wtorek, 20 września 2011

35tc 3d

 Za kilka dni zaczynam 9 miesiąc ciąży, ale ten czas pędzi!! Trwa właśnie pranie i prasowanie rzeczy dla Juniora. Jakie to wszystko jest fajne i malutkie :) Nie mogę się napatrzeć na te ciuszki. To naprawdę już niedługo..

 W sobotę mąż zrobił mi niespodziankę i zabrał mnie do naszej ulubionej restauracji na kolację. Kazał mi się ładnie ubrać i nie powiedział w ogóle gdzie wychodzimy ;) Było bardzo miło i jedzonko pyszne :)) Lubię takie nasze wypady tylko we dwoje i zdałam sobie właśnie sprawę, że już niedługo się skończą (przynajmniej na jakiś czas). Fajnie jest się spotykać ze znajomymi, iść gdzieś razem, ale takie chwile tylko Nasze są najlepsze. Ale niedługo nie będziemy już sami, tylko My, nasze spokojne życie się skończy i zacznie całkiem nowe, inne, nowa przygoda :) Na pewno na początku będzie mi brakować tego, że nie można wyskoczyć razem do knajpki czy do kina albo na plotki do przyjaciółki kiedy najdzie mnie ochota. Ale myślę, że z czasem to się zmieni, jak Mały podrośnie, będzie łatwiej coś zorganizować i wyjść z domu. Mam taką nadzieję. Przez tyle lat byłam przyzwyczajona, że robie co chcę i chodzę, gdzie chcę, a teraz? Ogólnie nie lubię monotonii i siedzenia w domu, ale myślę, że nie będzie nudno, bo przecież Syn dostarczy nam "rozrywki" ;)

 Chwilami mam już dość siedzenia w domu i nic nie robienia, bo gotowanie, zakupy i sprzątanie nie są moją pasją ;) Ale na szczęście są książki i dzięki nim na chwile mogę oderwać się od codzienności i obowiązków i pobyć w całkiem innym świecie. Uwielbiam czytać i dla mnie dzień bez książki jest dniem straconym , a teraz mam wreszcie na to czas. Zwłaszcza w nocy to się przydaje, bo nadal budzę się co noc na 2-3godz. i nie mogę zasnąć. Ale mogę odespać rano, bo nie trzeba wcześnie wstawać :) Poza tym czuję się bardzo dobrze, nadal mam sporo energii tylko szybko się męczę i muszę co chwile trochę odpocząć. Ale nic mnie nie boli i bardzo mnie to cieszy :) Dobrze, że tak lekko przechodzę tą ciąże, ominęło mnie większość dolegliwości ciążowych typu: nudności, wymioty, zgaga, hemoroidy, puchnięcie stóp, czyli słynne zatrzymywanie się wody w organiźmie (apropos wody to nadal wypijam ją dziennie litrami, stale chce mi się pić) Także jak na razie lajtowa ta moja ciąża i oby tak do końca. Kopniaki to sama przyjemność i dziwię się za każdym razem, gdy słyszę lub czytam, że one mogą boleć.. Dla mnie to super uczucie. Maluch wierci się codziennie niesamowicie, mam wrażenie, że coraz bardziej. Wczoraj brzuch aż mi cały falował i podskakiwał momentami- zabawnie to wyglądało ;) Czasmi czuję pod skórą nóżkę lub rączkę, super to jest. Będzie mi tego bardzo brakować.

ps. Dziękuję za wszystkie rady, miłe słowa i wsparcie pod poprzednią notką :)) Każda rada jest dla mnie bardzo cenna.

9 komentarzy:

  1. Zamykam bloga napisz do mnie na maila,(podany u mnie)
    jeśli chcesz mnie nadal czytać

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany ! Inesko!! Jaki Ty masz malutki brzuszek! Bardzo zgrabnie wyglądasz, kto by powiedział, że jesteś miesiąc przed terminem!! Mnie wydaje się , że też nie mam wcale dużego brzucha, widziałam duuuużo większe :) Cieszę się że tak lekko przechodzisz ciążę, w porównaniu do mnie to naprawdę nie doświadczyłaś żadnych dolegliwości, bo ja to chyba już wszystkie. CIekawa jestem która z nas pierwsza urodzi, bo jesteśmy praktycznie na tym samym etapie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW, faktycznie brzuszek masz niewielki. Szybki powrót do formy gwarantowany. Tzrymajcie się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. na początku to przyjaciółki będą siedziały u Ciebie i podziwiały Juniora!:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże kochany... jaki masz malusi i słodziusi ten brzusioooo... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam taki maly brzuszek i jak szłam z bólami do porodu to mnie na patologię ciąży chcieli dać;) Także Uważaj Kochana:)A co do wypadów to teraz jest b.duzo róznych knajpek z kącikami dla dzieci więc może nie bedzie aż tak źle;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. brzusiu malutki, ciekawe jak teraz wygląda?
    No to widzę, że mąż zaserwował Ci "ostatnia" atrakcję, taką jak mój mnie ;)
    Tez to lubię, choć mamy takie wypady teraz naprawdę rzadko... i będzie mi tego brakować....
    Ale spoko, nie bój zaby, wócimy do tego :) choć niestety dopiero za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczny brzuszek:)malutki ale śliczniutki:)

    agata-miloscczynicuda

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzuszek piękny :) Jak zaczynałam 9 miesiąc miałam chyba podobnej wielkości brzuszek :)
    Z tymi wyjściami jest tak, że nawet jeśli byś wyskoczyła gdzieś bez dzieciątka to i tak myślami byłabyś cały czas w domku :)))) A przecież jak już dojdziesz do siebie i zorganizujecie swoje nowe życie tak by prężnie funkcjonowalo (mam nadzieje, że rozumiesz co mam na myśli :)))) to zawsze możecie zaprosić znajomych do siebie :))))
    Pozdrawiam
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń