wtorek, 18 września 2012

Znowu chory..

 Już było całkiem dobrze, gorączka przeszła po 4dniach (w czwartek) a od wczoraj pojawił się katar i leje się Młodemu z nosa. Masakra, jak nie urok to... Już się cieszyliśmy, że choróbsko przeszło, że leki pomogły szybko, a tu od nowa męczarnia i znów synek jest chory. Tym razem bez gorączki i sensacji, ale nocka znów była nieciekawa, bo budził się z płaczem kilka razy, ponieważ cieżko było mu oddychać, bo nos zapchany :( Biedak. Pierwszy raz w życiu ma katar. Pani w aptece poleciła maść majerankową, więc od dziś stosujemy. Nie wiem co jeszcze może pomóc? Mam już tego dosyć, stale coś. Taka piękna pogoda, a my musimy kisić się domu...

 Piąty ząb wyszedł i narazie nie widać kolejnych. Na jakiś czas mamy spokój, ciekawe na jak długo? Postępów w rozwoju też brak, bo Mały za samodzielne chodzenie się nie bierze, woli maszerować przy meblach, kanapch i czworakować. Nie lubi być prowadzony za rączki czy pod pachy, więc tego nie robimy. Jak będzie chciał to sam się puści i nauczy chodzić, ma jeszcze czas.

5 komentarzy:

  1. Nie martw się samodzielnym chodzeniem... Artur ma już ponad rok i jeszcze nie chodzi :) A co do prowadzania za rączki lub pod pachy to odradzam... nam rehabilitantka zabroniła... to nie jest dobre dla dzieci. Jeśli już to za jedną rękę... trzymasz dziecku rękę przed nim i starasz się go w ten sposób podtrzymywać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ineska, rozważ zakup nebulizator, niesamowicie pomaga przy katarach i kaszlu, ja mam od równo 3 lat i nieraz nam uratował nos i noc.
    Tu info od koleżanki agg http://dwojedzieciija.blogspot.com/search/label/nebulizator

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że koszt dość wysoki, to inwestycja jest na całe lata i dla całej rodziny :) Warto.

      Usuń
  3. chyba sie jakos zmówiły te nasze smarki małe bo moja po anginie tzn angina wyszła w środę a od soboty smarki no i tak angina się skończyła a zaczęło typowe przeziebienie. Na noc smaruje mascią majerankową, pulmex baby na stopy i klatke piersiową (trzeba spróbować delikatnie bo może uczulać), nasivin baby na noc a w ciagu dnia biegam i wycieram smarki. Psikam też Euphorbium (homeopatnia nie zaszkodzi a moze pomoże) ale to tylko w ciagu dnia. Dzisiaj była u nas doktorka i przepisała jakies krople na katar i beda do odbioru jutro. No i my mamy jeszcze przepisany syropek na kaszel bo Mała odkrztusza te smarki co jej spływają do gardła.
    Więc ja polecam żelazy zestaw masc majerankową (bardzo słaba ale ratuj się kto może ;)), pulmex baby, nasivin na noc i w ciagu dnia odciagamy gile :D
    Zdrowia życzę oraz wytrwałości w tych trudnych chwilach

    OdpowiedzUsuń
  4. ma duuużo czasu!:)
    Zdrowia! (Aaaapsik)...od zakichanej ciotki z blogowego świata!:P

    OdpowiedzUsuń