści, gratuluję Waszym przyjaciołom i cieszę się, że po tak strasznej tragedii doczekali się zdrowego synka. Oby zdrowo się chował!

    OdpowiedzUsuń
  4. Inesko, u Was bez zmian- aktywnie i towarzysko! Super. Cieszę się szczęściem Waszych przyjaciół. Maluszek jest przeslodki. To już dwa lata, ależ ten czas leci.
    Rozumiem Cię z pisaniem. Ja też jestem sporadycznie, z doskoku. Życie w realu wciąga, czasu jak na lekarstwo, nie mam możliwości blogować jak kiedyś i pewnie długo nie będę miała. Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam samych cudownych dni.

    OdpowiedzUsuń